In-Vitro   21 głosów

  1. 1. Czy jesteś za In-Vitro

    • tak
      13
    • nie
      8
    • nie mam zdania
      0

Żeby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

21 posts in this topic

Co myślicie o metodzie In-Vitro?

Szansa czy zagrożenie? A może obie odpowiedzi są dobre?

Przy chorobach cywilizacyjnych jakie Nas dotykają metoda In-Vitro może stać się bardzo potrzebna. A po za tym dlaczego skazywać bezpłodną parę na brak dziecka kiedy mogliby mieć szanse przez metodę In-Vitro. Ja osobiście jestem ZA

0

Share this post


Link to post

Ja też jestem za. Nie rozumiem jak kościół, może krytykować tą metodę. Według mnie nie ma tutaj żadnego aktu cudzołóstwa.

0

Share this post


Link to post

Im raczej chodzi o to co się dzieje z komórkami i plemnikami po tym jak nie są potrzebne. Względy etyczne mają tutaj ciekawy aspekt bo wszystko zależy od tego co uważamy za formę życia i tu jest sedno problemu. Zaznaczę dla "nich" a widać po wpisach nie dla "Nas".:)

0

Share this post


Link to post

W takim razie uważam, że życie dziecka powstaje od połączenia komórki jajowej z plemnikiem. Same plemniki są jak martwy naskórek, którego się pozbywamy. Wiec przy zamrożeniu plemników moim zdaniem nie ma mowy o jakimkolwiek grzechu na nienarodzonym dziecku.

0

Share this post


Link to post

W "grzech" nie wierzę.

Fascynują mnie niektórzy ludzie. Metoda dobra, nikogo nie krzywdzi, pomaga wielu ludziom... Jakim cudem to może być nieetyczne? <_<

0

Share this post


Link to post

Niektórzy chcą kreować etykę innych poprzez strach. Kościół uważa się ostatnio za nieomylne źródło dobra i wartości etycznych. Buduje mity i legendy m.in o IN-VITRO. Teraz zależy wszystko od Nas jakie wybory podejmiemy i w co uwierzymy. Niestety.

0

Share this post


Link to post

Najpierw proponuję co niektórym poczytać na temat in-vitro a dopiero później się wypowiadać. Ktoś pisze, że zamrożone plemniki to jak naskórek itd. OK, ale w in-vitro nie zamraża się plemników. Wyrzuca się JAKBY zapłodnione komórki. Uzyskuje się zarodków więcej niż potrzeba i się je zamraża.

Jak byście się czuli wiedząc, że to jakiś koleś wybierał kiedys, że Wy to akurat Wy? I to obserwując Was w probówce? Nie przygniatałaby świadomość o tym, że "ja jestem z probówki", z probówki bo inaczej widocznie miałem się nie urodzić ?

O jakim akcie cudzołożenia piszecie? ahahaha

Kościół reprezentuje pogląd, że życie powstaje w momencie połączenia komórki jajowej z plemnikiem. I na tym opiera swoje poglądy na temat in-vitro. I akurat ja się w tym przypadki z nim zgadzam.

Jeśli ktoś nie może mieć dzieci to widocznie z jakiegoś powodu. Jest ich dużo w domach dziecka i czekają na adopcję. W dodatku nie wiem dlaczego Państwo miało by refundować zabieg zapłodnienia in vitro z pieniędzy podatników skoro ja oraz sporo innych ludzi uważam to za nieetyczne i nie mam zamiaru wspierać.

1

Share this post


Link to post
Jak byście się czuli wiedząc, że to jakiś koleś wybierał kiedys, że Wy to akurat Wy? I to obserwując Was w probówce? Nie przygniatałaby świadomość o tym, że "ja jestem z probówki", z probówki bo inaczej widocznie miałem się nie urodzić ?

Czułbym się normalnie... :huh:

Nie przypisuje zdarzeniom celowości, więc nie miałbym żadnych wyrzutów sumienia.

Kościół reprezentuje pogląd, że życie powstaje w momencie połączenia komórki jajowej z plemnikiem.

Co nie wydaje się zbyt dobrym kryterium moralnym. Pytanie powinno brzmieć "kiedy życie staje się zdolne do cierpienia?".

Jeśli ktoś nie może mieć dzieci to widocznie z jakiegoś powodu.

Nie za bardzo rozumiem co w tym miejscu chcesz przekazać...

1

Share this post


Link to post

Aerandir dobrze mówi. Ja też nie widzę tutaj nic co by mogło być powodem do marginalizacji tej metody.

Co do finansowania: jesteśmy SPOŁECZEŃSTWEM czyli razem ponosimy pewne koszta dla dobra innych lub dobra wspólnego. Równie dobrze mógłbym się spytać dlaczego Ja człowiek nie wierzący i nie będący członkiem kościoła muszę obowiązkowo oddawać daninę z podatków na ich utrzymanie? Dla mnie płacenie na kościół w moim przypadku jest tak samo dziwne jak dla Ciebie CTX na In- Vitro.

0

Share this post


Link to post

Życie jest życiem i jest najwazniejsze. Metoda, w której powstaje jedno życie ale przy okazji zabijane jest kilkadziesiat innych nie jest dobrą metodą. Kryterium moralnym jestem dla mnie ja. Wszelkie szukanie jak to nazwałeś "kryterium moralnego" jest dla mnie zwykłą manipulacją sumieniem a to prowadzi do relatywizmu moralnego. Ale cóż, każdy ma inne wartości. Ja szanuję ludzi niezależnie od tego jak "mali" oni są. Życie staje się zdolne do cierpienia z chwilą jego powstania z tym, że pewnie objawia się w trochę innych płaszczyznach. Troszkę zalatuje metafizyką ale to właśnie w jej obrębie mają miejsce rozważania w kwestii życia. Chociaż dla mnie nawet z biologicznego punktu widzenia jest ono zapoczątkowane wraz z zapłodnieniem.

Też nie jestem za finansowaniem Kościoła z budżetu państwa co nie znaczy, że trzeba do tej listy dokładać kolejną parafkę, która w dodatku jest niezgodna z moim sumieniem. O to mi chodziło. Nienawidzę, jak piszę, że jestem przeciwny finansowania in-vitro i tego typu rzeczy to zaraz ktoś mi wyskakuje z tekstami, że Kościół tego tamtego, Kaczyński taki a inny i tego przykładu. Co mnie to obchodzi i co to ma wspólnego z tematem, na który rozmawiamy ? Równie dobrze mogłeś napisać, że jedzenie mięsa jest równie dziwne jak płacenie podatków na Kościół- ale jakie to ma znaczenie?

@Aerandir

To, że nie przypisujesz zdarzeniom celowości nie znaczy, że ona nie istnieje. Może najzwyczajniej w świecie jej nie dostrzegasz?

Pozdrawiam

0

Share this post


Link to post
Życie jest życiem i jest najwazniejsze. Metoda, w której powstaje jedno życie ale przy okazji zabijane jest kilkadziesiat innych nie jest dobrą metodą. Kryterium moralnym jestem dla mnie ja. Wszelkie szukanie jak to nazwałeś "kryterium moralnego" jest dla mnie zwykłą manipulacją sumieniem a to prowadzi do relatywizmu moralnego.

I to "ja" rodzi relatywizm.

Moje kryterium - zdolność do cierpienia - wcale nie wynika z manipulacji sumieniem. Nigdy nie czułbym żalu po "zabiciu" blastocysty. Już mucha wywołuje we mnie większe współczucie, ze względu na swój układ nerwowy.

Życie staje się zdolne do cierpienia z chwilą jego powstania z tym, że pewnie objawia się w trochę innych płaszczyznach. Troszkę zalatuje metafizyką ale to właśnie w jej obrębie mają miejsce rozważania w kwestii życia.

Filozofia, filozofia... Ja myślę, że najodpowiedniejszą dziedziną do rozważania w kwestii życia jest mimo wszystko biologia. ;)

To, że nie przypisujesz zdarzeniom celowości nie znaczy, że ona nie istnieje. Może najzwyczajniej w świecie jej nie dostrzegasz?

To, że przypisujesz zdarzeniom celowość nie znaczy, że ona istnieje...

Jakim cudem można dostrzec celowość? :huh:

Celowość jest kolejnym nieuzasadnionym postulatem w już i tak pełnym bzdur i mitów świecie. Co więcej, wymaga ona przyjęcia tak daleko idących założeń, że racjonalnie myśląca osobą powinna tę koncepcję odrzucić.

0

Share this post


Link to post

Cóż, wiem, że dawno temat nie był poruszony, ale przeczytałam wszystko i aż "na palce się ciśnie" , że aerandir po prostu popiera punkt widzenia nauki a ctx typowe argumenty katechety. Mniejsza z tym. Ubiegłego roku jedna z nauczycielek opowiadała historię o kobiecie, która wraz z mężem zleciła zabieg in vitro, i z zimną krwią opowiadała o tym, ile to blastocyst czy tez zarodków musi jeszcze "umrzeć" by przerwały tylko te najzdrowsze. Cóż, jesli uświadomimy sobie, że w późniejszym etapie życia te "najzdrowsze zarodki" bedą chodziły wraz z naszymi dziećmi do szkoły, to może to napawać - przynajmniej mnie tak - odrzuceniem co do tej metody. Wiem,że moja wypowiedź może nic nie wnosi i może być postrzegana jako dość konserwatywna. w związku z powyższym moja opinia skłania się ku ctx.

Stosuj polskie znaki, spacje i znaki przestankowe, bo bez nich ciężko się czyta. // Edit Oxygenium

0

Share this post


Link to post

Jak byście się czuli wiedząc, że to jakiś koleś wybierał kiedys, że Wy to akurat Wy? I to obserwując Was w probówce? Nie przygniatałaby świadomość o tym, że "ja jestem z probówki", z probówki bo inaczej widocznie miałem się nie urodzić ?

Nijak. Moze nawet jakos cieplo, ze rodzice tak bardzo chcieli mnie miec.

O jakim akcie cudzołożenia piszecie? ahahaha

Kosciol krytykuje in vitro m.in. za to, ze od mezczyzna oddaje swoje plemniki droga masturbacji - ktora jest grzechem.

Mysle, ze mimo, ze metoda ta nie krzywdzi nikogo, byloby lepiej ulepszyc procedury adopcyjne, wiele dzieci chcialoby miec rodzicow, a nie ma. I nie chodzi tylko o pomoc tym dzieciom. Mam takie wrazenie, ze skoro ktos ma problemy z plodnoscia, to moze zaufac naturze. Nieplodnosc powoduje m.in. zespol Turnera czy Klinefeltera (choc nie wiem, czy w ich przypadku zaplodnienie jest mozliwe nawet metoda in vitro) i jakos wolalabym, zeby te osoby wychowywaly cudze, zdrowe niz wlasne, chore w jakis sposob dziecko.

0

Share this post


Link to post

Jestem za i pomysły, by wrzucać do więzienia tych, którzy czegoś takiego dokonali (np. Pan Duda, przynajmniej w 2012 popierał taki pomysł) to dla mnie absurd. 

0

Share this post


Link to post

Mysle, ze mimo, ze metoda ta nie krzywdzi nikogo, byloby lepiej ulepszyc procedury adopcyjne, wiele dzieci chcialoby miec rodzicow, a nie ma. I nie chodzi tylko o pomoc tym dzieciom. Mam takie wrazenie, ze skoro ktos ma problemy z plodnoscia, to moze zaufac naturze. Nieplodnosc powoduje m.in. zespol Turnera czy Klinefeltera (choc nie wiem, czy w ich przypadku zaplodnienie jest mozliwe nawet metoda in vitro) i jakos wolalabym, zeby te osoby wychowywaly cudze, zdrowe niz wlasne, chore w jakis sposob dziecko.

Chyba żartujesz. Jak jakieś dziecko ma czystą kartę to znajduje bez większych problemów. Dzieci z domów dziecka to dzieciaki patoli, którzy nie zrzekli się w pełni praw nad dzieckiem, ale też się nim nie opiekują itd. 

 

Co do Kościoła - droga wolna, przecież nikt nikogo nie będzie zmuszał do korzystania z tej metody, więc jeśli ktoś uważa masturbację czy taką metodę za grzech to nikt go przecież do skorzystania z niej nie zmusi, dlatego blokowanie uregulowania tego prawnie przez KK to dla mnie kolejny absurd. 

0

Share this post


Link to post

Ludzie decydują się na InVitro, gdy prokreacja jest dla nich ważniejsza od macierzyństwa/tacierzyństwa lub gdy odmawia się im prawa do adopcji, dlatego nie jest wielką fanką tej metody produkcji dzieci. W końcu w byciu rodzicem chodzi o miłość, a nie DNA, a jeśli para nie spełnia warunków adopcyjnych, to muszą być ku temu jakieś powody.

0

Share this post


Link to post

Ludzie decydują się na InVitro, gdy prokreacja jest dla nich ważniejsza od macierzyństwa/tacierzyństwa

 

Możesz rozszerzyć?

0

Share this post


Link to post

Moze po prostu niektorzy nie potrafiliby wystarczajaco pokochac cudzego dziecka? Jeszcze pol biedy jakby trafil do mnie zaraz po porodzie, ale taki kilkulatek? No nie.

0

Share this post


Link to post

Nie zapominajcie że tego typu metody są swego rodzaju pozytywną eugeniką - nie negują możliwości posiadania potomstwa u osób, które są słabe genetycznie czy coś, ale jednocześnie umożliwiają zaimplantowanie wybranych komórek, u których wykazano np. brak hemofilii, której ryzyko u danej pary było duże. Itd. itd. A to dlaczego ludzie decydują się na tą metodę, myślę, że jest ich sprawą i nie powinno być kryterium oceny tego, czy jest to właściwe czy też nie.

0

Share this post


Link to post

Co nie wydaje się zbyt dobrym kryterium moralnym. Pytanie powinno brzmieć "kiedy życie staje się zdolne do cierpienia?".

Rozumiem, że odmawiasz też ludziom chorym (tu: nieświadomym) prawa do życia... :/

 

Tyiu ma tu akurat rację. Jasne, wiadomo, że chce się wykluczyć choroby genetyczne ze środowiska, ale wchodzimy w temat eugeniki, produkcji superludzi. Wiadomo oczywiście, że nie musi tak być, dlatego najlepsze co można zrobić to uregulować metodę in vitro prawnie. A jak w Polszy jest, wiadomo... 

0

Share this post


Link to post

Nie nazwałbym tego superludźmi. Ze względu na medycynę itd. nie działa na populację ludzką dobór naturalny, tak jak powinien, więc tego rodzaju kontrola zapłodnień jest w pewnym sensie zastąpieniem doboru naturalnego. I jak pisałem wyżej, nie jest nieetyczna, bo nie wyklucza posiadania potomstwa przez osoby ''słabe genetycznie'' - pomaga natomiast by dzieci tych osób były możliwie mniej genetycznie obciążone. Czyli jak wspomniałem, jego to swego rodzaju eugenika, ale pozytywna i nie nieetyczna, w przeciwieństwie do wiadomo jakiej ideologii z przeszłości. 

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz