• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

f63b

Użytkownicy
  • Zawartość

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Licznik lajków.

O f63b

  • Tytuł

  • Urodziny

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

2065 wyświetleń profilu
  1. Cześć, mam parę pytań co do tego repetytorium. Otwarłem je parę dni temu i z każdą chwilą mam coraz większe wątpliwości co do treści zawartych w tej książce. Prosiłbym, żebyście rzucili okiem na parę zadań. zad 5 str 20 Oblicz objętość gazu wydzielonego w reakcji nadmiaru wody z: c) 3,2g węgliku wapnia m = 3,2g V(gazu) = ? CaC2 + 2H20 -> Ca(OH)2 + C2H2 n(CaC2) / n(C2H2) = 1/2 dlaczego? przecież w równaniu nie ma dwójki przed żadnym z nich. Dlaczego moli C2H2 jest dwa razy więcej? Wynik wychodzi ok, ale ten fragment mnie zastanawia. d) m(Ca3N2) = 14,8 V(gazu) = ? Ca3N2 + 6H2O -> 3Ca(OH)2 + 2NH3 M(Ca3N2) / V(NH3) = 148/22,4 Dlaczego 22,4? Przecież jest jeden mol azotku wapnia i 2 mole amoniaku. Nie powinniśmy napisać 2 * 22,4 ? Wynik wyszedł im 2,24 dm3, mnie - 4,48 dm3. Który z nich jest właściwy? Inne ciekawe zadanie, 6 / 21 Oblicz procentową zmianę objętości próbki tlenu o masie 3,2 kg podczas jego całkowitej zmiany w ozon. 3 02 -> 2 O3 Jestem kompletnie skołowany obliczeniami, które spisali, aby uzyskaś wynik. Jeżeli każdy gaz w takich samych warunkach ma taką samą objętość, to 3 objętości zmieniliśmy w 2. Różnica to 3-2 = 1 objętość, a więc procentowa zmiana to 1/3 * 100% = 33,(33)%. Autorowi repetytorium po szeregu dziwnych obliczeń wyszło 33,48%. Jak to możliwe? Ostatecznie mogę postarać się je przepisać, ale ciekaw jestem waszej opinii co do samego wyniku. Zad 1 str 22 Oblicz jaką objętość w warunkach standardoiwych zajmuje 1 mol drobin dowolnego gazu. Co do warunków standardowych:chodziło im chyba o stan standardowy, wg. tego co wyczytałem na wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Warunki_standardowe dane to T = 298K, p = 1000 hPa, n = 1, V = ? Użyłem równania Clapeyrona, które kojarzę jeszcze z czasów gimnazjum i jakie było moje zdziwienie, gdy otrzymałem wynik 24,77 dm3 zamiast 24,44 dm3, jak widnieje w wielu źródłach. Dlaczego otrzymuję zły wynik? Nie będę przepisywał całych obliczeń, bo zwyczajnie popodstawiałem do równania V= (nRT) / p. Czy chodzi o to, że "dowolny gaz" nie jest gazem doskonałym? Coraz bardziej się obawiam, że te rzeczy nie są na moją głowę
  2. To niesamowite, że jeszcze wczoraj nie mogłem tego pojąć, a dzisiaj - wydaje mi się - olśnienie. Przystępne tłumaczenie i czas działają cuda. Dzięki wielkie, DM
  3. http://pl.wikipedia.org/wiki/Ozon Tutaj jest narysowany rezonans z plusikami i minusami. Założyłem, że przeciwnie naładowane atomy przyciągają się do siebie. Jest to wiązanie czy ten plus i minus nie wnoszą nic do naszej dyskusji? Próbując zrozumieć przeczytałem to: http://www.chemmix.edu.pl/artnet/index.php?s1=02&s2=006&s3=008 Widzę teraz te dwa niesparowane elektrony. Mam pytanie: jak to wygląda w cząsteczce ozonu? Nie bardzo wiem, jak narysować dla niej szablon energetyczny. To wykonalne? Co do siarki: w SO jest na II stopniu utlenienia, bo tlen jest -II. Uwspólnia 2 elektrony, więc ma oktet. Tutaj wszystko rozumiem. Nie chwytam gdzie siarka mieści elektrony w związkach z dwiema i trzema cząsteczkami tlenu, skoro wszędzie piszą, że atom siarki w tych związkach ma hybrydyzację sp2 i kąt 120 stopni między wiązaniami. http://1.bp.blogspot.com/-qJ3wZoOdQtA/Td7L0gYlYRI/AAAAAAAAAEQ/-xAZ36hetws/s1600/so3_f.PNG Przykładowo tutaj na ostatnim rysunku siarka ma całe 6 par elektronowych. To 2 razy tyle ile może pomieścić na orbitalu sp2. Czego nie rozumiem?
  4. Miło widzieć jak powiększa nam się grono użytkowników. Co do muzyki: grasz na czymś czy śpiewasz? Lubię muzykę, ale nie wyobrażam się zajmować się nią dla pieniędzy. Uważam, że pięknem powinniśmy dzielić się z innymi za darmo albo "co łaska".
  5. Nie mogę edytować postu - nie wiem dlaczego - więc napiszę jeden pod drugim, choć tego nie lubię. Dlaczego w O3 powstaje wiązanie jonowe? Moja skromna przyswojona do tej pory wiedza mówi, że wiązania tego typu powstają przy dużej różnicy elektroujemności, a trudno o taką między dwoma atmomami tego samego pierwiastka. Jaka dziedzina chemii zajmuje się tego typu sprawami? Chętnie sięgnąłbym po jakieś opasłe tomisko, które rozjaśniłoby mi podobne niuanse.
  6. Do powtórek warto używać programów typu fullrecall/anki, które na podstawie twoich odpowiedzi dopasowuję odpowiednie interwały między kolejnymi przypomnieniami danego materiału. Najlepiej uczyć się codziennie. Jeżeli cały czas obracasz się w danym temacie to nie masz zbyt wielkiej szansy na zapomnienie materiału, który opanowałeś. Wiedza najczęściej ci "ucieka", gdy jej nie używasz.
  7. Cześć. Pytanie jak w temacie. Nie rozumiem za bardzo, dlaczego cząsteczki łączą się w bardziej skomplikowane: nawet, jeżeli cząsteczka O2 rozpada się pod wpływem promieniowania ultrafioletowego, to dlaczego w wyniku rekacji O2 + O powstaje ozon? Czy temu pojedynczemu atomowi tlenu nie wygodniej byłoby znaleźć drugi, który jest w podobnym położeniu? Dlaczego cząsteczka tlenu O2 wchodzi w reakcję z monotlenem, skoro ma oktet elektronowy? To samo mnie nęka odnośnie SO3. Po co siarka łączy się z trzema tlenami, skoro może połączyć się z jednym, by uzyskać oktet? Ta druga możliwość wydaje mi się prostsza, więc nie wiem skąd dwu- i tri- tlenki. Prosiłbym o odpowiedź albo polecenie jakiejś literatury. Pozdrawiam - f63b
  8. rafcio: chodzi ci o tę książeczkę, której szczęśliwym posiadaczem jestem? http://img15.tablica.pl/images_tablicapl/90329451_1_644x461_biologia-1-zakres-rozszerzony-operon-balerstet-lewinski-prokop-szczecin.jpg
  9. Przede wszystkim trzeba pomyśleć, czy to, czym się przejmujemy, jest takie strasznie ważne. Za często marnujemy nasze nerwy na pierdoły. Wystarczy wziąć głęboki wdech, spojrzeć z dystansem na problem i uśmiechnąć się do siebie. Aktywność fizyczna jest warta uwagi, bo dobre zdrowie pozwoli nam dłużej siedzieć nad książkami W sytuacjach stresowych może się nie przydać, bo często nie masz możliwości podjęcia jej, gdy akurat coś cię zdenerwuje. Stres też jest nam potrzebny. Życie z samymi pozytywnymi emocjami byłoby nudne.
  10. Alderon: cała ta seria Sękowskiego jest fajna? (http://chomikuj.pl/bulgotnica/ebooki/chemia/Sekowski+-+seria+chemia+dla+Ciebie) Co prawda na razie mozolnie przedzieram się przez podstawy, ale zwykłem zbierać sobie książki na wyrost. Dobrej literatury nigdy za wiele. Te stare książki to świetna sprawa: przeglądałem z różnych dziedzin i zawsze było dużo eksperymentów z opisem jak je wykonać i wyjaśnieniem dlaczego coś się dzieje, dlaczego dana rzecz działa w ten a nie inny sposób. Gdy przeglądam dzisiejsze podręczniki jestem mocno zawiedziony papką jaką karmi się głodnych wiedzy uczniów
  11. Alderon: też byłoby mi miło, gdyby panował tutaj nieco większy ruch, ale nie za cenę zaniżania poziomu. Kiedyś siedziałem na dużej ilości for, ale z każdym dniem, miesiącem, rokiem poziom dyskusji leci na łeb. Nie chodzi tutaj nawet o wiedzę na tematy specjalistyczne, ale o tematy typu "co dzisiaj jedliście", "czy bóg istnieje", "czy talerz leży, czy stoi". Silenie się na filozofię po prostu mnie razi: jeżeli ktoś chce, to powstało wiele traktatów, są też książki, w których wiedza z tych poprzednich jest ujęta w sposób bardziej zrozumiały dla "szarego" człowieka. Rozstrząsanie tematów, przytaczając na okrągło te same argumenty i fakty jest zwyczajnym marnotrastwem czasu. Co gorsza: jest nudne. Ponadto wygląda mi to na reklamę strony z bzdurnymi artykułami: a jak pisałem, nie lubię czegoś takiego. Nie czuję się na siłach brać udział w dyskusji na temat istnienia duszy: moja wiedza z zakresu filozofii jest bardzo powierzchowna, a - j.w. - powielanie argumentów i dowodów zwyczajnie mnie odpycha. Tym mnie zaskoczyłeś Zawsze spotykałem się z argumentem, że to religia jest uproszczeniem, bo wystarczy uwierzyć w to, że jakaś kapryśna istota decyduje o naszym życiu, zasadach działania świata i każdym przypadku, jaki spotykamy na naszej drodze. Żeby ustrzec się choroby i nieszczęścia wystarczy wystawić na próg domostwa talerz z zupą dla skrzatów i nie trzeba się martwić o zdrowie, o niepowodzenia. Kobiety ciężarne nie powinny szyć, bo nie obejdzie się bez cesarskiego cięcia. Pominę wszystkie cuda, jakie dyktuję popularne dzisiaj religie, bo nie chce mi się zwyczajnie przekonywać kogokolwiek do czegokolwiek Co do twoich argumentów: jestem pozytywistą i wierzę w to, co ukazują nam nauki przyrodnicze. Co prawda jest w nich dalej sporo rzeczy niewyjaśnionych, wiele wyjątków od dotychczas udowodnionych praw. Nikomu nie udało się utworzyć dotąd teorii wszystkiego, która od dawna jest świętym gralem uczonych. Wierzę, że z każdą dekadą wiemy coraz więcej i będziemy wiedzieli coraz więcej, po kolei dopasujemy wszystkie kawałki układanki w jakiej żyjemy. Przy okazji: w ostatnim Focusie był artykuł o tym, jak społeczeństwo głupieje. Według tekstu średni IQ w krajach zachodnich od lat spada, coraz rzadziej pojawiają się wybitne umysły i coraz rzadziej mamy do czynienia ze znaczącymi odkryciami. W świetle tych informacji trochę martwię się o to, jak będzie szło kolejnym pokoleniom odkrywanie zagadek wszechświata, ale szczęśliwie nie będzie to już moim problemem
  12. Twój nick sporo mówi na temat twojego podejścia do tego typu spraw. Zazwyczaj pogoniłbym kogoś za rozstrząsanie rzeczy omówionych już milion razy, ale że na forum nie ma powalającego ruchu - przemilczę to 1. Co myślicie o tym rzadkim dziwnym zjawisku? Zwykle dowody w tego typu sprawach są łatwe do podważenia. Szokujący nagłówek oczywiście robi swoje. Dobrze, że portal niewiarygodne jest wyrocznią, która może rozstrzygać o kwestiach metafizycznych, co do których są jakieś wątpliwości. Gdyby nie oni, nie miałbym się do kogo zwrócić. 2. Przecież życie zaczyna się w chwili poczęcia. Wspaniale, że nas o tym informujesz Tym samym odpowiedziałeś na pierwsze ze swoich pytań. Spotkałem się jednak z wieloma dziwnymi doniesieniami, których lekarze nie byli w stanie wyjaśnić. Jest wiele tego typu rzeczy, które warto badać. Rzeczy, które często określa się zjawiskami paranormalnymi i magią. Niestety, podejście redaktorów szukających sensacji, idiotów i ludzi, którzy preparują dowody sprawia, że niewielu chce wziąć pod uwagę możliwości istnienia tego typu zjawisk i możność wyjaśnienia ich w naukowy sposób. Przy okazji: fakt, że to twój pierwszy post budzi podejrzenia, że jesteś człowiekiem, który za pieniądze podjął się rozleklamowania portalu. Wiadomo, że wypozycjonowanie strony w google się ceni. Też kiedyś myślałem nad czymś takim, bo zawsze można przyciąć stówkę bądź dwie, ale stwierdziłem, że to zajęcie dla ludzi bez polotu, których nie nudzi spamowanie forów wtórnymi postami o mizernej wartości, gdy pominąć link. Redaktorzy, którzy cię zatrudnili nie przejmują się, że spora część ich artykułów jest denna i niewarta nawet przewertowania. Ważne, że portal jest wysoko w wynikach google, że na stronie są reklamy, a więc kasa leci. Oczywiście moge się mylić, ale to śmierdzi mi na kilometr kryptoreklamą. Miałem sie uczyć, a poświęciłem ~15 minut mojego życia na post pisany przez wszechwiedzącego ("Mam nadzieje, że jako biolog wiesz, że coś takiego jak dusza nie ma prawa istnieć, jest to mit - nawet ja to wiem."). Podobno przed śmiercią całe życie przelatuje nam przed oczami. Jestem pewien, że gdy ujrzę tę chwilę w ostatnich przebyskach świadomości zrobi mi się smutno, że tak marnowałem swój czas Miałem być miły, ale jestem tylko człowiekiem. Mimo wszystko, nie miej mi za złe: dawno nie poświęciłem tyle uwagi komuś, kto napisał tak banalny i sztampowy post.
  13. Nie lepiej byłoby zassać sobie jakieś .mobi? W internecie da się znaleźć pdf, a jeżeli ci odpowiada format, to txt takie, jak w linku niżej. txt: http://www37.zippyshare.com/v/92280930/file.html pdf: http://chomikuj.pl/Edi5150/Aleksander+So*c5*82*c5*bcenicyn+-+Archipelag+Gu*c5*82ag Miłej lektury.
  14. Ego: kiedyś jadłem w dużych ilościach i nie miałem z tego powodu żadnych problemów. Nie wiem oczywiście jak moja wątroba miałaby się po dziesięciu latach takiej diety. Swoją drogą: jest środek lata, a ja znowu się przeziębiłem. Katar i zmęczone oczy skutecznie odstręczają od nauki :|
  15. Napiszę trochę nie na temat: planuję wybić ci tego rodzaju kursy z głowy 1. Angielski jest bardzo prostym językiem 2. Do nauki angielskiego w sieci jest mnóstwo materiałów dostępnych za darmo 3. Do nauki wymowy wystarczy ci słownik z notacją fonetyczną i filmy z napisami (a lepiej bez) Chodziłem kiedyś na kurs angielsiego i do dzisiaj szkoda mi tego tysiąca złotych, bo chyba tyle zapłaciłem za rok. Gramatyki i słownictwa jesteś w stanie nauczyć się sama. Lektora potrzebujesz jedynie do nauki wymowy, chociaż, zważając na umiejętności językowe naszych rodaków, zdecydowałbym się raczej na jakieś materiały w oryginalnej, angielskiej wersji językowej lub pomoc native speakera.