JolaBiolog

Oddawanie krwi

28 posts in this topic

Mam do Was pytanie związane z dosyć nieprzyjemną dla mnie sytuacją która miała w dniu dzisiejszym miejsce. Otóż, jedna z matek przysłała do szkoły skargę na mnie i katechetę uczącego w szkole w której pracuję. Zarzuciła ona nam robienie młodzieży "wody z mózgu" propagując w szkole honorowe krwiodawstwo, dawstwo szpiku a ostatnio (co akurat wyszło od członków szkolnego koła PCK) posiadania wypisanego oświadczenia woli.

Tłumaczyła ona, że krwiodawstwo uzależnia, że po jednym oddaniu krwi trzeba ją już oddawać cały czas, że mogą zarazić uczniów żółtaczką lub HIV i ogólnie przytoczyła wszystkie popularne mity nt. krwiodawstwa podsumowując, że promowanie krwiodawstwa jest nieetyczne dla zawodu nauczyciela, że działamy na szkodę uczniów.

Chciałam Was zapytać, co Wy myślicie o wyżej wspomnianych kwestiach?

0

Share this post


Link to post
Tłumaczyła ona, że krwiodawstwo uzależnia, że po jednym oddaniu krwi trzeba ją już oddawać cały czas, że mogą zarazić uczniów żółtaczką lub HIV i ogólnie przytoczyła wszystkie popularne mity nt. krwiodawstwa podsumowując, że promowanie krwiodawstwa jest nieetyczne dla zawodu nauczyciela, że działamy na szkodę uczniów.

Chciałam Was zapytać, co Wy myślicie o wyżej wspomnianych kwestiach?

z przykrościa stwierdzam, że te wszystkie wyssane z palca argumenty przeciwko oddawaniu krwi to żelazna broń wszystkich tych, ktorzy sie boja oddac krew albo nie mają zielonego pojęcia o tym, że oddawanie krwi nie stanowi nijakiego zagrożenia dla krwiodawcy, albo którym sie po prostu nie chce. Bardzo chciałam byc dawcą krwi, ale stan zdrowia mi na to nie pozwala (pytałam o szczegóły w punkcie krwiodawstwa), ale gorąco zachęcam do zostania dawcą, kogo tylko mogę. Oczywiście jesli ktos wierzy w bajkę, że regularne oddawanie krwi uzależnia, albo że tym sposobem mozna się czyms zarazic, to mu nie przemówisz do rozumu - jak to ktos fajnie powiedział: święte prawo każdego człowieka - być kretynem.

Promowanie krwiodawstwa przez nauczyciela, na dodatek nauczyciela biologii, nie tylko JEST ETYCZNE, ale bardzo dobrze o tym nauczycielu świadczy. Jeżeli uczeń jest pełnoletni i spełnia warunki do bycia dawcą krwi, to powinien wiedziec o tym, że może komus w ten sposób pomóc i to on, a nie jego mama, decyduje o tym, czy zechce pomóc, czy nie.

co do deklaracji woli:

Ustawa z dnia 1 lipca 2005 r.o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz. U. Nr 169, poz. 1411): Art. 5.:

1. Pobrania komórek, tkanek lub narządów ze zwłok ludzkich w celu ich przeszczepienia można dokonać, jeżeli osoba zmarła nie wyraziła za życia sprzeciwu.

zatem taka deklaracja jest tylko formalnym potwierdzeniem, że ktos sie zgadza na oddanie swoich organów, ale jak najbardziej należy ją podpisać, by w razie "w" nie było wątpliwości.

Nie przejmuj się, Jolu, takimi rodzicami, ale też nie dyskutuj z nimi za bardzo, bo jak ktoś sie uprze przy swoim zdaniu, to nie ma mocnych. zamiast tego daj takiej mamie ulotke do przeczytania, moze chociaz zajrzy.

a czy Ty, Jolu, jestes dawcą?

0

Share this post


Link to post

Ja też bym się tym nie przejmowała...

Nasłuchała się plotek, mitów z bazarku i teraz ma... Powtarza jak papuga ^^

Moim zdaniem oddawanie krwi jest etyczne. Dzięki temu można komuś uratować życie :) :) :) :)

Ja jeszcze 18 lat nie mam, ale będę chciała oddać krew - ale no cóż... pytanie czy się odważę? Bo od pewnego czasu boję się krwi i uciekam :( :( :( :( Nie wiem co jest grane - i co robię w klasie o profilu biologiczno-chemicznym? :D

0

Share this post


Link to post

Tak, od czasów liceum oddaję regularnie krew, osocze i płytki krwi. Obecnie mam już nawet tytuł zasłużonego dawcy krwi :)

zazdroszczę i podziwiam :)

a czy jesli ktoś nie moze byc dawcą krwi, to czy dawcą osocza albo szpiku tez nie? :(

...a tyle ludzi mogloby krew oddawac i drugim życie ratować, a tu nie chcą, "bo nie"...

0

Share this post


Link to post

Moim zdaniem to jest chore aby rodzice skarżyli się na oddawanie krwi. Rozumiem można pochwalić że umożliwiacie oddawanie krwi a nie mieć pretensje. Nawet nie ma co o tym pisać bo to aż szok że w tych czasach ludzie są tacy małostkowi i nie pomoga drugiej osobie , a gdy sama będzie czegoś potrzebować to od kogo będzie chciała wtedy pomocy ? .

0

Share this post


Link to post

No to całkiem inna sytuacja kiedy ona będzie potrzebowała. Wtedy będzie miała problem, że nikt nie chce jej pomóc. Znam taki przypadek kobiety która jest koleżanką obecnego dyrektora RCKiK. Przyszło kiedyś pilne zapotrzebowanie na krew dla kobiety u której wystąpił krwotok w czasie porodu. Już nawet nie wymagali zgodności z próby krzyżowej byle tylko się grupa i Rh zgadzały. No i ten dyrektor jako, że znał grupę krwi koleżanki, zadzwonił do niej z pytaniem czy mogłaby oddać krew. A ona powiedziała, że absolutnie nie- "co jest moje to jest moje".

nancy, naprawdę niema się czego bać. na "pierwszy raz" dobrze iść właśnie z jakąś akcją szkolną lub z "mentorem" który już krew oddaje i wprowadzi Cię w szczegóły. Oddanie trwa maksymalnie 5 minut.

Oxygenium, zależy od tego dlaczego nie możesz oddać krwi.

A ktoś jeszcze oddaje krew lub jest zapisany do bazy potencjalnych dawców szpiku?

0

Share this post


Link to post
Oxygenium, zależy od tego dlaczego nie możesz oddać krwi.

mam za niski poziom TSH (dolna granica normy) :(

nancy, zbierz się na odwage i idź oddac krew, będe Cię wspierać :)

0

Share this post


Link to post

Niektórzy ludzie doceniają co to jest krwiodactwo jak sami albo ich bliscy potrzebują krwi... Ja myślę, że promowanie tego wśród młodzieży (w szkołach średnich) to bardzo fajny pomysł.

0

Share this post


Link to post

Ja bym z wielką chęcią oddawał ale niestety lekarze nie chcą mi pozwolić przez pałeczkę ropy błękitnej :( Za to pomagam innym w podjęciu takiej decyzji by poszli i pomogli tym co jest najcenniejszym lekiem: krwią.

0

Share this post


Link to post

A gdzie nosisz tą pałeczkę? Bo normalnie w takich zakażeniach podaje się antybiotyk a po ok. miesiącu (do 3 miesięcy w zależności od rodzaju antybiotyku i kilku innych czynników) można oddać krew.

0

Share this post


Link to post

Powiem tak... nie wiem :D W każdym razie niedługo się za to wezmę. Zmienię laboratorium i może wyjdzie że mogę oddać krew. No i minęło już trochę lat.

Ale odnosząc się do tego co napisałaś Jola-Biolożka to ta "mamusia" co tak się skarżyła musi mieć nierówno pod sufitem. A Ja osobiście ozłociłbym każdego kto przyczynia się do wzrostu ilości krwi w bankach krwi.

0

Share this post


Link to post

Jak widze takich ludzi to rodzi mi sie w glowie genialny plan, zeby takie zachowanie karac wpisem do kartoteki medycznej: "Pacjent nie popiera krwiodawstwa. W razie braku krwi, pierwszenstwo ma kazda inna osoba".

Przy okazji, zna ktos dobry sposob na przygotowanie sie do oddania krwi? Gdy skoncze 18 lat, chce byc dawca, ale jestem bardzo wrazliwa i malo wytrzymala na bol (nawet pobieranie krwi do badania to dla mnie problem). I czy bede musiala przytyc, jesli waze 46 kg?

0

Share this post


Link to post

Mając 46kg nie zostaniesz dopuszczona do oddania krwi. Wg. ustawy granicą wagi jest 50kg jednak lekarze często zawyżają tą wartość do jeszcze bezpieczniejszej ok. 55kg.

Co do oddania, dzień przed pić dużo płynów, a rano przed wizytą w krwiodawstwie zjeść lekkie śniadanie i wypić sok owocowy, herbatę owocową, wodę niegazowaną (odpada kawa i herbata czarna i zielona).

0

Share this post


Link to post

O czym ty mowisz tak konkretnie? Oddaje na wlasne ryzyko - powiedzmy. Pod warunkiem, ze mu pozwola. Na wlasne ryzyko lekarza, ktory to zrobi.

0

Share this post


Link to post

Oj randoś, jest nowy to nabija sobie posty. A że łatwiej zrobić to bezsensownymi, jednozdaniowymi wypowiedziami to się z tego korzysta xD

1

Share this post


Link to post

Alez ja widze Zosiu, czekam az kolega skonczy, bo poki co ma zrywy po 3-4 dziennie, z czego 1 powiedzmy jakos na temat, i bede kasowal, na biezaco mi sie nie chce.

0

Share this post


Link to post

O czym ty mowisz tak konkretnie? Oddaje na wlasne ryzyko - powiedzmy. Pod warunkiem, ze mu pozwola. Na wlasne ryzyko lekarza, ktory to zrobi.

lekarz swoją drogą, spotkałem się że lekarz nawet nie zrobił badań czy dany delikwent może oddać krew tlyko zbadał jaką ma grupę krwi i tyle, a że była potrzebna pilnie to brali od koggo się dało byle grupa krwi pasowała

nabija posty? tzn.? na tym forum nie możnasię wypowiadać czy jak? czy ejst jakies minumim do napisania postów?

0

Share this post


Link to post

Ale o czym ty mowisz teraz? Bo wczesniej mowiles o tym kto bierze na siebie odpowiedzialnosc za dopuszczenie do oddania krwi. Natomiast historia, ktora opisujesz, jest jakby... bardzo malo wiarygodna - wyniki wszystkich badan mogly nie byc dostepne od razu, ale o ile nie mialo to miejsca w sredniowieczu, to same badania byly zrobione.

 

A co do drugiego - jest minimum merytoryczne, ktore post powinien zawierac, zeby go napisac - tak zeby cokolwiek, chocby absolutne minimum, wnosil.

0

Share this post


Link to post

Krew przed wydaniem do lecznictwa jest badana (to na co musi być zbadana określają przepisy) i przetwarzana na preparaty. Badania nie są dostępne od razu (bo zrobienie NATów trochę trwa), ale są wykonywane zawsze, bo bez tego krew nie wyjdzie z Centrum.

 

A co do drugiego - jest minimum merytoryczne, ktore post powinien zawierac, zeby go napisac - tak zeby cokolwiek, chocby absolutne minimum, wnosil.

 

Poza tym musi być jeszcze odpowiednio napisany - sensownymi zdaniami, które posiadają kropki, wielkie litery i takie tam  inne rzeczy ;]

0

Share this post


Link to post

Ja jako kobieta oddaje co dwa miesiące, weszło mi to w nawyk i cieszę się, że mogę pomagać innym ludziom :)

0

Share this post


Link to post

Ja niestety nie mogę oddawać krwi :( mdleje po oddaniu a jest to dla mnie okropne przeżycie.

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz