• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

Izuzet

Kierunek lekarski
  • Zawartość

    54
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

Izuzet last won the day on 26 Wrzesień 2015

Izuzet had the most liked content!

Reputacja

8 Licznik lajków.

O Izuzet

  • Tytuł

  • Urodziny 27.05.1993

Informacje profilowe

  • Kto
    dohtórka
  • Płeć
    Kobieta

Lokalizacja

  • Lokalizacja
    Zabrze/Lublin/Warszawa

Ostatnie wizyty

2284 wyświetleń profilu
  1. Anatomia to moim zdaniem była dosyć prosta. Histologia właściwie też, pod warunkiem, że ktoś ma łeb jak sklep i zapamiętuje kolory jąder komórkowych w jakichś szalonych barwieniach. Biochemia wymaga trochę rozumienia. A co się nie rozumie (nie chce się nad tym za dużo myśleć) to się uczy na pamięć i jakoś to idzie. Nie wszyscy są mega zdolni, ale większość ma taki życiowy spryt, który pozwala się trochę nauczyć, a trochę wymyślić na bieżąco. Nie ma sensu kucie wszystkiego jak leci z książki (znam takie osoby, zwykle efekty dosyć marne takich zabiegów, ale niektórzy się świetnie trzymają). Moim zdaniem trzeba umieć myśleć i jakoś sobie radzić. A z tym poprawianiem roku. Większość poprawia i idzie dalej, niektórzy rezygnują, bo stwierdzają, że to nie to. Trzeba płacić za warunki.
  2. Hy. Zależy co. Bo patrząc na "mądre rzeczy", które są do nauczenia się przewyższają trudnością liceum. I ja wciąż uważam, że dostać to tam się było najłatwiej. Ale... Kończy większość zaczynająca, a zaczyna mniejszość próbująca zacząć. Ogólnie to nie ma co pytania wyśmiewać, bo "my", bardzo mądrzy studenci medycyny, budujemy taką otoczkę mądrości/wyjątkowości/trudności wokół tego wspaniałego kierunku (tylko dla wybranych), że co mniejszy duchem albo powołaniem (powołanie najważniejsze!!!!) wątpi w to, że w ogóle jesteśmy ludźmi!!!jedenjeden Eh.
  3. 3 tomowy atlas wygląda pięknie, bo jest przepięknie wydany - ale jest w nim to samo co w 2 tomowym okraszonej jeszcze jakimiś notkami z serii "przeczytam może się przyda", a tak naprawdę to ogólne ogólniki i nie zastąpi książki z treścią. A Kontur to wodolejstwo na poziomie tanga argentyńskiego limfocytów, Tracz coś tam o jakichś komórkach pisze bez ładu i składu. Stasie są okej, dopóki nie trzeba się ich serio nauczyć, bo czasami skróty myślowe mnie przerastały. Ogólnie podręcznika dobrego do fizjologii chyba nie ma, ale tak jak mówili moi asystenci - to napisz lepszy.
  4. W ogóle to ja sobie nie wyobrażam ciągnąć za elektroniczne materiały pieniądze, to bezczelność. Dla I i II roku WLZ są materiały na dyskach Google, jak napiszesz na fejsach na grupie to na pewno starsi koledzy wyślą. Dla III roku już nie ma tego naszykowanego, bo już się mojemu rocznikowi nie chciało przygotowywać, ale takie wielkie paczki są dostępne, trzeba napisać tylko do kogoś. Za kserówki i wydruki to rozumiem, bo niestety to kosztowało jak się dla siebie przygotowywało.
  5. Trzy semestry było 5 lat temu, teraz normalnie dwa. Tylko chyba na UJocie jest semestr (?)
  6. Ogólnie studenci medycyny mają głowy nabite robieniem hajsu i noszeniem odpowiedzialności na plecach, jak po studiach nam wyrastają na ramionach słuchawki i pieniążki się nie zgadzają to się rodzi frustracja. Potem hajs się zaczyna zgadzać, ale frustracja jest tak duża, że się nie da załatać dwoma cyferkami przed trzema zerami co miesiąc i tak powstaje mit wiecznie nienasyconego lekarza-dorobkiewicza w nowym samochodzie i polówce od Tommiego H. (serio? lepiej F4 sobie kupić jak już ma być lans. A w ogóle jak ma być lans to najlepiej sobie kupić zegarek marki Hublot i machać przed nosem kolegom. Stanowczo.) Także, jacy my źli studenci, ojojojoj. A tak serio to w kraju prywiślańskim wszyscy są wynagradzani niewystarczająco w stosunku do pracy, którą wykonują, zatem czemu akurat pan/i dohtor ma robić kokosy... Rak instant.
  7. ^ Może przychodziłaś w godzinach, gdy akurat nie było czasu na kawę/ploteczki/oglądanie youtuba na kompie.
  8. Wiecie co, ja przeczytałam ten artykuł i też dał mi raka. To taki trochę rak-instant do rozmieszania z komentarzami w internecie w celu osiągnięcia gorącej gównoburzy internetowej, bo nie widzę innego powodu do pisania takiego listu. Ale kobieta ma trochę racji, nabili nam głowy, że lekarz zarabia nie-wiadomo-ile i jak po studiach się nie zarabia nie-wiadomo-ile to żal i smutek ogarnia człowieka, bo przecież tyle się starał na studiach i tyle poświęcenia włożył, by potem mieć. Bo nie ukrywajmy, też po to się idzie na medycynę, powołaniem chleba nie kupię, ani dzieci nie nakarmię. Odpowiedzialność jest wielka, kasa też powinna być wielka. I nie na x etatach, tylko na jednym. I to tyle. Tak jak Buka napisała, dla jednych sufit, dla innych podłoga.
  9. Za to pani z sekretariatu patofizjologii w Zabrzu otrzymuje ode mnie 2/10 za ciekawa fryzurę, bo za nastawienie do studentów to jej powinni wlepić karę pieniężną.
  10. ŚUM jest okej, jak każda uczelnia medyczna. Tak jak koleżanka wyżej napisała, idź tam, gdzie Ci najbliżej. A poziom taki jak na WUMie (bo wszędzie jest ten poziom ^^)
  11. Cześć. Napisałam już raz. Konkretniejszych konkretów nie otrzymasz, ponieważ z tego co wiem, w Zabrzu to studiuję chyba tylko ja z tych, którzy się udzielają. Poza tym... umówmy się, pierwszy rok się nie zmienia, najwyżej są nowsze pytania, które się znajdują jak przychodzi co do czego, bo zawsze rocznik, który jest wyżej je rzuci.
  12. merciness zawsze będzie Kato-pato i Zabrze-srabrze, bo tak się już mówi wśród studentów i chociażby w Katowicach nagle zaczęto rozdawać darmową kawę i sypać czekoladkami na każdych ćwiczeniach, to dalej będzie Kato-pato. Deal with it Ale co do tego, czy rocznik jest zgrany i ogarnięty to zgadzam się z Tobą, jak ludzie chcą, to będą dobrze ze sobą żyć i sobie pomagać. Ale to trzeba starań wielu ludzi i dużo dobrej woli. Samo miejsce nie definiuje dobrej atmosfery. A co do Zabrza i Katowic, tak jak mówiłam - studiowanie w Katowicach to studiowanie w Katowicach, natomiast studiowanie w Zabrzu to Rokitnica, Zabrze, Katowice, Gliwice, Sosnowiec, Bytom... Trzeba liczyć się z tym, że od 3 roku w górę zaczyna się uniwersytet turystyczny po całym Śląsku. I jeżeli ktoś nie jest w stanie się wyposażyć w samochód/kumpla z samochodem i umową na wspólne dojazdy, to lepiej się do Katowic rekrutować i pchać, bo jednak jakby człowiek tak miał z rana na 8 ze Srabrza pchać np. na Ceglaną w Katowicach w środku zimy z pełnym oprzyrządowaniem ćwiczeniowym to ja dziękuję, ale mi się nie chce.
  13. Jedyne niemiłe niespodzianki podczas rekrutacji to: 1) trzeba zapłacić za to, żeby oglądać się na liście, bo za indeks i legitymację dopłacić trzeba ponownie i 2) kolejka do dziekanatu żeby złożyć papiery potrafi mieć kilkanaście metrów.
  14. Nie uczy się francuskiego, już mówiłam. A z tymi prezentacjami to jest tak, że faktycznie nikt nie słucha. Przynajmniej ostatnich 18 z 20
  15. Nie, na francuskim jest walenie głupa, bo nikt się nic nie uczy