Nitrogenium

Języki obce

30 posts in this topic

Zauważyłem, że nie ma jeszcze tego tematu w "Pogaduszkach", a jest on bardzo fajny i dotyczy każdego. :)

 

Jakich języków obcych się uczycie lub uczyliście się? Jakie języki (o ile w ogóle) uważacie za "brzydkie" i dlaczego? Czy uczycie się jeszcze języków obcych, jeśli już skończyliście liceum/technikum? Co ogólnie sądzicie o nauce języków obcych? Jak bardzo jest ona potrzebna?

 

Piszcie :P

0

Share this post


Link to post

안녕! 나는 Michał 입니다. Я учил русский язык und Deutsch в школе. Of course I speak English too :)

 

Języki obce to moja pasja - uwielbiam słuchać jak ktoś gada nie po naszemu. Angielski już mocno oklepany (i nudny). Brzydki jest na pewno niemiecki - no weź postaraj się zaśpiewać coś ładnego w tym języku - nie licząc metalu - no nie da się :D Ładnych języków nie jestem w stanie wskazać - jest ich za dużo.

0

Share this post


Link to post

no weź postaraj się zaśpiewać coś ładnego w tym języku

nie jestem fanką niemeickiego, ale myślę, że ta piosenka się udała, polecam :)

0

Share this post


Link to post

Kiedys lubilam bardzo niemiecki i go niezle umialam, ale to bylo w gimnazjum. Zdalam ZD i... zaczelam stopniowo zapominac. Na studiach mialam niemiecki, wiec slowka medyczne znam, ale zaczelam sie uczyc szwedzkiego, ktory ma sporo podobienstw i analogii i po prostu wyparl niemieki. Jak chce cos pomyslec albo powiedziec po niemiecku automatycznie do glowy przychodza szwedzkie slowka i musze sie gleboko zastanowic zanim cos sklece po niemiecku ^^

Najlepiej idzie angielski. Najlatwiej mi sie nim mpwi. Za granica rozmowa po ang byla dla mnie naturalna, a w innych jezykach to zawsze bylo zastanawianie sie nad slowkiem, skladnia itp.

0

Share this post


Link to post

Po angielsku się umiem dogadać, gorzej u mnie z czytaniem. Znam podstawy niemieckiego, ale brzmienie tego języka zniechęca do jego nauki. :D Chciałabym nauczyć się norweskiego.

@@lith, też znam cyrylicę, co ułatwia czytanie tekstów w języku rosyjskim, białoruskim, ukraińskim, łemkowskim, ale także serbskim i bułgarskim. Prostsze słowa potrafię nawet zrozumieć, ponieważ - szczególnie języki południowosłowiańskie - są trochę podobne do polskiego.

0

Share this post


Link to post

Ja jakoś od samego początku byłem całkiem dobry w językach. Może to przez zwykłą ciekawość tego, jak ludzie mówią poza Polską. :) Angielskiego uczę się nieprzerwanie od 12 lat, a niemieckiego od 9 lat. Po drodze uczyłem się jeszcze łaciny (I klasa liceum) oraz hiszpańskiego (również I klasa liceum). Poza tym były nie do końca udane próby nauki innych języków.

 

Jeśli chodzi o to, które języki są brzydkie - wyznaję zasadę: "każdy język jest piękny na swój sposób". Dopóki samemu się nie spróbuje nauczyć danego języka, dopóty można go uznawać za brzydki. Mnie, na przykład, przez długi czas nie za bardzo podobał się portugalski i nie uwzględniałem go nawet na mojej liście planów językowych. Dopiero kiedy się w nim zanurzyłem spodobał mi się on tak bardzo, że mało co się w nim nie zakochałem. A niemiecki? Za dużo byłem z nim związany, żeby mi się nie podobał. :P Nie mam uprzedzeń ani do niemieckiego, ani do narodów nim się posługujących.

 

Teraz, po liceum, mam długie wakacje i wreszcie mogę się rozerwać językowo. :D Jak będę już na studiach, to językami będę się zajmował tylko w wakacje, ale kontakt trzeba będzie z nimi utrzymywać przez cały rok. Ambicje językowe mam duże i nie wolno mi marnotrawić czasu. Poza tym, dla mnie nauka języków obcych to jedno z najlepszych hobby. :) Ogólnie uważam ją za bardzo ważną, ponieważ poszerza ona horyzonty i w dzisiejszych czasach wypada znać już nie tylko jeden język obcy, ale powoli dwa.

0

Share this post


Link to post

No to chociaż tu się wyróżnię  :P

Ukraiński (ojczysty), rosyjski, polski (7 lat temu był dla mnie obcy), angielski i niemiecki płynnie, francuski kiedyś tak dobrze mówiłam, prawie B2, ale po tylu lat nie używania zapomina się :/ 

0

Share this post


Link to post

No to chociaż tu się wyróżnię  :P

Ukraiński (ojczysty), rosyjski, polski (7 lat temu był dla mnie obcy), angielski i niemiecki płynnie, francuski kiedyś tak dobrze mówiłam, prawie B2, ale po tylu lat nie używania zapomina się :/ 

 

Jak oceniasz trudność polskiego względem rosyjskiego? :D

0

Share this post


Link to post

Ja mówię płynnie po angielsku, znam jakieś tam podstawy niemieckiego (uczyłam się 3 lata w technikum). Chciałabym się porządnie nauczyć niemieckiego, ogólnie według mnie ciężko się go uczy, ale nadal mnie jakoś ciągnie :D Kusi mnie też hiszpański, ale na chwilę obecną ani czasu, ani motywacji by nie było. Może kiedyś :)

0

Share this post


Link to post

Cyrylice tez znam, ale serbska. Kiedys mialam przygode z tym jezykiem i pare zwrotow pamietam i slowek (chociaz o mowienie w tym jezyku nawet sie to nie otarlo), jak sie czyta, to sie zrozumie cos tam. Za to rosyjskiego ni w zab. Dla mnie to brzydki jak noc ezyk, niemiecki to przy nim muzyka.

0

Share this post


Link to post

Mnie nauka języków obcych nudzi i męczy. Chciałabym mówić w wieeeelu językach, bo fajnie się podróżuje mogąc pogadać z lokalsami, ale na chęciach się kończy...
W szkole uczyłam się niemieckiego, w gimbazie nawet miałam osiągnięcia w konkursach ^^ maturkę podstawową zdałam z palcem w d... i nie umiem rozmawiać po niemiecku ^^ Od 5 lat praktycznie nie mam kontaktu z tym językiem, coś tam z siebie wykrzesam, coś tam zrozumiem, ale po 11 latach nauki w szkole i na studiach powinno być dużo lepiej.
W liceum poza niemieckim miałam angielski, ale to był tragizm. Potem jeszcze miałam epizody w szkołach językowych (metoda Callana bardzo mi podpasowała), ale i tak to, że dogaduje się w tym języku to wynik oglądania filmów z napisami, słuchania piosenek po angielsku. Teraz staram się czytać książki i artykuły po angielsku, ale często jest tak, że rozumiem sens, ale wiele słów jest obcych. W przypadków artykułów weterynaryjnych słownik mi pomaga. Mój główny problem jest taki, że wstydzę się, że kaleczę gramatykę i wymowę, więc często mam problemy z rozpoczęciem rozmowy czy głupim zrobieniem zamówienia w knajpie :D ale jak już zacznie się gadanie to nieźle idzie.
Sama uczyłam się chorwackiego - zrobiłam tylko parę lekcji z samouczka. Dlaczego chorwacki - bo lubię wracać do tego kraju, moja siostra zna dobrze serbksi a to prawie to samo i miałam okazję osłuchać się z tym językiem. W efekcie dość swobodnie rozmawiałam po polsko-chorwacku.
Teraz chciałabym doszkolić angielski i zacząć hiszpański, bo Ameryka Płd. trochę wzywa :D a z dziwacznych planów to jeszcze indonezyjski, bo ponoć bardzo prosty, a szybciej polecę do Indonezji niż Ameryki Płd :D

0

Share this post


Link to post

Standardowo angielski, jakieś słówka i zwroty - niedobitki z niemieckiego, który niby miałam i w gimnazjum, i w liceum, ale nigdy nie mogłam się do niego przekonać. Będąc na wakacjach w Berlinie, wpadłam do jakiejś knajpki i choć poskładałam w myślach słowa zamówienia, to gdy zdałam sobie sprawę, że kelnerka pewnie zacznie mnie o coś jeszcze pytać, poddałam się i przeszłam na angielski :D. Także w CV raczej nie śmiałabym tego języka wpisać.

 

Zawsze chciałam uczyć się rosyjskiego w szkole, ale niestety ten feralny niemiecki przylgnął do mnie i tak już pozostało. Umiem mniej więcej czytać (bo że płynnie to bym nie powiedziała), z pisaniem gorzej, bo też mi się niektóre literki mylą z cerkiewno-słowiańskim, który to z kolei od podstawówki przewijał się na mojej religii. Ogólnie bliżej mi do języków słowiańskich, bo moi rodzice pochodzą ze wsi, w których funkcjonują gwary - w jednej białoruska, w drugiej ukraińska. W gronie rodzinnym są one używane na co dzień, moja babcia praktycznie nie mówi czysto po polsku.

0

Share this post


Link to post

Ja uczyłam się niemieckiego i go nieźle umiałam, nienawidziłam tego języka i nie chciałam się go uczyć..ale mój ojciec mieszkał w niemczech. Przez parę lat zapomniałam kompletnie, obecnie żałuję bo dzięki wycieczką z uczelni do Niemiec i Austrii polubiłam ten język. Angielskiego tak solidnie od podstaw się nigdy nie uczyłam więc moja znajomość jest taka sobie, ale chcę się nauczyć jak w końcu czas pozwoli. Fajnie mi wchodził hiszpański, ale miałam go bardzo krótko :( kiedyś może się nauczę..

0

Share this post


Link to post

Mój główny problem jest taki, że wstydzę się, że kaleczę gramatykę i wymowę, więc często mam problemy z rozpoczęciem rozmowy czy głupim zrobieniem zamówienia w knajpie ale jak już zacznie się gadanie to nieźle idzie.

Nie można się bać robienia błędów! :) Najważniejsze jest oddanie sensu wypowiedzi. Jak pojechałem rok temu do Berlina to też brakło mi języka w gębie - pierwszego dnia to tylko po angielsku praktycznie. Potem było już coraz lepiej, głównie dlatego, że było dużo możliwości rozmawiania po niemiecku, więc piątego, ostatniego zresztą dnia już swobodnie po niemiecku mogłem mówić, bo się już niczego nie bałem. :) Błędy każdy popełnia, a jeśli brakuje słów - zawsze można wytłumaczyć, o co chodzi.

0

Share this post


Link to post

Angielski - oklepany, ale umiem, myślę, że C1 spokojnie. Niemiecki - kiedyś lepiej szło (skończyłam na etapie B2), teraz się sporo zapomniało, słówek w ogóle już nie pamiętam (tzn. czytając więcej się przypomina, ale jeśli chodzi o mówienie... eh :D). Moim marzeniem jest japoński i może hiszpański? Zobaczymy :) Niemiecki też chcę odświeżyć ;)

0

Share this post


Link to post

Ja to wiem, ale mam blokadę. Zwłaszcza po długiej przerwie. W ogóle na mówienie otworzyło mnie podróżowanie - najpierw miesiąc w kraju anglojezycznym, gdzie albo używałam angielskiego, albo nie miałabym do kogo się odezwać przez miesiąc. No i podróże stopem, gdzie gadanie z kierowcą istotnym elementem wycieczki. Najlepiej w towarzystwie kogoś kto mówi na podobnym poziomie lub słabiej. Z lepszymi miałam problem, żeby się odezwać.

Mam na koncie tłumaczenie Portugalczykowi niemieckich komunikatów na angielski xD

Teraz minął już ponad rok od w miarę porządnej rozmowy po angielsku, wiec znów byłoby ciężko ;)

0

Share this post


Link to post

Znów wzięłam się w końcu za naukę języka angielskiego. A że wakacje w Madrycie się zbiżają zaczęłam także naukę jezyka hiszpańskiego ;)

0

Share this post


Link to post

Ja kiedyś też uczyłam się niemieckiego i uważałam że ten język jest dużo prostszy od angielskiego. Teraz po 5 latach przerwy od nauki niemieckiego nie pamietam nic kompletnie i już nigdy nie powiem że niemiecki jest łatwiejszy ;p

0

Share this post


Link to post

Miałem identycznie jeśli chodzi o niemiecki :D może nie tyle był łatwiejszy jeśli chodzi o same słówka, ale budowy zdania itd itd. Teraz nie pamiętam juz nic jeśli chodzi o ten język :D

0

Share this post


Link to post

Ja uważam, że jeden ze skandynawskich - szwedzki, norweski będzie bardzo fajnym pomysłem, szczególnie z perspektywy ewentualnej pracy po studiach medycznych :)

0

Share this post


Link to post

azakum ciekawie porobione zestawy ćwiczeń, zwrotów i słówek do opanowania jesli chodzi o jezyk angielski i nie trzeba nic placic potrzebne tylko dobre checi, motywacja i kazdy moze zaczac mowic po angielsku :D

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz