• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

Chosen

Użytkownicy
  • Zawartość

    39
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    1

Chosen last won the day on 18 Styczeń 2015

Chosen had the most liked content!

Reputacja

1 Licznik lajków.

O Chosen

  • Tytuł

  • Urodziny

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. NIe, to nie jest tak, że się "jeżę", również nie wspomniałem nic o obrażaniu, tylko o szacunku, a to jednak co innego. Z tego też powodu gorąco zachęcam do używania jakiegoś prostego narzędzia do korekcji, choćby zaimplementowanego w przeglądarce. Z drugiej strony, to tylko jeden błąd, zatem pax tecum ... Wiem, że gramy w tej samej drużynie i wcale nie neguję wartości Twojego podejścia. Po prostu ja tak nie robię, Ty rób jak uważasz. W końcu każda osoba, którą uda Ci się zainteresować tematem, tylko na tym zyska, więc jest ok. Ponownie pozdrawiam
  2. Co do ortografii: jeśli nie wiesz jak napisać, sprawdź proszę. Chodzi o szacunek dla innych, bo język polski jest już w wystarczającym stopniu kaleczony. Być może zadawanie pytań to jest sposób na rozruszanie forum. Być może. Co do tracenia czasu i odsyłania do innych tekstów: Może ktoś tego jednak nie wie, przeczyta i poczuje się mądrzejszy? Natomiast dyskusja w temacie akurat fuzji jądrowej wydaje mi się jałowa. Dlaczego? Bo jeżeli mamy wielce roztrząsać, że jeżeli obniżymy temperaturę to trzeba zwiększyć ciśnienie, to jest to z gruntu bezproduktywne. Spowodowane jest to faktem, że więcej w tym temacie nie da się sensownie napisać dla laika, więc po co? Jest tak i tyle. Chyba że chcemy podyskutować o istocie procesu, co bez wchodzenia w efekty kwantowomechaniczne nie bardzo ma sens, bo dla naszego "Kowalskiego" i tak będzie to absolutnie niestrawne, albo co gorsze, wyciągnie on błędne wnioski. Do dyskusji wszelakich, w tym bezprzedmiotowych nadałoby się jakieś forum filozoficzne Jeżeli ktoś pyta, udzielam odpowiedzi, jeżeli nie rozumie, tłumaczę, jeśli ma wątpliwości, dyskutuję. Czasem to działa nawet na moich studentów, więc jeśli pozwolisz, zostanę przy swojej metodzie. Również pozdrawiam
  3. W rzeczy samej. Odpowiedź "wprost" jest w załączonym artykuliku. Po prostu nie mam chęci powielać tekstu i generować rozwlekłych postów. Wydawało mi się, że taka odpowiedź Cię usatysfakcjonuje, bo podane są w artykuliku 3 konkretne parametry, oczywiście wzajemnie zależne, czyli jeśli "czegoś mniej, to czegoś więcej"... Natomiast kwestia kompensacji temperaturowo-ciśnieniowej wydała mi się oczywista (co zresztą też jest opisane w artykule). Jeżeli Kowalski nie potrafi zrozumieć artykułu z zamieszczonego linka, to wówczas chętnie wyjaśnię... Nie jestem jasnowidzem, żeby wiedzieć, czego ludzie nie rozumieją... PS. "Spryciarz" to najładniej wygląda pisany przez "rz"
  4. W celu samopodtrzymywania. Zobacz http://en.wikipedia.org/wiki/Lawson_criterion (konkretnie http://en.wikipedia.org/wiki/File:Fusion_ntau.svg)
  5. Przecież istnieją już działające reaktory termojądrowe. Oczywiście są one tylko wersjami eksperymentalnymi, jako że do podgrzania plazmy do temperatury rzędu ok 100M deg C zużywają więcej energii niż produkują, ale jednak już takie coś działa i to od pewnego czasu.
  6. [moderator: nie ma potrzeby cytowania, bezpośrednio poprzedzającą naszą, wypowiedzi.] Nie ma sprawy. Konkretnie interesuje Cię strona 8 (rysunek 1)
  7. Wiem i rozumiem. Dlatego ta fizyka to byłaby tylko tak po prostu. Te 10 lat temu, to co innego
  8. Ech, stypendia, możliwości profów po 60-tce. W zasadzie wszyscy czołowi matematycy (i większość fizyków) swoję największe prace stworzyli w wieku ok. 26 lat. To o czymś świadczy, chociaż możemy temu zaprzeczać i uważać że nadal jesteśmy tak samo sprawni intelektualnie. Ale sami siebie okłamujemy Też, ilośc nauki, czy materiału do przyswojenia... To żaden argument. Akurat na matematyce, czy fizyce teoretycznej, ludzie o wyjątkowych, nazwijmy to "predyspozycjach" (poprawność politycznia zabrania mówić o inteligencji), nauki mają bardzo niewiele, bo te dyscypliny to tak naprawdę operowanie zabawnymi często konstrukcjami matematycznymi, które są jakby wielowymiarowymi klockami. Dlatego naprawdę bystrzy mogą osiągnąć wielkość Przy relatywni niewielkim nakładzie pracy, a szaraczki nawet jak skończą, to po co? To i tak byłaby wówcza droga przez mękę A wydaje mi się, że ja teraz już skończyłbym je bez problemu, ale co mi po tym? Nic sensownego bym nie zdziałał, a amatorsko wiele zagadnień fizyki teoretycznej mogę rozgryzać w domu
  9. Taa, magister a magister. Tylko chciałbym nie tylko je skończyć, ale coś osiągnąć. A niestety, wiek 24-27 lat, kiedy to osiągamy szczyt możliwości intelektualnych w dziedzinach ścisłych już mam jakiś czas za sobą
  10. Proszę, prężność par rtęci: http://www.physics.rutgers.edu/~eandrei/389/NISTIR.6643.pdf
  11. Opary sa, oczywiście, szkodliwe. Natomiast związki organiczne rtęci (np. dimetylortęć) to koszmar. Ale spokojna głowa, jak pokój był dobrze wietrzony to...
  12. Ja bym sobie jeszcze poszedł na fizykę teoretyczną, ale nieco stary jestem
  13. Bardzo dobry pomysł
  14. W rzeczy samej. Trzeba po prostu chcieć.