Aerandir

Jaki jest wasz stosunek do aborcji?

Aborcja   52 głosów

  1. 1. Jaki jest twój stosunek do aborcji?

    • Nie mam nic przeciwko aborcji (dokonanej nawet w 9 miesiącu ciąży)
      1
    • Nie mam nic przeciwko wczesnej aborcji.
      17
    • Jestem całkowicie przeciwny aborcji.
      16
    • Aborcję dopuściłbym tylko w szczególnych sytuacjach (gwałt, zagrożenie życia matki, wady genetyczne płodu itp.)
      18

Żeby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

60 posts in this topic

Temat-rzeka. Osobiście nie mam nic przeciwko wczesnej aborcji. Niemniej jednak, abym sam mógł ustalić jakąś dopuszczalną granicę dokonania aborcji, która zgadzałaby się z moim poczuciem moralności, zwracam się do was z pytaniem. W którym momencie rozwoju embrionalnego, chociaż pewnie ciężko jest wyznaczyć jasną granicę, zarodek staje się zdolny do cierpienia?

1

Share this post


Link to post

Możecie mi wytłumaczyć co takiego dzieje się w trzecim miesiącu rozwoju embrionalnego, że w niektórych państwach zezwala się na aborcję do trzeciego miesiąca ciąży? Co stanowi kryterium tej decyzji?

0

Share this post


Link to post

3 miesiąc : Koniczyny są zgięte w łokciach i w kolanach, następnie twarz się kształtuje, palce rąk i stóp są oddzielone, są już brodawki sutkowe i powieki. Przepuklina pępkowa trwa do 3 miesięcy.

Odnośnie tego kryterium to nie odniosę się bo to kpina! Myślą, że to nie człowiek? Czy że on nie czuje? Każdy na prawo żyć!

0

Share this post


Link to post

Obecne prawo nie jest złe. Prawda jest taka, że jeśli kobieta chce dokonać aborcji i tak to zrobi, bo w UE znajdzie taką możliwość.

To kobieta ciężarna jest miejscem rozwoju dziecka i jej życie może być przez płód zagrożone. Dla mnie jest jasne, że to do ciężarnej powinno należeć ostatnie zdanie. Jednocześnie odnosząc się do jej poczucia moralności i wartości w które wierzy miałbym nadzieję, że jednak do aborcji się nie posunie. Przede wszystkim zatem uświadomienie - kobiecie, która chce aborcji powinno się pokazać na czym polega zabieg i jak to wygląda. Decyduje o życiu drugiego człowieka, z którym dzieli połowę DNA, więc powinna dobrze wiedzieć co robi. No i ta zadra w sumieniu, która może trwać do końca jej życia...

0

Share this post


Link to post

Moim zdaniem jest to nieludzkie. Można znaleźć zrozumienie dla jakiejś ofiary gwałtu, ponieważ taka osoba jest w szoku i dziecko będzie jej tylko przypominać o nieszczęściu jakie się jej przytrafiło. Usuwanie tak zwanej "wpadki" jest równoznaczne z zabiciem dorosłego człowieka. Ile rodzin na świecie nie potrafi mieć dzieci i oddało by wszystko aby mieć własnego malca. Matka może nienawidzić tego dziecka ale z czasem zacznie żałować tego co zrobiła i popaść w depresje.

0

Share this post


Link to post

O dokonywaniu aborcji nie powinien decydować kościół ani mężczyźni. Jest to indywidualna sprawa kobiet. Jeśli postąpią nieetycznie i tak odezwie się sumienie. Uważam, że aborcja powinna być zalegalizowana aby kobiety miały prawo wyboru. W końcu to nie średniowiecze.

0

Share this post


Link to post

Wg mnie aborcja w każdym stadium to zabicie nie narodzonego i niedokształconego człowieka. Czyli jest to złe. Powinna być surowo zakazana, z jednym wyjątkiem: kiedy życie lub zdrowie kobiety jest bardzo zagrożone. To, że ktoś zgwałcił kobietę nie daje jej prawa przecież zabijać, co innego kiedy broni się przed własną śmiercią.

O dokonywaniu aborcji nie powinien decydować kościół ani mężczyźni. [...]W końcu to nie średniowiecze.

1. Jeżeli ktoś jest naprawdę wierzący, to powinien się słuchać Kościoła. Kościół tworzy granice moralne i obyczajowe, dzięki którym ten świat jako tako jeszcze wygląda.

2. Więc jeśli moja żona chce dokonać aborcji na moim dziecku, to ja mam się nie wtrącać? No bez jaj. Co innego, jeśli jej życie jest zagrożone.

3. Myślę, że w średniowieczu ludzi mieli więcej godności niż co niektórzy teraz - np. tacy co zabijają swoje dzieci.

0

Share this post


Link to post

Nie przesadzajmy... Przecież zlepek komórek w początkowym stadium ciąży jest tylko... zlepkiem komórek. :huh: Większe wyrzuty sumienia miałbym po zabiciu muchy niż po zabiciu takiego "dziecka". Zakaz aborcji nie powinien być całkowity.

0

Share this post


Link to post

Człowiek też jest zlepkiem komórek ;p

A hipotetycznie ten zlepek komórek w brzuszku kobiety przekształca się w człowieka, czyli zabija się potencjalnego człowieka (o ile ten zlepek komórek już nim nie jest).

0

Share this post


Link to post

Ale człowiek jest też zlepkiem komórek nerwowych, a wczesny zlepek komórek już nie. :P

Hipotetycznie to i plemnik czy komórka jajowa jest potencjalnym człowiekiem.

0

Share this post


Link to post

Nie, bo sam plemnik ani sama komórka jajowa niczego nie stworzy.

To bardzo subiektywne oceniać kiedy zarodek staje się człowiekiem. Dla mnie jest nim już zarodek, dla Ciebie człowiek jest wtedy, kiedy ma komórki nerwowe. Więc to nie jest argument za aborcją, bo to zależy od ludzi. Dla kogoś człowiekiem jest dopiero dziecko, które się narodzi, dl kogoś innego dziecko po 4 miesiącu itp. Myślę, że nie mamy prawa określać kiedy zarodek staje się człowiekiem.

0

Share this post


Link to post

Taka moralność - opierana na tym, w co przekształca się zarodek - prowadzi do absurdów. Bo cóż to jest za różnica pomiędzy komórką jajową i zbliżającym się do niej plemnikiem a zygotą, która według ciebie czyni zabicie tych pierwszych za moralnie dopuszczalne, podczas gdy zabicie zygoty jest, jak sam napisałeś, złe?

Tu nie chodzi o to kiedy zarodek staje się "człowiekiem", "krową", czy "słoniem". Nie da się tutaj wyznaczyć jasnej granicy, tak samo jak nie da się wyznaczyć granicy pomiędzy "lawą" a "skałą". Należy pytać o to kiedy zarodek jest zdolny do cierpienia. O ile w tym przypadku również nie można wyznaczyć jasnej granicy, o tyle można wyeliminować skrajności takie jak np. zygota, tak samo jak z całkowitą pewnością można powiedzieć, że gorąca i płynna magma nie jest skałą.

Semantyka jest słabym wyznacznikiem moralności. Jedynym takim wyznacznikiem jest cierpienie. No chyba, że możesz zaproponować jakieś inne, spójne źródło moralności, ale szczerze wątpię. :unsure:

0

Share this post


Link to post

"Bo jakaż to różnica pomiędzy komórką jajową i zbliżającym się do niej plemnikiem a zygotą, która według ciebie czyni zabicie tych pierwszych za moralnie dopuszczalne, podczas gdy zabicie zygoty jest, jak sam napisałeś, złe?".

Bo plemnik się zbliża, ale jeszcze się z nią nie złączył. Sam plemnik jest niczym, zresztą miesiączkowanie i polucje są sprawami naturalnymi, natomiast usuwanie/zabijanie przyszłego dziecka już nie.

"Nie da się tutaj wyznaczyć jasnej granicy, tak samo jak nie da się wyznaczyć granicy pomiędzy "lawą" a "skałą". Należy pytać o to kiedy zarodek jest zdolny do cierpienia".

No własnie - nie da się wyznaczyć tej granicy, dlatego nie powinno się ryzykować. A to, że taki człowiek w brzuchu nie cierpi (rozumiem, że chodzi Ci o odczuwanie bólu) nie jest usprawiedliwieniem zabicia go, bo równie dobrze podczas znieczulenia czy śpiączki nie czujesz tego bólu. Ból nie jest czymś co może wyznaczać wagę bytu kogoś. To tylko ból.

0

Share this post


Link to post

Co z tego, że się z nią nie złączył. Twierdzenie, jakoby moment połączenia gamet zmieniał wartość moralną czynu jest co najmniej śmieszne.

Możesz mi podać powód, na podstawie którego twierdzisz, że:

Sam plemnik jest niczym, zresztą miesiączkowanie i polucje są sprawami naturalnymi, natomiast usuwanie/zabijanie przyszłego dziecka już nie.

Nadmieniam, że mówiłem o zabiciu plemnika, a nie o naturalnej jego "śmierci".

No własnie - nie da się wyznaczyć tej granicy, dlatego nie powinno się ryzykować.

Przecież pisałem wyżej, że można spokojnie wykluczyć przypadki skrajne (zygoty) jako stuprocentowo niezdolne do cierpienia. :huh:

Co do śpiączki: nie chodzi mi tutaj tylko o ból, ale o układ nerwowy w ogóle - wraz ze świadomością.

Zabicie człowieka w śpiączce jest niemoralne ponieważ:

- Jego śmierć czyni ból jego rodzinie

- Zabicie podczas śpiączki powoduje niepokój społeczny (bo kiedy ja zapadnę w śpiączkę to mnie też zabiją) - a więc czyni szkodę.

- Jeżeli powie mu się o tych zamiarach przed zapadnięciem w śpiączkę, również jemu uczyni to ból.

Oczywiście zakładając, że delikwent się z tej śpiączki obudzi. (Nie będę omawiał drugiego przypadku, bo to już jest dyskusja na inny temat)

Ból nie jest czymś co może wyznaczać wagę bytu kogoś. To tylko ból.

Układ nerwowy, tak jak już pisałem, to nie tylko ból. W układzie nerwowym mieści się całe twoje człowieczeństwo. Bez układu nerwowego twój los jest pod względem moralnym obojętny, dlatego ciągle uważam, że to właśnie układ nerwowy jest wyznacznikiem moralności.

0

Share this post


Link to post

Połączenie plemnika z komórką jajową ma ogromnie większą wartość moralną niż samo istnienie plemnika czy komórki jajowej. Po połączeniu wiadomym jest, że dochodzi do wytworzenia się zarodka, a z tego zarodka - dziecko (chociaż taka terminologia nie jest odpowiednia, bo wyznaczyli ją sztucznie ludzie, i mówiłem, dla każdego dzieckiem/człowiekiem może być coś innego).

Co z tego, że się z nią nie złączył. Twierdzenie, jakoby moment połączenia gamet zmieniał wartość moralną czynu jest co najmniej śmieszne

Po połączeniu wiadomym jest, że wykształca się dzięki temu połączeniu nowy człowiek. Z samego plemnika się nie wykształci i dlatego właśnie ma to zdarzenie dużą wartość moralną. Każdy z nas powstał dzięki takiemu połączeniu i zdajemy sobie z tego sprawę, zdajemy sobie też sprawę z tego, że gdyby do takiego połączenia nie doszło, nie bylibyśmy tutaj.

Przecież pisałem wyżej, że można spokojnie wykluczyć przypadki skrajne (zygoty) jako stuprocentowo niezdolne do cierpienia.

Sęk tkwi w tym, że Ty tę granice stawiasz na aspekcie cierpienia/wykształceniu układu nerwowego. A ktoś inny może tę granice postawić gdzie indziej. Tak czy inaczej, gdy dokonujemy aborcji, pozbawiamy świat jednego istnienia, jeśli nie jest to zabójstwo człowieka, to jest to zabójstwo przyszłego człowieka. I nie wydaje mi się, że to dobrze, że ludzie mogą wyznaczać granice dla takich rzeczy, ingerować w tak ważne aspekty życia, trochę mnie to przeraża. Bo człowiek zawsze może się pomylić, bo człowiek może zabić człowieka, a potem zasłonić się jakąś propagandą naukową.

Pójdźmy dalej, co z tego, że wykształcił się układ nerwowy, skoro taki zarodek chyba i tak nie myśli, nie ma sfery duchowej - zabić takiego, bo jest bezbronny i nie potrafi się bronić. Wszystkie te granice wyznaczają ludzie, cały problem tkwi w tym, żeby wyznaczyć dobrą granicę. A takiej się nie da. Wg mnie jakiekolwiek próby wyznaczenia takiej granicy, kiedy coś jest człowiekiem, kiedy coś można zabić dla wygody są niemoralne.

Co do śpiączki: nie chodzi mi tutaj tylko o ból, ale o układ nerwowy w ogóle - wraz ze świadomością.

Zabicie człowieka w śpiączce jest niemoralne ponieważ:

- Jego śmierć czyni ból jego rodzinie

- Zabicie podczas śpiączki powoduje niepokój społeczny (bo kiedy ja zapadnę w śpiączkę to mnie też zabiją) - a więc czyni szkodę.

- Jeżeli powie mu się o tych zamiarach przed zapadnięciem w śpiączkę, również jemu uczyni to ból.

Oczywiście zakładając, że delikwent się z tej śpiączki obudzi. (Nie będę omawiał drugiego przypadku, bo to już jest dyskusja na inny temat)

1. Zabicie nienarodzonego dziecka także sprawia ból. 2. Wg mnie budzi ogromny niepokój społeczny, w końcu człowiek zaczyna bawić się życiem, jakby był jakimś Bogiem. 3. Jeżeli powiem mojemu przyszłemu dziecku, że chcieliśmy go zabić, bo jego matka była za młoda, także sprawi mu to ból.

0

Share this post


Link to post

Aborcję dopuściłbym tylko w szczególnych sytuacjach (gwałt, zagrożenie życia matki, wady genetyczne płodu itp.)

Zaznaczyłem tę odpowiedź, bo wg mnie jest to po prostu zabijanie nienarodzonego jeszcze małego stworzenia, które nie jest niczemu winne. Kobiecie źle może kojarzyć się owe urodzone dziecko, gdy zostanie zgwałcona, więc na pewno tu się zgodzę, że aborcja powinna być dopuszczona. Tak samo jest odnośnie zagrożenia życia matki.

0

Share this post


Link to post

Moze sie zle kojarzyć? I to jest powód zeby taka istotę zabić? Myślę ze kobieta jakoś przezyje te 9 miesięcy i odda dziecko do domu dziecka, lepsze to niż zabicie.

0

Share this post


Link to post

Czy lepiej jest oddać dziecko do domu dziecka? No tu bym dyskutował. Jeżeli matka jest świadoma i odpowiedzialna a zdarzyła się "wpadka" to po co dziecko ma cierpieć w domu dziecka za błędy matki? Ja jestem za aborcją bo to matka jest później odpowiedzialna na losy dziecka. Jeżeli nie będzie wstanie zająć się nim na przyzwoitym poziomie bądź też dziecko jest nieuleczalnie chore to moim zdaniem aborcja ( w normalnych szpitalnych warunkach) jest optymalnym rozwiązaniem.

-1

Share this post


Link to post

A ja jestem przeciw aborcji. Ponieważ to dziecko jest żywą istotą. Po za tym każdy by chyba wolał żyć w biedzie i niedostatku niż nie żyć wcale, nie zaznawszy uroków życia. Jeśli matka dziecka jest zdesperowana to lepiej niech odda dziecko do jakiegoś domu opieki, czy znajdzie mu zastępczą rodzinę.

-1

Share this post


Link to post

I tu można się spierać do woli i nieskończenie długo. Dla mnie przepełnione domy dziecka to jest kara dla dziecka za głupotę rodziców. Po za tym część takiej młodzieży nie oszukujmy się schodzi na złą drogę i później zostaje przestępcami. Piszę "część" bo bym musiał dokładnie sprawdzić to w statystykach.

Inną rzeczą jest to, jak się teraz edukuje w kierunku wiedzy o seksie, o aborcji i o innych aspektach życia intymnego. Nie można ukryć, że większość tych tematów jest dalej tabu w społeczeństwie. Aborcji- nie ma, zjawiska że dzieci rodzą dzieci- nie ma. Najlepiej założyć różowe okulary i to przemilczeć.

Moim zdaniem niezmiennym jest to, że kobieta powinna mieć 100% wiedzy plus 100% możliwości które, może wykorzystać by podjąć właściwą decyzję.

0

Share this post


Link to post

Jaka kara? Lepiej żyć niż nie żyć. A jeśli takie dziecko wolałoby nie żyć, to by się zabiło. A to, że schodzą na złą drogę wynika ze złego uczenia ich jak powinny żyć.

To nie chodzi o tabu. To chodzi o to, że to są sprawy intymne i ja osobiście nie chciałbym, żeby moje dziecko uczyło się tego w szkole, bo wolałbym sam mu tę wiedzę przekazać. Rodzice, któzyt czekają aż szkoła/państwo zaopiekuje się ich dzieckiem są dla mnie idiotyczni. Dzieci rodziły dzieci od zawsze, jeszcze paręset lat temu 13 latki rodziły dzieciaczki i jakoś żyły.

Nie można komuś wciskać wiedzy na siłę. Jeśli taka kobieta będzie chciała mieć 100% wiedzy, to się nauczy, jak nie będzie chciała, to nie i tyle.

0

Share this post


Link to post

Ja jestem na ogół przeciw aborcji. Z wyjątkiem szczególnych sytuacji, takich jak te wymienione w ankiecie.

Przecież aborcja to nic innego, jak zabicie dziecka.

W przypadku, gdy życie matki jest zagrożone, nie należy zakazać tej decyzji o usunięciu dziecka. Gwałt - jeżeli kobieta nie chciała tego dziecka - ma do tego prawo. Wady genetyczny płodu - nie mam zdania, ale wolę chore dziecko, bo zawsze mogę mu pomóc, są przecież odpowiednie ośrodki dla takich dzieci (na pewno). Jeżeli jednak chodzi o "przypadek" - to jestem przeciw aborcji, ponieważ to jest, jak już napisałem, zabicie dziecka. 

 

Trochę zmienię temat, ale on będzie zbliżony do ostatniego podpunktu:

Jeżeli jakaś dziewczyna w wieku np. 16 lat chce akurat współżyć, to musi raz, że mieć wszystko wyliczone, dwa, że znać konsekwencje, na wypadek, gdyby "coś poszło nie tak" (wiadomo, co mam na myśli).

Wszytko, tutaj napisałem na poważnie.

0

Share this post


Link to post

Uważam, że aborcja w uzasadnionych wypadkach i odpowiednio wcześnie powinna być legalna. To co zrobił ''słynny'' lekarz Chazan powinno być wg mnie ścigane z urzędu. 

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz