Stosowane jest to od wieków.
Ale sensu nie ma. Uczeń jest nieobeznany z mapą. I jak ma coś sam znalezc to jest Sajgon! Potem mamy pytania typu: czy Europa leży w Azji..;/
Im więcej lekcji i ćwiczeń i ODPYTYWANIA, ale przy mapie, tym większe prawdopodobieństwo, że uczeń nie będzie się bał mapy i więcej na niej odnajdzie. A co co mają pamięć fotograficzną, zapamiętają więcej z patrzenia niż kucia na sucho i odpytywania na sucho.
co o tym myślicie?
Strona 1 z 1
Kucie panstw i rzek na pamiec? Ma sens?
#2
Napisano 21 grudzień 2011 - 21:50
Myślę, że masz rację i nie powinni uczyć rzeczy kompletnie niepotrzebnych.
#3
Napisano 23 grudzień 2011 - 17:35
Użytkownik lilow dnia 21 grudzień 2011 - 19:23 napisał
Stosowane jest to od wieków.
Ale sensu nie ma. Uczeń jest nieobeznany z mapą. I jak ma coś sam znalezc to jest Sajgon! Potem mamy pytania typu: czy Europa leży w Azji..;/
Im więcej lekcji i ćwiczeń i ODPYTYWANIA, ale przy mapie, tym większe prawdopodobieństwo, że uczeń nie będzie się bał mapy i więcej na niej odnajdzie. A co co mają pamięć fotograficzną, zapamiętają więcej z patrzenia niż kucia na sucho i odpytywania na sucho.
co o tym myślicie?
Ale sensu nie ma. Uczeń jest nieobeznany z mapą. I jak ma coś sam znalezc to jest Sajgon! Potem mamy pytania typu: czy Europa leży w Azji..;/
Im więcej lekcji i ćwiczeń i ODPYTYWANIA, ale przy mapie, tym większe prawdopodobieństwo, że uczeń nie będzie się bał mapy i więcej na niej odnajdzie. A co co mają pamięć fotograficzną, zapamiętają więcej z patrzenia niż kucia na sucho i odpytywania na sucho.
co o tym myślicie?
Myslę, że to robota na 1-2 dni aby się tego nauczyć i nie robić z tego powodu problemu.
#4
Napisano 24 grudzień 2011 - 12:21
No i marnujesz 1-2 dni życia, chociaż mogłeś się nauczyć czegoś innego, albo wyjść z koleżanką gdzieś. W dodatku wiele osób nie będzie się uczyć takich pierdół, bo albo uważa, że to bez sensu, albo że nie sprosta i przez to nerwy ciągłe.
#5
Napisano 26 grudzień 2011 - 09:16
Użytkownik lilow dnia 21 grudzień 2011 - 19:23 napisał
Uczeń jest nieobeznany z mapą. I jak ma coś sam znalezc to jest Sajgon! Potem mamy pytania typu: czy Europa leży w Azji..;/
Im więcej lekcji i ćwiczeń i ODPYTYWANIA, ale przy mapie, tym większe prawdopodobieństwo, że uczeń nie będzie się bał mapy i więcej na niej odnajdzie.
Im więcej lekcji i ćwiczeń i ODPYTYWANIA, ale przy mapie, tym większe prawdopodobieństwo, że uczeń nie będzie się bał mapy i więcej na niej odnajdzie.
Zgadzam się z Tobą!!! Nie chodzi o to, by na pamięć wykuć nazwy rzek w Azji czy Afryce, tylko by umieć je znaleźć na mapie i pokazać.
Kto chce, ten szuka okazji.
Kto nie chce, ten szuka wymówki.
Kto nie chce, ten szuka wymówki.
#6
Napisano 10 styczeń 2012 - 20:07
Dziękuje za poparcie
Myślicie, że to zmienią? że ludzie oświaty to zmienią?
To tak jakby kazać dzieciom wykuć zegarek godziny na pamięć bez pokazywania zegarka;/
Tak samo jest z geografią.
Geografia to nauka i sprawdziany ale z mapą! Odczytywanie mapy!
N
Myślicie, że to zmienią? że ludzie oświaty to zmienią?
To tak jakby kazać dzieciom wykuć zegarek godziny na pamięć bez pokazywania zegarka;/
Tak samo jest z geografią.
Geografia to nauka i sprawdziany ale z mapą! Odczytywanie mapy!
N
#7
Napisano 25 styczeń 2012 - 21:05
Ja jestem temu przeciwny. Niestety rząd i ten i poprzedni jak na razie imo się nie sprawdza. Mam takie samo zdanie jak kolega ^ . Odczytywanie z mapy - to jest geografia.
#8
Napisano 17 luty 2012 - 18:40
Moim zdaniem ogolnie uczenie mapy samej w sobie nie ma sensu. Potrafisz z pamieci pokazac na mapie konturowej po 200 rzek z kazdego kontynentu i co Ci z tego? Duzo lepiej byloby, gdybys umial pokazac 5 najwiekszych rzek kazdego kontynentu i wiedzial cos o nich - i nie mam na mysli suchych danych, typu dlugosc itd. (bo one sie do niczego nie przydaja), ale zebys umial powiedziec, czy Nil albo Tamiza to czysta rzeka, czy woda z niej jest zdatna do picia, jak "powstala" ta rzeka itd. Zeby cos rozumiec. Bo wykucie setek nazw, polozen na mapie, dlugosci rzek, wysokosci bezwzglednych gor, ilosci obywateli w panstwie nie rozwija. I nie jest zadna wartosciowa wiedza, przynajmniej moim zdaniem.
Sobota, idę przez miasto. Nagle zobaczyłem całkiem niezłą dziewczynę w okularach jadącą na rowerze. Patrzy się na mnie, a ja na nią. Na "Cześć mała" odpowiedziała "Cześć Kacper" - po głosie poznałem, że była to moja nauczycielka biologii. YAFUD
Udostępnij ten temat:
Strona 1 z 1
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||

Pomoc

















