• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 18.02.2012 in all areas

  1. Kawa

    Jak powstaje kurz ?

    Sprzątać.
    6 Punktów
  2. Kawa

    Matura 2016 - pogaduszki, nauka.

    Z matematyką słabo, nierówność 1<7 leży, więc nie ścisłowiec. Z polskim też nie za dobrze, więc nie humanista. Ciekawe, jakie studia? Pewnie medycyna xD
    5 Punktów
  3. DMchemik

    Biomistowe filmy edukacyjne

    Witam, w tym wątku proponuję by zadawać pytania i komentować nasze filmy, które służą nie tylko nauce do matury, ale także wszelkim pasjonatom, chemikom i nauczycielom chemii. Równowaga reakcji: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1036054113094958/ Reguła przekory: część I: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1032555356778167/ część II: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1032568290110207/ część III: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1018541748179528/ dodatkowo prezentacja: https://www.facebook.com/download/101177006882104/Reguła%20przekory%20na%20co%20dzień.pdf Reakcje metali z HNO3: stężonym: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/vl.824430080963028/994507277249642/?type=1&theater średnio rozcieńczonym: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/vl.824430080963028/994525867247783/?type=1&theater zimnym, mocno rozcieńczonym: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/vl.824430080963028/994020527298317/?type=1&theater (tu raz się przejęzyczyłem i zamiast kwas azotowy powiedziałem solny) Reakcje metali z kwasami nieutleniającymi: część I: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1017927904907579/ część II: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1017937438239959/ Hydroliza soli: część I: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1018570481509988/ część II: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1018592911507745/ Hydroksysole: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/992365147463855/ Strącanie 2 osadów naraz: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/950796618287375/ Próba Trommera: część I: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1006562932710743/ część II: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1006581786042191/ Reakcja biuretowa: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/1043627639004272/ Wypieranie kwasów połączone z równowagą chromian-dichromian: https://www.facebook.com/243774982322879/videos/vb.243774982322879/975830015784035/?type=2&theater
    5 Punktów
  4. młody technik

    Perełki

    5 Punktów
  5. Alra

    Przygotowania do Olimpiady Biologicznej - porady

    Nie jestem co prawda takim autorytetem w sprawie OB, jak niegdyś Kaamil na biologu, ale pomyślałam, że fajnie byłoby podzielić się z młodszymi uczestnikami doświadczeniem zarówno własnym, jak i moich znajomych olimpijczyków - laureatów i finalistów. Porady uczestników sprzed paru lat niestety troszeczkę się zdezaktualizowały, bo jest teraz (od zeszłej edycji) nowy test, nowe polecane książki i ogólnie nowy regulamin. Ludzie uczą się z naprawdę różnych książek. Nie ma złotego podręcznika, który zapewnia awans do etapu centralnego, więc mogę jedynie zasugerować pewne pozycje, z których korzystałam ja i/lub inni olimpijczycy, z którymi miałam kontakt. 1. Podręczniki licealne - zakres rozszerzony. Jakiekolwiek, mogą być do starej podstawy, kupione za grosze w necie, jak Wam jakiś obowiązujący w szkole nie podpasował. W przypadku OB to zupełnie nie przeszkadza. WSiP, Operon, PWN czy to, co tam teraz macie. Trzeba porządnie przerobić materiał licealny, żeby mieć na czym bazować. 2. Campbell - stosunkowo nowa książka, lubiana przez komisję, więc warto się zaopatrzyć. Ewentualnie można postawić też na Biologię Villego - zawiera materiał licealny fajnie opracowany oraz trochę zagadnień ponadprogramowych, przez wiele lat była sztandarową pozycją na półce większości olimpijczyków. 3. Książki pomocnicze: - seria Bukały - nie korzystałam, ale niektórzy ubóstwiają, więc możecie przetestować - seria książek W. Lewińskiego - genetyka nawet fajna, jak ktoś podręcznika Operonu nie posiada - Hoser "Fizjologia organizmów z elementami anatomii człowieka" - repetytorium Danowskiego - osobiście nie korzystałam, ale również niektórzy bardzo sobie chwalą 4. Książki uzupełniające - dla żądnych jeszcze większej wiedzy, na centralny zwłaszcza; korzystać z umiarem, nie uczyć się jakichś enzymów cyklu Krebsa czy coś - seria Krótkie Wykłady: Biochemia, Genetyka, Mikrobiologia, Immunologia, Fizjologia człowieka - z dwóch pierwszych warto ogarnąć różne techniki laboratoryjne, bo o tym raczej mało mówi się w szkole - Szweykowscy - Botanika - Bezkręgowce Jury - dwa lata temu na centralnym było dużo obrazków zaczerpniętych z tej książki, poza tym można douczyć się systematyki, np. owadów, o którą często pytają. Wada - przez wypożyczeniem czy zakupem lepiej sprawdźcie, ile to ma stron, żeby się nie przerazić - Biochemia Bańkowskiego - może to trochę nie na miejscu, że polecam książkę ze swojego uniwerku, ale wg mnie doczytanie z niej o peptydach, białkach czy kwasach nukleinowych jest nawet lepszym pomysłem niż ogarnianie tego z analogicznej części serii Krótkie Wykłady. Po prostu jest to lepiej wytłumaczone - tak, żeby średnioogarnięty człowiek zrozumiał. Można stąd zaczerpnąć odpowiedzi na niektóre, bardziej szczegółowe pytania z testu. - atlasy z roślinkami i zwierzaczkami - w zeszłym roku na centralnym były dwa zadania na rozpoznawanie gatunków na podstawie zdjęć; wiele punktów się na tym nie traciło. Nie były to trudne gatunki, więc jeśli komuś zostanie trochę czasu albo po prostu lubi takie rzeczy, to można się douczyć Podaję jeszcze kilka przydatnych stron internetowych: - http://www.olimpbiol.uw.edu.pl/ - niby każdy zna, ale nie korzysta. To kopalnia informacji, jak ogarnąć pracę badawczą, no i warto dobrze zapoznać się z regulaminem. - http://biologhelp.com/ - także tutaj możecie znaleźć porady uczestnika odnośnie przygotowań do testu oraz pracy badawczej, jak również autorskie testy i przykładowe prace badawcze - http://olbiol.ug.edu.pl/index.php?id=laureaci - strona komitetu okręgowego w Gdańsku, na której można przejrzeć wyróżnione prace na etapie okręgowym, tak dla zorientowania się, jak takowa powinna wyglądać; przestrzegam przed kopiowaniem czy zbytnim inspirowaniem się - komisja wbrew pozorom czuwa ;p. Oczywiście zachęcam innych do dzielenia się swoimi doświadczeniami oraz pomysłami.
    4 Punktów
  6. planapo

    Ameby, wiciowce, słonecznice

    ameba 'atakujaca' korzen rzesy wodnej.
    4 Punktów
  7. A jak chciałbyś być zapładniany?
    4 Punktów
  8. lith

    Perełki

    @ -MatMati- : (Dzisiaj, 10:44)wiem, ze cierpisz i to nie jest smieszne :/ @ -MatMati- : (Dzisiaj, 10:43)nie no taki zarcik kosmonaucik ;p
    4 Punktów
  9. Co powinniście wiedzieć jako przyszli pierwszoroczniacy Lista zakupów: Fartuchy -jeden anatomiczny, wiązany z tyłu, do niego chustka na głowę płci pięknej albo uniseks furażerka (nie wyglądasz przynajmniej jak córka Boryny tylko jak zwykły idiota), fartuch można spokojnie odkupić od kogoś z poprzedniego roku, bo przyda się tylko na anatomię (chyba, że masz w planach seryjne morderstwa i nie chcesz się przy tym pobrudzić). - drugi zwykły lekarski z długimi rękawami, zapinany z przodu, ten już warto mieć nowy, będzie potrzebny na większość zajęć (+możesz udawać, że już jesteś lekarzem wow wow). Nie polecam z czytej bawełny, wygląda jakbyś na nim spał. Zakładamy go na histologię, chemię, biofizykę i biochemię. anatomiczny lekarski Lekarskie buty- takie śmieszne laczki, muszą być białe i mieć zakryte palce. Na anatomię na pierwszych zajęciach nie wpuścili jak ktoś miał crocksy z otworkami u góry (dbają o to, żeby nie wynosić formaliny w skarpetkach). Nosi się je na wszystkie zajęcia oprócz komunikowania w medycynie, historii medycyny i angielskiego. Na anatomię może się jeszcze przydać skalpel, ostrza i pęseta anatomiczna. Wystarczy jednak 3/ 4 takie komplety na całą grupę. Można kupić w Ambulansie - sklepie w Anatomicum, czyli tam, gdzie będziecie mieć zajęcia Trzonek kosztuje coś koło 8zł, pęseta (15cm) chyba 10zł, a ostrza kosztują jakieś grosze. Rękawiczki! Polecam kupić od razu całe opakowanie a nie bawić się w sztuki ( a raczej pary), opłaca się i jest mniej zamieszania. Jako osoba uczulona na lateks polecam takim szczęściarzom jak ja nitrylowe albo winylowe. Są potrzebne na każdej anatomii, chyba ze masz zajęcia z legendą katedry - dr K. i chcesz być tak samo hardkorowy jak on. Czaszka jest zupełnie niepotrzebnym wydatkiem, kosztuje około 400zł, przyda się może na pięć zajęć, a można ją sobie wypożyczyć na indentyfikator/legitymację w prosektorium. Te 2 godziny sam na sam wystarczą, a pragnę przypomnieć, że handel szczątkami ludzkimi jest nielegalny. Wiem, że fajnie wygląda na półce i chcesz mieć z nią zdjęcie na fejsie, ale głupotą jest kupowanie, chyba że chcesz wyrywać na nią laski i zapraszać na "naukę do praktycznego". Jeśli nie chcesz wydawać kupy forsy na książki i zaoszczędzić na amfetaminę, to kup ksera w DS 4 Książki- jeśli już ktoś chce mieć swoje pachnące drukarnią tomiszcza, to najbardziej opłaca się kupic Bochenka ( tak, wciąż jest wymagany przez niektórych asytentów, a tom IV jest obowiązkowy). Można wypożyczyć z biblioteki, spokojnie zdazyłam zamówić wszystkie pozycje, które chciałam( kupiłam tylko Bochenki i ksero Bańkowskiego do biochemii, mam nadzieję, ze tego posta nie przeczyta ymk, bo jeszcze mu nie oddałam za nie grubych pieniążków). Warto założyć sobie konto na http://opac.am.lublin.pl/ zaraz przed skłądaniem papierów i jak przyjedziesz z dokumentami, to skoczyć do biblioteki i potwierdzić, że istniejesz. Będziesz mógł zamówić książki przez internet zaraz jak to umożliwią. Anatomia: Bochenek, Gray ( dla tych co lubią chodzić na skróty przez pieczarki: Skawina/Sokołowska-Pituchowa/Narkiewicz). Na pierwszych zajęciach były u nas kręgi Histologia: Zabel, do embriologii Bartel, a do cytofizjologii teoretycznie jakieś Krótkie Seminaria czy coś takiego, ale nikt tego nie miał . Na pierwszych zajęciach nie ma wejściówki. Biofizyka: można mieć Pilawskiego lub Jaroszyka, żeby popatrzeć na nich i cieszyć się, że ktoś starszy zrobił ręcznie pisany skrypt, kupisz od starszych lub w ds4. (Chociaż można z Jaroszykiem wysyłać snapy, że studia takie cięzkie wow wow i wzbudzać litość wszystkich wokół). Chemia: Jest uczelniany skrypt, który wystarcza na zaliczenie. Biochemia: Teoretycznie wielka księga Magii i Czarodziejstwa Harper, ale każdy uczy się z Bańkowskiego albo z Dziubka-skrypt (DS4 - ksero). Gdzie mamy zajęcia na pierwszym roku: ANATOMIA - Collegium Anatomicum ,ul. Jaczewskiego 4 Zajęcia odbywają się w prosektorium trzy razy w tygodniu, wykład jest raz w poniedziałki (nie we wszystkie). HISTOLOGIA - Collegium Medicum, ul. Radziwiłłowska 11 Zajęcia odbywają się raz w tygodniu, wykład jest raz w tygodniu. BIOFIZYKA - Collegium Anatomicum, ul. Jaczewskiego 4 Zajęcia odbywają się raz w tygodniu, wykład jest raz w tygodniu. CHEMIA - Collegium Pharmaceuticum, ul. Chodzki 4A Zajęcia odbywają się raz w tygodniu, mieliśmy tylko trzy wykłady. JĘZYK ANGIELSKI - Collegium Anatomicum, ul. Jaczewskiego 4 Zajęcia odbywają się raz w tygodniu. BIOCHEMIA - Collegium Universum, ul. Chodzki 1 Zajęcia odbywają się raz w tygodniu, wykład jest raz w tygodniu. HISTORIA MEDYCYNY - Biblioteka Główna, ul. Szkolna 18 Wykłady 6 godzin, seminaria 6 godzin. KOMUNIKOWANIE W MEDYCYNIE - Biblioteka Główna, ul. Szkolna 18 Seminaria 1,5 godzinne co tydzień. WF nie ma obowiązkowych zajęć, ale można się zapisać.
    4 Punktów
  10. random

    Niska samoocena i brak wiary w siebie

    W tym temacie chcialbym zaproponowac klasyka, trzy i pol miliona wyswietlen mowi samo za siebie. Tylko trzeba podchodzic bez uprzedzen:
    4 Punktów
  11. planapo

    Glony

    Fotografie glonów. Micrasterias rotata (: Micrasterias crux melitensis, 100x. Glony nitkowe.
    3 Punktów
  12. kgq5z8ader

    Matura - Chemia 06/2015 (stara podstawa)

    Poniżej arkusz czerwcowy 2015. MCH-R1_1P-153.pdf
    3 Punktów
  13. placek

    Medycyna, lekarz,czy marzenia się spełniają?

    "1kl. LO bio-chem najlepszego w powiecie, "- ufff to jeszcze jest szansa bo jak by to było tylko najlepsze w gminie to by było ciężko, aczkolwiek znam człowieka który uczęszczał do najlepszego LO we wsi Niecieczyce i się dostał na niestacjo, dostał nawet list gratulacyjny od sołtysa. Książek trochę za mało ambitni uczą się z: Bochenka, Sawickiego no i Szczeklika (ale tylko dużego) i to oni zachodzą najwyżej. A co do uczelni polecam tylko i wyłącznie WÓM, uniwersytet dla elit i kasty wyższej ale później dostaje się rabat -2 lata na robienie specek więc swoją wymarzoną zrobisz w 2 : )
    3 Punktów
  14. random

    Oceny na medycynie

    Nie. Macie 6 rok. Nie macie stazu wcale (przynajmniej wg aktualnych przepisow). Na takiej, ze idziesz gdzies z podaniem, i albo dostajesz zgode albo nie. Miejsca 'z uczelni' zwykle na zasadzie kto pierwszy ten lepszy, ale roznice miedzy uczelniami w tym zakresie sa mozliwe. Ale jak pewnie pamietasz gdzies w polowie naszych studiow pojawil sie genialny pomysl, zeby decydowala o tym wlasnie srednia. Na szczescia umarl smiercia naturalna. Spolecznosc internetowa nauczyla sie 'prawo nie dziala wstecz', tyle ze nauczyla sie sloganu, a nie tego co za nim stoi. W jaki sposob wprowadzenie teraz stazu klociloby sie z twoim planem studiow? Staz nie byl i nie ma byc czescia studiow. Studia skonczysz bez stazu. Wg dokladnie tego planu, ktory znasz. Nie ulegnie to zmianie. Wiec na co niby by to prawo dzialalo wstecz? A to ze do PWZ moze byc (znowu) wymagany staz do planu studiow ma sie dokladnie nijak.
    3 Punktów
  15. Sofia

    Matura 2016 - pogaduszki, nauka.

    Jeśli masz wątpliwości co do tego czy 1 jest przed 7 to albo dorośniesz i się ogarniesz, albo faktycznie nie idź na studia
    3 Punktów
  16. Trzyszcz

    Matura 2016 - pogaduszki, nauka.

    "jeśli nie musisz, to nie odpowiada" Bo co? Tylko odpowiedzi, które ci się spodobają? Jeśli nie musisz to nie idź na studia, bo się nie nadajesz.
    3 Punktów
  17. WAŻNE! Od 2016 r. ulegają zmianie zasady rekrutacji dla staromaturzystów sprzed 2005 roku. Absolwenci szkół średnich ponadpodstawowych nie piszą już Centralnego Egzaminu Wstępnego. Muszą natomiast złożyć deklarację i pisać normalny egzamin maturalny wg. zasad nowej matury (formuła od 2015 roku). Deklarację należy złożyć do 31 grudnia 2015 r. do dyrektora szkoły lub dyrektora OKE. Muszę ustalić co w sytuacji gdy ktoś obecnie mieszka w innym regionie kraju - czy obowiązuje go OKE szkoły czy jakoś inaczej. Nie wynika to wprost z informatora. 20150909_Informacja_MATURA_calosc.pdf
    3 Punktów
  18. Absolwent ponadpodstawowej szkoły średniej składa deklarację dyrektorowi okręgowej komisji egzaminacyjnej właściwej ze względu na miejsce zamieszkania absolwenta.
    3 Punktów
  19. lith

    Perełki

    @ -MatMati- : zresztą ja sobie całkiem dobrze radze jak mam sobie coś zrobić do jedzenia i posprzątać...więc nie wiem co macie na myśli "radzić na studiach"
    3 Punktów
  20. random

    Wgląd do matury - odwoływanie się od wyniku

    Hiszpanskiej inkwizycji.
    3 Punktów
  21. planapo

    Glony

    4 gatunki glonow Micrasterias: Micrasterias americana Micrasterias apiculata Micrasterias truncata Micrasterias rotata
    3 Punktów
  22. Temat dotyczy artykułu: http://biomist.pl/medycyna-zdrowie/zakwaszenie-blogerska-moda-czy-fakt-naukowy/5594 Zapraszam do komentowania, zadawania pytań i dyskusji.
    3 Punktów
  23. Keti

    Beskid Niski

    Niedawno po raz pierwszy odwiedziłam Beskid Niski, miejsce w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Przyrodnicza różnorodność robi bardzo duże wrażenie, przez trzydniowy pobyt wpadło mi sporo nowych gatunków roślin i zwierząt. Krajobrazowo "z okien samochodu" oraz z wycieczek pieszych obszar niesamowicie mi się podoba. Magurski Park Narodowy jest bardzo zalesiony, szlakami chodzi się bardzo przyjemnie..część pokonywałam bez większego wysiłku. Natykaliśmy się na budki gdzie można było usiąść i schronić się przed deszczem oraz duże i fajnie zaaranżowane miejsce ogniskowe. Na ogół trzymaliśmy się Krempnej, było tak cicho.. w miejscu noclegu samochody przejeżdżały parę razy dziennie..i były to głównie auta pracowników parku i ludzi którzy mieszkali w stacji parkowej. Wędrując szlakami napotkaliśmy jeden może samochód, ludzi raz widzieliśmy z daleka.. poza tym cisza i spokój tylko przyroda.. W siedzibie Magurskiego Parku Narodowego jest fajny sklepik z pamiątkami, dla miłośników gadżetów jak znalazł, nabyłam przepiękną metalową przypinkę z dziewięćsiłem. Koszulki i plakaty uśmiechały się do mnie natomiast jeśli chodzi o muzeum to "pokaz" oprowadzanie po wystawie wypchańców pozostawił niedosyt..aranżacja czterech pór roku bardzo fajna, i fragmenty krajobrazu zrobione bardzo realistycznie..w jesiennej wystawce z jeleniami nawet strumyk sobie spływa prawdziwy xd ale aż kusiło by porobić foty rzekotce, nietoperowi, ptakom... nawet kwiatki choć plastikowe bardzo realistyczne.. no ładna wystawa. Tylko pani która prowadziła pokaz (lektor gadał a zwierzaki i elementy ekspozycji były podświetlane) zawiodła, czasem wtrąciła tylko nazwę gatunku który nie był opowiedziany przez lektora..robiła to ze zniechęceniem, w trakcie pokazu nie wolno było robić zdjęć, można było fotografować po.. a grupa została od razu szybko wyproszona..nawet świateł nie zapalono. Smuci trochę jak w parkach narodowych pracują ludzie których kompletnie przyroda nie interesuje, a ta blondyna raczej była zainteresowana tym by mieć święty spokój i odbębnić. Planem jest powrót w te rejony jeszcze w tym roku, muszę tylko znaleźć tanie noclegi/pola namiotowe. Dałabym zdjęcia ale coś mi nie ładuje na stronach darmowych.. pewnie przez wolny internet, spróbuję dać chociaż kilka. Kilka ciekawostek: Storczyki..dużo storczyków, najwięcej storczyków w moim życiu dziko rosnących widziałam tam Tropy, oprócz standardowych kopytek borsucze łapki i wilcze, plus trochę kup..w tym z dwóch miejsc bankowo wilcze..duże złożone z sierści, kawałków kości, zębów i kopytka jakiegoś kopytnego,rozwaliłam i grzebałam patykiem xd Ptaki, zaliczyłam sobie orliki krzykliwe ..piórko włochatki i sporo drobnicy ptasiej, myszołowy, pliszki górskie.. Owady, dużo owadów Rozpucze się trafiły ze trzy, olbrzymi motyl.. chyba mieniak tęczowiec, dużo nowych ciem i motyli, mnóstw ciem i chrząszczy.. nie po identyfikowałam jeszcze wszystkiego XD ważki.. Salamandra plamista xd traszki, jaszczurki zwinki i żyworódka, kumaki górskie okupujące rowy wypełnione wodą Ssaki, dużo rogacizny xd sarny, jelenie i rude krówki Świetliki :DDD więcej grzechów w tym momencie nie pamiętam..
    3 Punktów
  24. Już dawno doszedłem do wniosku, że ocenianie kogokolwiek na podstawie jego orientacji seksualnej jest niedorzecznie płytkie. Od tego czasu oceniam ludzi tylko i wyłącznie na podstawie wyglądu.
    3 Punktów
  25. To jeszcze wypowiem się ja, ponieważ śmiem twierdzić, że mam info z lepszego źródła niż TVN, ponieważ mój chłopak pisał jednocześnie ten sam egzamin gdy to zdarzenie miało miescje. I wcale to tak pięknie nie wyglądało, ponieważ kolega Kamil po prostu nagle wstał i na cały regulator tonem bardzo roszczeniowym, oświadczył "Ta pani ściąga! TO NIEDOPUSZCZALNE! PROSZĘ JĄ WYPROSIĆ!". Moim zdaniem takie zachowanie wobec koleżanki z roku jest conajmniej chamskie, ponieważ on nie zwrócił uwagi osobie, która egzaminu pilnowała, tylko zrobił aferę na całą aulę piszących. I będę szczera, niemiecki na SGH to nie jest przedmiot pierwszej potrzeby, mój mężczyzna ledwo docipał do egzaminu, ponieważ ilość kolokwiów, idiotycznych kartkówek i projektów była tak duża, że nie było kiedy uczyć się innych przedmiotów, bo wszechobecny niemiecki wypełniał cały czas. Więc gwarantuję, że jeżeli dziewczyna już do egzaminu była dopuszczona, to na pewno się uczyła. Bo inaczej się nie dało. I ostatecznie, wolałabym pracować z człowiekiem, który nie wszystko wie, ale znajdzie sobie w jakiejś książce, zwróci się o pomoc do innego kolegi, czy zatrudni do papierkowej roboty swojego współmałżonka, niż z takim, który poleci z pyskiem do przełożonego, że piję kawę w pracy, albo wyszłam 8 minut wcześniej ze zmiany w piątek. A ta cała nagonka na ściąganie i nie-ściąganie mnie bawi, bo jeżeli SGH promuje nie ściąganie, to prawidłową reakcją asystentów i profesorów byłoby się zwolnić, jeżeli ktoś kiedykolwiek oszukiwał w taki sposób podczas swojej edukacji. Hipokryzja. I idiotyczne rozdmuchanie sprawy. A i jeszcze jedno dopiszę, nie studenta interesem jest, czy ktoś ściąga czy nie, lecz człowieka, który egzaminu pilnował. Wchodzenie w czyjeś kompetencje to gorsze zachowanie niż ściąganie z internetu tego, jak się pisze "przemysł ciężki ze szczególnym uwzględnieniem kopalni węgla kamiennego".
    3 Punktów
  26. Giardia Lamblia

    Reakcje metali z kwasami i wodą (tabelka)

    W internecie i podręcznikach maturalnych krąży wiele plotek i błędów; temat reakcji metali z kwasami zazwyczaj opisany jest po macoszemu. Poniższa tabela jest zestawieniem rzeczywistych produktów reakcji jakie powstają w danych warunkach. Przy korzystaniu z tabelki należy zwracać uwagę na przypisy (komentarze i adnotacje). https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0An8HQPdDf5OkdFdTMmpYaC1oV0k3T203Y250WFN6MWc#gid=0 Zapraszam do korzystania i - w razie wątpliwości - komentowania.
    3 Punktów
  27. Melatonina

    Poznajmy się na zdjęciach.

    Buka brazzers : D Melato i jej kujońskie okularki
    3 Punktów
  28. Kawa

    Poznajmy się na zdjęciach.

    Buka - kujon w całej okazałości:
    3 Punktów
  29. goodman

    Segregacja odpadów, a 'reforma śmieciowa'

    U mnie w mieście ludzie juz od dawna mają nawyk sortowania odpadów. Co z resztą dobrze widać i czuć. Robią to wg dwóch kryteriów podziału: I kryterium podziału: odpady palneodpady niepalneII kryterium podziału: odpady palne za dniaodpady palne nocą
    3 Punktów
  30. Nitrogenium

    szybsze uczenie się.

    Posiadanie wielu książek nie zagwarantuje Ci zdania matury na minimum 80%. Zagwarantuje Ci to za to wiedza, zrozumienie materiału i logiczne myślenie. Poza tym i tak po maturze te książki do niczego Ci się nie przydadzą, więc po co wydawać tyle pieniędzy? Uspokój się trochę, jest jeszcze dużo czasu, jesteś dopiero w drugiej klasie. Zamiast histeryzować zabierz się do porządnej, spokojnej, nieraptownej i dokładnej nauki.
    2 Punktów
  31. Giardia Lamblia

    II rok lekarski

    Czego możecie się spodziewać na II roku? Co należy kupić? Poniżej moje doświadczenia. Książki: Biochemia - totalnie zbędne. Materiał obejmuje treści wykładowe i te z ćwiczeń, żadne Harpery, Stryery czy Bańkowscy nie są potrzebne. Sam kupiłem Harpera i żałuję, bo zajrzałem dosłownie raz. Biostatystyka - nic Biologia molekularna - również nic, kupiłem kserówkę Bala i nie przydała mi się. Etyka lekarska - Szewczyk rzeczywiście bywa potrzebny (do przygotowania prezentacji) aczkolwiek wystarczy pdf. Po co komu cały podręcznik jak potrzebny jest 1 rozdział? Fizjologia - Duży Traczyk (trudny język, ale mój wybór - prof. Traczyk za życia był kierownikiem tej Katedry), Ganong (miałem, ale nie używałem - jednakże jest to też dobry podręcznik) lub mały Traczyk (choć może miejscami być zbyt mał Higiena z elementami dietetyki - nic Historia medycyny - nic LNMK - skrypt uczelniany, można nabyć w ksero Patofizjologia - ze względu na mocno skondensowaną formę wykładów obowiązuje Guzek, jak ktoś nie ogarnia (10% egzaminu Guzek, 90% wykłady). Ja zaglądałem przy pierwszych tematach, potem stwierdziłem, że nie mam na to czasu. Psychologia - nic, rozdziały do skserowania będą udostępnione na zajęciach Socjologia w medycynie - nic, materiały wraz z literatura będą udostępnione (a po co, nie wiem, bo potrzebne jedynie na zajęcia) Język angielski - był wymagany podręcznik, ale to dowiecie się na zajęciach i wystarczy ksero (to nie licbaza!) Medycyna ratunkowa - nic Zdrowie publiczne - nic, trzeba robić zdjęcia wykładów, bo nie udostępniają. Wstęp do prawa - nic Profesjonalizm - nic... lol... Gdzie fartuch? Biochemia (laboratorium), biologia molekularna (jedne ćwiczenia laboratoryjne), biostatystyka (jedne ćwiczenia na oddziale diabetologii/onkologii dziecięcej), fizjologia (przede wszystkim na krwi - tam też rękawiczki). Gdzie rękawiczki? Fizjologia krwi Gdzie stetoskop? Nigdzie, dopiero na 3 roku Obowiązkowe wykłady? Tak, fakultet w 2 semestrze (śmiech, ale to prawda! TRZEBA mieć podpis) Wykłady podwyższające ocenę: Historia medycyny, Socjologia w medycynie, Zdrowie publiczne Przedmioty, zaliczenia, egzaminy: Biochemia: Zajęcia obejmują seminaria, laboratoria i wykłady (nieobowiązkowe). Bardzo ważne jest żeby chodzić, bo potem są problemy z dopuszczaniem do egzaminu - trzeba załatwiać zwolnienia lekarskie. Ocena końcowa wyliczana ze wzoru, liczą się punkty z kartkówek, doświadczeń i egzaminu. Można mieć 3 z egzaminu i 2 na koniec, także a) chodzimy na zajęcia b) zbieramy punkty - szczególnie z seminariów. Było kilka takich przypadków w tym roku - naliczyłem się ok. 6 Laboratorium - profesor udostępnia skrypty do ćwiczeń laboratoryjnych. Same ćwiczenia zaczynają się kartkówką ze skryptu (całego działu na dany dzień - 4-8 stron A4), potem grupowo omawiane jest "co będziemy dzisiaj robić", a następnie zaczyna się właściwa część. Jedno słowo wystarczy, żeby określić te zajęcia. ABSORBANCJA. Znienawidzicie je tak samo jak ja Dodatkowo jest tylko 1 łaźnia wodna na 24 osoby, a nierzadko jest po 10-12 probówek na parę (łaźnia obsługuje ze 4-5 takich zestawów). Walka o sprzęt, walka o pipety, walka o miejsce w łaźni. Papier milimetrowy (na niektóre zajęcia) i fartuchy (zawsze) są potrzebne. Doświadczenia są egzotyczne, przygotujcie się na cyrk. Seminarium - zaczynają się kartkówką na 2 zamknięte pytania (jeden asystent lubi pokazać kto tu rządzi i czasem daje otwarte - jest to niezgodne z postanowieniami prof. i prawdopodobnie już przestał) z materiału wykładowego. Potem, w zależności od prowadzącego, albo śpimy albo wszyscy po kolei odpowiadamy na pytania QUIZowe. Najciekawiej prowadzi dr L i profesor. Reszta nudzi. Warto przejrzeć wykłady, bo kartkówki są w większości bardzo proste. Wykłady - dr L. udostępnia prawie całe, profesor skróty - trzeba robić zdjęcia. Możecie tez użyć wykładów naszego roku, jeżeli nie zmienią zakresu materiału Zaliczenie semestralne - jak ktoś planuje zerówkę to trzeba się przygotować, dodatkowo w tym roku oblało 130+ osób. Materiał z wykładów i laboratoriów Egzamin - zerówkowicze mieli bardzo przyjemne zaskoczenie (warto się o nią postarać), ja niestety zawaliłem sprawę. Egzamin z wykładów (w tym roku bez laborek), oblało 60-70 osób = był łatwiejszy niż semestralny. Biostatystyka: 4 ćwiczenia, składają się z części teoretycznej i praktycznej. Żeby dostać się do sali (bo ćwiczenia są w szpitalu) trzeba przejść wiele różnych korytarzy i schodów. Albo obejść szpital dworem dookoła i przejść przez denerwujące drzwi z czujnikiem ruchu. Część teoretyczna to prezentacja. Zajęcia są na 8 rano, wiec wszyscy odpływają. Ciężko się na tym wszystkim skupić i ogarnąć. Część praktyczna to dużo dziwnych przekształceń, które ograniczają się do wykonywania poleceń, których nikt nie rozumie, na laptopach. Bardzo długie, męczące i nudne. Po każdych ćwiczeniach jest praca domowa, która dodaje punkty do końcowego kolokwium. Łącznie 5 punktów, które mogą uratować życie (1,2,2). Zaliczenie to giełda (wchodzi formuła pytań, a nie ich treść - tj. zmieniają treść pytania, ale sprawdzana jest ta sama część wiedzy) i udostępniane prezentacje. Ja musiałem sprawdzać w internecie, bo szczerze mówiąc prezentacje są mało czytelne. Mocno skrótowe. Biologia molekularna: Również 4 ćwiczenia. Pierwsze wprowadzające z podstaw. Dostaniecie kartkę z tematami prezentacji i musicie się podzielić. Kolejne 3 ćwiczenia to 1 laboratoria (robicie PCR, a potem zagadki, z tego są takie podstawowe pytania na zaliczeniu, więc się skupcie) i 2 ćwiczenia polegające na słuchaniu prezentacji kolegów. Zaliczenie to ~ 50% giełdy, trochę laborek i trochę wiedzy z wykładów. Etyka lekarska: Poważna sprawa, przynajmniej, jeżeli trafisz na dr M. Bardzo dużo zależy od grupy. Jeżeli jesteście rozmowni, to zajęcia będą przyjemne, jeżeli nie, to będziecie mieli mękę. Ogólnie zajęcia polegają na dyskusji. IVF, transplantologia, eutanazja, błędy medyczne, aborcje, itd. Moim zdaniem ciekawe. Długi cykl zajęć, również i tutaj robicie prezentację na dany temat (ok. pół h, w rzeczywistości jak grupa rozgadana to większość czasu jest dyskusja i dostajecie 5). Tak na prawdę liczy się merytoryczność tego co mówicie, związek z tematem (lanie wody nie przechodzi) i zaangażowanie grupy. To ostatnie jest najważniejsze - znowu podkreślam. Były grupy, gdzie wszyscy mieli 3 (zamulające) i grupy, gdzie prawie wszyscy mieli 5 (jak u mnie - 2 razy nie starczyło czasu na ostatnią prezentację). Kolokwium dopuszczające do egzaminu - dostaniecie treści, które obowiązują. Są gotowe opracowania. Pytania otwarte. Egzamin - dostaniecie listę 49 zagadnień. Losujecie 3 numerki i odpowiadacie ustnie. Opracowania mają po 100+ stron. Jednostki nie zdają, ale lanie wody odpada. Wymagane są konkrety. No i nie kłóćcie się z dr, bo zawalicie kolejnym osobom egzamin. Drugi prowadzący ma inaczej, nie wiem jak. Fizjologia: Cykl 8 pogrupowanych w pary ćwiczeń, po 4 na semestr (tydzień w tydzień, wiec trwają miesiąc). Co 2 tyg kolokwium podsumowujące na 10 pytań otwartych z danej pary ćwiczeń. Jedne ćwiczenia na Mazowieckiej, a jedne w CKD na programie A.D.A.M (animacje jak dla przedszkolaków) + kolokwium. I tak 4 razy. Każdy musi mieć odpowiedź ustną z danej pary tematów. Szczegółowe zasady oceniania są w zakładzie i będą udostępnione. Generalnie - mocno skondensowana fizjologia, doświadczenia - moim zdaniem - zbędne i dużo zależy od prowadzącego. Nie ma zaliczenia semestralnego poza wymienionymi kolokwiami. Egzamin można zdać na giełdzie, obowiązuje materiał wykładowy i ponoć mały Traczyk (tak mówi adiunkt). Chodzą słuchy, że egzamin nie satysfakcjonuje koordynatora przedmiotu i będzie zmieniony na trudny - może nawet otwarty. Higiena z elementami dietetyki: 2 seminaria i zaliczenie z udostępnionych wykładów i prezentacji seminaryjnych. Historia medycyny: Od tego roku same wykłady, zaliczenie w formie testowej + kilka zdań o wybranej ciekawostce z historii medycyny. Wykładowczyni bardzo narzekała potem, ze ma 340 notek do sprawdzenia, także za rok ich już pewnie nie będzie ^^ LNMK: Ćwiczenia na 8:00, od tego roku wymagana aktywność (zbieracie punkty). W rzeczywistości nie było to zbytnio egzekwowane, wystarczy przejrzeć skrypt. Różne bardziej/mniej ciekawe tematy. Na koniec cyklu będziecie mieli dość. Koniec końców nie są specjalnie porywające. Egzamin to wiedza ze skryptu i zajęć. W tym roku nie zdały 4 osoby. Trzeba się przygotować, ale nie będziecie oceniani zbyt surowo. 12 stacji (brzuch, klata, wywiad, myślenie kliniczne, szycie, wkłucia, EKG, cewnikowanie + PR, neurologia, laryngologia, okulistyka, ginekologia) losujecie 6. Prawdopodobnie od przyszłego roku będzie 13-15 (osobno migowy - w tym roku był w wywiadzie i dojdzie desmurgia oraz dermatologia). Nic pewnego, może zostać 12. Of coz na tabletach. Patofizjologia: Niestety przedmiot zaniedbany jeżeli chodzi o ilość ćwiczeń. A dziwne, bo jest najbardziej kliniczny ze wszystkich - ta wiedza to już takie podstawy prawdziwej medycyny. Jak przygotujecie się wcześniej do EKG, to możecie je dość dobrze zrozumieć. Możecie tez całkowicie olać, bo nic nie jest tutaj wymagane. Potem na laptopach będzie utrzymywać przy życiu "pacjenta" przypominającego postać z Tibii w programie komputerowym z 1990 (?) roku. Moim zdaniem powinni coś więcej tutaj wprowadzić. Egzamin to 90% wykładów i 10% Guzek. Giełda wchodzi. Psychologia: Kilka ćwiczeń, o dziwo zwiększyli wymiar godzin w porównaniu z poprzednim rokiem (z niezrozumiałych powodów w ankiecie ktoś rzucił takim pomysłem). Fajna prowadząca (ta, z którą miałem), ale sam przedmiot raczej niezbyt sensowny. Psychologiczne dyskusje, praca w grupach, itd. Zaliczenie opiera się o treści z udostępnionych rozdziałów podręcznika. Łatwe do zdania. Socjologia w medycynie: Kilka seminariów, dostaniecie do wyboru albo przygotowywać się ze wszystkiego na wszystkie zajęcia, albo podzielić się na grupy i każda grupa czyta materiały na dany temat. Lepiej się podzielić, a materiały przejrzeć. Nudy, nudy, nudy. Kolokwium dopuszczające do zaliczenia stosunkowo proste, częściowo otwarte i częściowo zamknięte - są opracowania (ja czytałem 2h przed). Zaliczenie raczej giełdowe. Zależy jaką wersję traficie. Wykłady udostępniane i to one obowiązują do zaliczenia. Język angielski: Wszystko tak jak na 1 roku. Egzamin pisemny z obydwu lat, przede wszystkim słówka. Listening też obecny. Egzamin ustny po zaliczeniu pisemnego, dobieracie się w pary i dostajecie zestawy lekarz-pacjent jak na ćwiczeniach (afair te same, mają ok. 20 sztuk). Oprócz tego przedstawianie historii choroby. Różne dopytki w międzyczasie - o słówka, skróty i proste polecenia typu "proszę unieść ręce" "proszę się położyć". Ustny jest na prawdę spoko - bez stresu. Medycyna ratunkowa: Pierwsze z zajęć, które za kilka lat skończą się egzaminem. Takie tam, podobne do podstaw pielęgniarstwa. Zalicza obecność. Uwaga na książeczki zaliczeniowe, które dostajecie, bo są ważne. Zdrowie publiczne: Przerost formy nad treścią. Długie, nudne i jedna z prowadzących to typowa... no. Zaliczenie z wykładów - polega na kuciu statystyk, tabelek i innych takich. Za 6 i więcej obecności na wykładach są dodatkowe punkty do zaliczenia (liczone niezależnie od zdania). 0-5 obecności - 0pkt 6 obecności - 6pkt 7 obecności - 7pkt [...] 10 obecności - 10pkt Wstęp do prawa: Podstawy prawa, w tym Konstytucji, czytanie ustaw i ich analiza. Zalicza obecność. Na 4 trzeba wpisać "+" przy nazwisku na liście, a na 5 trzeba zrobić analizę wybranego fragmentu ustawy. Profesjonalizm: Cóż... brak mi słów. Nazwa oddaje treści przedmiotu. Zaliczenie to... uwaga... mapa myśli. Tak, ta znienawidzona. Rysowana w grupach. Takie krótkie podsumowanie: 1 semestr to typowe studia humanistyczne i mnóstwo wolnego czasu (jak nie chodzicie na wykłady). Można zbijać bąki. 2 semestr szybko leci, też dużo wolnego czasu. Do sesji niestety jest trochę nauki. Ten rok to jest taka cisza przed burzą
    2 Punktów
  32. Kawa

    Kardio-log - blog lekarki z biomista

    Witam w moich skromnych progach! Jestem biomistowa Buka i prowadzę bloga - o moich problemach dnia codziennego jako lekarki (obecnie stażystki) i czasem o... czymś zupełnie innym. Adres bloga to: http://kardio-log.blogspot.com/ Zaś adres facebookowego fanpage'a: https://www.facebook.com/kardiologblogspot Jeśli ktoś poczuje się zainteresowany: zapraszam! Blog ma już siedem lat i można znaleźć w nim opis moich perypetii studenckich, zajęć czy zaliczeń od pierwszego roku włącznie. Wasza Kardio-Kaffe med Mjolk-Buka
    2 Punktów
  33. random

    Wege?

    Daj namiar na grupe, potrzebuje tego wiecej. W tym temacie polecam tez najnowszy odcinek Food Emperora - mozna naprawic zlo na swiecie robiac beze.
    2 Punktów
  34. Wobec tylu mitów o Mordorze postanowiłem zrobić mały przewodnik po przedmiotach na ŚUM na I semestrze. Z racji, że sam jestem na I roku będzie on w miarę aktualny. Jeśli bedzie zbyt ogólnikowy lub będziecie chcieli wiedzieć więcej to piszcie w komentarzach, chętnie uzupełnię. Anatomia - I i II semestr Na każde zajęcia potrzebne będą: fartuch anatomiczny, czepek. Przedmiot nie jest specjalnie trudny, choć wymaga poświęceniu mu trochę czasu. Od tego roku obowiązujacym podręcznikiem jest Anatomia Graya, książka dość ogólnikowa, ale wszystko ładnie wytłumaczone. Pytania na kolokwiach są układane pod nią. Można też korzystać ze Skawiny, Pituchowej i też się da radę. Atlasy wedle uznania, najpopularniejsze to Netter, Sobotta i Yokochi. Stan preparatów zwykle pozostawia wiele do życzenia więc nie ma co spodziewać się na szpilkach jakichś mikroskopijnych tętniczek czy nerwów. Generalnie prowadzący nie wyciągają dużych konsekwencji jeśli się czegoś nie umie z danego tematu poza pewnymi wyjątkami. Wtedy trzeba zaliczac u prowadzącego dane ćwiczenie na katedrze. Na I semestrze żeby zaliczyć przedmiot trzeba zdać wszystkie kolokwia. Kolokwium jest teoretyczne (test prawda/fałsz) i praktyczne (szpilki). Zaliczenie od 65%, które jest liczne jako średnia arytmetyczna z procentowego wyniku ze szpilek i testu. Pytania z testu mogą się powtarzać w porównaniu z pytaniami z poprzednich lat. Teraz się to trochę zmieniło z racji nowego podręcznika. Na II terminach pytania z teorii zwykle są bardzo podobne po tych z I terminu. III terminy i dalsze są na II semestrze. W II semestrze ta sama zabawa, są wtedy IV terminy z niezdanych wcześniej kolosów, jeśli ktoś nie zdał z I semestru więcej niż jednego kolosa, pisze semestralkę. IV termin lub semestralka uniemożliwiają pisanie egzaminu w I terminie. Po zakończeniu programu nauczania w maju zajecia są dalej prowadzone. Są na nich preparaty ze wszystkich działów do powtórki przed egzaminem. Oprócz tego jest ogólnopolski konkurs z anatomii Scapula, do którego mogą przystąpić studenci, którzy zdali wszystkie koła w I terminie i maja z nich dobrą średnią. Najpierw są wewnętrzne eliminacje, potem kilka osób jedzie na konkurs. Konkursowicze mają zwolnienie, ci co biorą udział w eliminacjach termin zerowy. Egzamin z anatomii to 50 szpilek i 50 pytań na teście. W tym roku nie był on zbyt prosty, na teorii powtórzyły się może ze 2 pytania z kolosów, za to szpilki były łatwiejsze niż rok temu. Wszystkie zajęcia na katedrze anatomii w budynku uczelni na Ligocie. Histologia - I i II semestr Na każde zajęcia potrzebne będą: fartuch laboratoryjny, kredki, gładki zeszyt Obowiązujacy podręcznik to Histologia Sawickiego z 2012 r. Każde zajęcia zaczynają się od wejściówki, która jest 20-pytaniowym testem zamkniętym. Test obowiązuje tematu na dane zajęcia i jest dość szczegółowy i podchwytliwy. Pytania dotyczą powyższego podręcznika. Potem na zajęciach rysuje się preparaty widoczne na szkiełkach mikroskopowych. Żeby zaliczyć I semestr trzeba zdobyć odpowiednią liczbę punktów z wejściówek (średnio po 12 pkt z każdej wejściówki). Z powtarzalnością pytań z lat poprzednich jest bardzo różnie, ale powtórzyć je mimo wszystko warto jeśli ma się czas. W trakcie I semestru są jeszcze dwa repetytoria czyli testy polegajace na rozpoznaniu szkiełka i 2 szczegółów. Każde repetytorium to możliwosc zdobycia 2 pkt., które mogą zaważyć o zaliczeniu semestru. Na koniec semestru jest zaliczenie praktyczne, na którym trzeba rozpoznać 3 preparaty, w tym 1 szczegół. Zdanie tego pozwala na popełnienie 1 wiecej błędu na egzaminie praktycznym na II półroczu. Osoby, które z każdej wejściówki będą miały średnio po 16 pkt. i pozdawane wszystkie repetytoria, mogą liczyć na zwolnienie z egzaminu. W przypadku nieuzyskania punktów niezbędnych do zaliczenia semestru pisze się zaliczenie semestralne, które jest testem ze wszystkich wejściówek w semestrze. Niezaliczenie semestralki skutkuje potrzebą napisania jej w II półroczu. Na II semestrze to samo jeśli chodzi o pisanie wejściówek i walkę o zwolnienie. Po wypełnieniu programu, jeśli kilka zajęć, na których są przeglądy preparatów z całego roku i sprawdzanie zeszytów. Oprócz tego można przyjść na katedrę oglądać szkiełka a jakiś czas przed egzaminem (chyba ze 2-3 tygodnie) preparaty można oglądać na sali ćwiczeń (zwykle są tłumy i warto przyjść wcześniej). Egzamin praktyczny to 10 szkiełek z całego roku z wylosowanego zestawu. Można nie rozpoznać jednego preparatu i 2 szczegółów albo 3 szczegółów (uwaga, osoby, które nie zaliczyły w I semestrze, info wyżej). Cześć praktyczną muszą zdać także osoby ze zwolnieniem. Większość osób zdaje praktyczny. Niezdanie go skutkuje niedopuszczeniem do teorii, natomiast gdy zdamy praktyczny a nie zdamy teorii to nie musimy już powtarzać praktycznego. Egzamin teoretyczny jest dość kłopotliwy, w I terminie nie zdała go połowa roku. Gorąco polecam załatwienie sobie zwolnienia, by nie mieć już z tym do czynienia. Próg zaliczenia 65%, trochę pytań się powtórzyło z poprzednich lat. Zajęcia na Ligocie, na katedrze histologii. Biologia molekularna - I semestr Na każde zajęcia potrzebne będą: fartuch laboratoryjny, gładki zeszyt Obowiązujący podręcznik to Genetyka Medyczna Drewy, choć większość osób uczyła się z notatek sporządzonych na podstawie sylabusa (wykazu wymagań na dane ćwiczenie). Notatki taki zwykle ktoś wrzucał na grupę na fb albo dysk roku. Na każdych zajeciach jest wejściówka lub odpytywanie, które należy zdać. W przypadku niezdania trzeba zaliczyć je u prowadzącego by być dopuszczonym do kolokwium. W ciagu semestru są 2 kolokwia, trzeba je zdać by mieć dopuszczenie do egzaminu. Pytania z poprzednich lat powtarzaja się w małym stopniu, kolokwium jest dośc trudne, I termin jest na komputerach. II termin to po 1 pytaniu otwartym z każdego cwiczenia. III termin znowu na komputerach. Egzamin jest pisemny, pytania zamknięte, z powtarzalnoscią w stosunku do poprzednich lat różnie. II termin pisemny podonie jak I, III ustny. Po zdaniu egzaminu nasza przygoda z tym przedmiotem się kończy. Zajęcia na Ligocie. Biofizyka i informatyka - I i II semestr Na każde zajecia potrzebny będzie fartuch laboratoryjny Do zajęć można się przygtować korzystajac z Biofizyki Grzesika i Google. Najpierw chyba 3 zajęcia ze statystyki zakończone kolosem, który wszyscy zdają. Potem grupa zostaje podzielona na dwie ok. 10-osobowe sekcje. Kiedy jedna sekcja ma informatykę, inna ma w tym czacie biofizykę. Po kilku zajęciach zamiana. Na biofizyce robi sie różnie proste doświadczenia i zapisuje wyniki. Na informatyce robi się różne zadania na pakiecie biurowym na kompach z Windows 98. Na biofizyce są wejściówki, które i tak wszyscy zdają. Na drugim semestrze z wejściówkami podoba sytuacja. Ci z lepszymi wynikami mogą liczyć na zerówkę, która jest przysłowiową "herbatką u profesora" i wszyscy ją zdają. Dla pozostałych jest test, w tym roku powtórzyły się wszystkie pytania z 2014r. Nawet kolejność odpowiedzi była taka sama. Mimo to oceny są różne, pewnie je losują xD. Zajęcia na Ligocie. Zdrowie publiczne - I semestr Przedmiot, na którym nic nie trzeba, robic. Wystarczy słuchać o myciu rąk i historii ochrony zdrowia w różnych krajach. Kończy się on pisemnym (pytania zamknięte) kolokwium, do którego można się przygotować czytając prezentacje ze strony katedry i analizując pytania z porzednich lat. II termin jest ustny i jest w II semestrze, III termin prawdopodobnie pisemny. Wszystkie zajęcia są na Ligocie, oprócz jednego razu, gdy są prowadzone w budynku Sanepidu na ul. Raciborskiej w Katowicach. Medycyna ratunkowa - I semestr Na każde zajecia potrzebny będzie fartuch laboratoryjny i buty na zmianę Do nauki najnowsze wytyczne resuscytacji. Przedmiot uczący udzielania pierwszej pomocy, a także obsługi defibrylatora i stosowania niektórych leków. Zajęcia mogą się zaczynac od stresujacej wejściówki, zwłaszcza gdy jest ona przeprowadzana przez pewnego miłego pana, który daje 10 sekund na każdą odpowiedź. Zaliczenie jest teoretyczne i praktyczne. Test praktyczny polega na wykonaniu scenariusza, który dostaniemy na karteczce. Zazwyczaj sprowadza się to do wykonania resuscytacji z użyciem defibrylatora. Test teoretyczny jest zamknięty z możliwościa wieloktrotnego wyboru (trudny, duża część musi poprawiać). Pytania oparte o ww. wytyczne. Kolejne terminy na tych samych zasadach. Zajęcia są na Ligocie. Socjologia - I semestr Generalnie sytacja podobna jak ze zdrowiem publicznym. Warunki zaliczenia zależą od prowadzącego, niektórym można zaproponowac własne warunki. Zwykle jest to prezentacja lub jakiś prosty test. Zajęcia na Ligocie. Język angielski - I i II semestr Obecnie obowiazujacym podręcznikiem jest Medicine 1 (na II semestrze Medicine 2). W ciagu semestru są 2 kolokwia, których pytania mogą sie powtarzać w innych grupach, wiec warto pytać. Jeśli komuś nie uda się zdać w I semestrze to robi to w II semestrze. II semestr ta sama bajka. Zajęcia na Ligocie. Historia medycyny - II semestr Całkiem przyjemne zajęcia, na każdych w dwójkach lub trójkach przedstawia się prezentacje o danej epoce w medycynie. Prezentacja to warunek zaliczenia. Zajęcia na Ligocie, w CDiSM. Diagnostyka obrazowa - II semestr Zajęcia, na których ogląda się zdjęcia z rentgenów, tomografii, USG i innych i uczy rozpoznawać poszczególne struktury. Warto przed zajęciami mieć jakiekolwiek pojęcie co na nich będzie, bo jest taka luźna odpytka. Zaliczenie jest podobne nieco do szpilek z anatomii, tzn. na rzutniku pokazane są zdjęcia, należy opisać jaki to rodzaj zdjęcia i opisać zaznaczone struktury. Zajęcia na Ligocie, w Centralnym Szpitalu Klinicznym (zaraz obok uczelni). Psychologia - II semestr Nudnawy przedmiot, na początku kilka zajęć o zachowaniach człowieka itd. Potem na każdych zajęciach w dwójkach przedstawia się prezentację na wybrany temat. Warunkiem zaliczenia jest prezentacja, napisanie wywiadu z osobą przewlekle chorą i zdanie kolokwium o tematyce z wykładów (prawie wszyscy zdają od razu). Zajęcia na Ligocie, najpierw w Wydziale Nauk o Zdrowiu (zaadaptowany akademik), potem w CDiSM. Etyka - II semestr Luźne i całkiem przyjemne zajęcia, może się zdarzyć gównoburza o in vitro czy innej aborcji xD. Zaliczenie jest z ćwiczeń (pytania w poszczególnych grupach się powtarzają) i z wykładów (cześć powtarza się z poprzednich lat) Zajęcia na Ligocie, w CDiSM Genetyka - II semestr Zajęcia, których główną tematyką są choroby dziedziczne. Każdy musi przedstawić prezentację o wybranej chorobie. Plus jakieś wycinanie chromosomów i robienie drzewa genealogicznego swojej rodziny z uwzględnieniem chorób. Zaliczenie "z wykładów". Daję w cudzysłowie, gdyż wcale nie było tylko z wykładów. Była masa pytań z ćwiczeń i z biologii molekularnej z poprzedniego semestru. Zajęcia w CDiSM
    2 Punktów
  35. lith

    Perełki

    2 Punktów
  36. Jeśli idziesz na ŚUM, to trzeba być wybitnie zdolnym, żeby połapać się w tym bajzlu
    2 Punktów
  37. Ja nie rozumiem tego nieustannego odwoływania się do tego, że nie wykarmi się dzieci, że nie kupi się chleba, że nie będzie się godnie żyło. Nakarmicie dzieci, kupicie chleb, będziecie godnie żyć. Chyba że godność zaczyna się na kolejnej polówce od Tommy'ego Hilfigera czy na nowym samochodzie co roku. Prawda jest taka, że jeśli ktoś poszedł na medycynę z myślą, że chwyci przysłowiowego pana boga za nogi od razu po studiach, pomylił kierunki. Może warto byłoby się cieszyć tym, że w ogóle ma pracę; że w dużej mierze to, jak potoczy się jego kariera, zależy od niego. To przywilej, który posiadają absolwenci niewielu kierunków. A to, że włożył dużo poświęcenia, czasu, energii w naukę? Przecież to przyniesie owoce- nie za rok, nie za dwa, może też nie za 5, ale przyniesie. +edit: Wielka odpowiedzialność? Jedni taką mają, inni nie. Znam lekarzy obarczonych naprawdę olbrzymią odpowiedzialnością i nie biegają z etatu na etat.
    2 Punktów
  38. Giardia Lamblia

    Arkusze chemicalforum.eu

    Cóż, okazuje się, że moja skrzynka mailowa zawiera tę drugą połowę internetu ^^ Chemicalforum 2012 arkusz.pdf Chemicalforum 2013 arkusz.pdf
    2 Punktów
  39. Chemonk06

    Na poprawę humoru :)

    Myślę, że w celach wychowawczych dobrze jest mieć wózek dla bliźniaków nawet przy jedynaku. Gdy będzie większy można mu powiedzieć, że miał braciszka ale ten był niegrzeczny.
    2 Punktów
  40. kgq5z8ader

    Matura - Chemia 06/2015 (stara podstawa)

    Klucz do czerwca 06/2015 z chemii (stara podstawa) MCH-MO PR_06_15 (2).pdf
    2 Punktów
  41. Student medycyny złapany na ściąganiu powinien być sądzony za usiłowanie zabójstwa!!!11
    2 Punktów
  42. -MatMati-

    Kursy Medicus - czy warto?

    Nie, nie warto...chodziłem na dużo lepszy kurs niż Medicusa i się przeliczyłem. Weź książki i matury rób bo te kursy wszystkie to ściąganie z ludzi hajsu.
    2 Punktów
  43. Dellarin

    Wyniki - CZEKAMY

    Udało się !!!! Chemia: 85% Biologia 87% W sumie 172. OKE Jaworzno, podejście 3-ecie, ostatnie! Nie uwierzę dopóki nie dotknę aneksu i go nie pomacam...aaaaaaaa! Najbardziej zaskoczyła mnie biologia, bo sądziłam, że wyniku 85% nie pobiję. Mam nadzieję, że nagle próg na ŚUM nie wyniesie 173 ; > buahaahah. Dziwnie się czuję, jak na haju, ciepło mi, popłakałam się, ucho mam spocone, bo obdzwoniłam już całą rodzinę, korepetytorki i przyjaciółkę...aż mnie głowa rozbolała z emocji. Do trzech razy sztuka, do wytrwałych świat należy, nie dajcie sobie nigdy wmówić, że jest inaczej!! XDDDDD
    2 Punktów
  44. biochemiczni_pl

    Biochemiczni.pl - blog tworzony z pasji

    Cześć! Jak zauważyliście (albo i nie) pojawiliśmy się na forum nie tak dawno i rozgościliśmy się. Dlaczego mówię "my"? Ponieważ jest nas dwójka. Ona i On. Równie dobrze można powiedzieć On i Ona. Razem tworzymy blog Biochemiczni.pl. Ona to studentka III roku farmacji w Poznaniu. Pasjonatka biologii molekularnej i bioinformatyki. On to student II roku lekarskiego w Bydgoszczy. Kocha biochemię, bloki metaboliczne a jego ulubionym tematem są białka i patologie z nimi związane - zwłaszcza priony. Pomysł otwarcia bloga powstał około 2 miesiące temu - jakoś w połowie lutego. Od samego początku mieliśmy nadzieję na stworzenie miejsca, w którym swobodniebędzie można publikować zarówno te dłuższe jak i krótsze przemyślenia naukowe. W którym po kolei, powoli będziemy wyjaśniali zawiłości biochemiczne i biologiczne ludzkiego ciała. Komórka do komórki albo białko do białka. Pierwsze artykuły pojawiły się około miesiąca po pomyśle. Teraz staramy się działać coraz prężniej. Tak jak już wspomniałem chcemy w naszych postach/artykułach dotykać takich dziedzin jak biochemia, biologia molekularna, bioinformatyka etc etc etc... Co jakiś czas mamy zamiar tutaj na forum wrzucać fragmenty naszych artykułów. Mamy nadzieję na wywołanie burzliwej dyskusji (tak! chcemy tego! największą radością po całym dniu jest zobaczenie migającej ikonki "Nowy komentarz"). Zapraszamy do odwiedzania nas zarówno na blogu: http://www.biochemiczni.pl jak i naszym fanpage: https://www.facebook.com/biochemicznipl Pozdrawiamy! Florence Lewandowski Corvus Cornix PS. Naturalnie spotkacie nas również w wątkach z działów Biochemia, Genetyka i Botanika gdzie mamy zamiar często się udzielać!
    2 Punktów
  45. DMchemik

    Wydziały chemiczne

    Najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy czują się zawiedzenie bo poszli na studia i się okazało, że trzeba się na nich uczyć także, zamiast non stop imprezować.
    2 Punktów
  46. 2 Punktów
  47. Sandman

    Poznajmy się na zdjęciach.

    Porno xD
    2 Punktów
  48. planapo

    Owady

    Równonóg (Isopoda) Muszka owocowka (samczyk) Mucha: Osa
    2 Punktów
  49. planapo

    Grzyby

    Grzyby. Rhizopus (spleśniały pomidor) Splesniale jablko.
    2 Punktów
  50. rafcio

    Profil i grupy

    Wprowadziłem zmianę w kodzie i już nie możecie widzieć swojej weryfikacji botowej
    2 Punktów