Antymateria

Polska szkoła XXI wieku

9 posts in this topic

Jakiś czas temu znalazłam ciekawy felieton na temat polskiego szkolnictwa. Zainteresowanych zapraszam tutaj. Jak możecie się odnieść do tego tekstu? Zgadzacie się z twierdzeniami w nim zawartymi?

 

Przez ostatnie 15 lat szkoły uległy diametralnej zmianie. Najpierw wprowadzono gimnazja i skrócono edukację w szkole średniej o rok, potem całkowicie zmieniono formę matury. Kilka lat później pojawił się pomysł nowej reformy nauczania w gimnazjach i szkołach średnich, który ostatecznie wprowadzono w życie. Zwieńczeniem ostatnich reform są nowe zasady zdawania matur oraz ich nieco zmieniona forma.

15 lat to też wystarczająco długi czas, by zmienić sposób funkcjonowania szkół. Wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej zyskały one pomoce naukowe w postaci tablic interaktywnych i innych urządzeń technologicznych.

 

Jak wszystkie zmiany wyglądają w praktyce?

Gimnazja, jako twory zupełnie niepotrzebne, stały się skupiskami patologii, gdzie uczniowie w najtrudniejszym wieku są narażeni na zły wpływ środowiska. Kto wejdzie do gimnazjum jako osoba reprezentująca zachowania patologiczne, ten wyjdzie z tej szkoły niezmieniony lub (co bardziej prawdopodobne) gorszy.

Nowa matura dała możliwość oceniania według obiektywnych kryteriów, ale spowodowała uczenie się "pod klucz" i zamykanie uczniów na wiedzę (choć przecież nie jest to wina samego klucza).

Licealiści przeżywają swego rodzaju powrót do podstawówki, ucząc się przyrody oraz historii i społeczeństwa. Na biologii poznają tajniki biotechnologii i inżynierii genetycznej, choć nie mają pojęcia o podstawach biologii, bez której te nowe nauki nie mogłyby istnieć.

Uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów dostają darmowe tablety, mimo że szkoła mogłaby przeznaczyć pieniądze na wyposażenie pracowni biologii i chemii... ach, no tak, przecież w szkole nie ma czasu na doświadczenia.

 

Co będzie dalej? Czy szkoła rzeczywiście powinna iść z duchem czasu? A może zmierza w złą stronę? Jakie mogą być konsekwencje wprowadzonych zmian? Temat-rzeka - wypowiadajcie się...

0

Share this post


Link to post

Przecież to nie tak, że te reformy sprawiły, że edukacja stała się gorsza.

 

Dobrych nauczycieli zawsze było niewielu - tutaj nic się nie zmieniło. Zmieniają się czasy, a nie ludzie.

 

Bezmyślne kucie i późniejsze braki w edukacji zawsze występowały. Czy jest gorzej czy nie? Trudno powiedzieć bez jakichkolwiek obiektywnych danych. Patrząc na to co potrafią wymyślać ludzie pochodzący z rzekomo  "lepszych" czasów (edukacyjnie) - jak dla mnie na prawdę nie jest źle. Wiedzowo oczywiście. A co z ogólnie pojętym byciem człowiekiem? To chyba każdy widzi. Prędzej młody komuś pomoże niż starszy. To uogólnienie, ale na prawno i tutaj nie powiedziałbym, że jest gorzej. Nie jest. Bo zmieniają się czasy, a nie ludzie.

 

Co do samego społecznego kontekstu szkoły. Są placówki, gdzie gimnazjum i liceum uczą się razem, w jednym budynku, nierzadko na tych samych piętrach (ja tak miałem). Gimnazjum zachowywało się dokładnie tak samo beznadziejnie jak w innych miejscach. Byli przerośnięci prawie 18-latkowie, którzy wraz z ekipą nie bali się nikogo. Co z tego, że 3 gimnazjum, skoro starszy od większości licealistów?

Całkowita izolacja gimnazjum od reszty rzeczywiście była spalonym pomysłem. Może są jakieś statystyki ilości patologicznych zachowań w zależności od typu szkoły (zespół szkół, samo gimnazjum, itd.).

Należałoby sobie zadać pytanie. To jest wina w 100% reformy, czy w 100% czasów? A może pomiędzy? Tutaj również zaryzykowałbym stwierdzenie, że to głównie "takie czasy" - rodzice nie mają wolnej chwili dla dzieci [pośpiech], młodzi często zamiast wyjść na dwór siedzą w domu przy internecie, który - jak wiadomo - dostarcza niezliczonej ilości rodzajów rozrywek [odmóżdżenie, siedzący tryb życia, fizyczne odizolowanie od grupy rówieśników], a jeśli już wyjdą z domu to... chyba lepiej, żeby jednak w nimi siedzieli [ćpuństwo, upijanie się, "dawanie dupci" dużo za wcześnie].

 

Żeby było jasne - nie piszę, że to jest wina techniki. Wina leży u podstaw - rodzic, którego nie ma. Nawet jak jest, to sobie nie radzi. Czy da się to zmienić? Ciężko powiedzieć. W historii nie było jeszcze takiego momentu. Edukacja rodziców? Super pomysł. Do zrealizowania? Haha. Nie.

 

Pewnie istnieje model edukacji bliski ideałowi. Wymaga ogromnych środków zarówno finansowych, jak i pod względem doboru odpowiednich ludzi. Taka utopia.

 

A teraz zejdźmy na ziemię. Jest źle, ale zawsze było źle. Wina Tuska! :D I nie tylko. A tak serio to jest wina rozkładu normalnego. Krzywa Gaussa jest nie do przejścia. Nawet jak przesunie się w prawo, to stosunki pozostają te same.

1

Share this post


Link to post

Mnie się nawet podobał sposób prowadzenia zajęć mojej nauczycielki historii z liceum - napisała własny program, w którym to zamiast klasówek z pytaniami o daty, pisaliśmy eseje typu "wpływ wybitnych jednostek na losy narodów" - trzeba było odwołać się do aktualnie omawianego działu, zająć jakieś stanowisko, pomyśleć, co wg nas jest bliższe prawdy, np. czy to jednostka kształtuje rzeczywistość czy na odwrót. Za historią nigdy jakoś zbytnio nie przepadałam, ale sto razy bardziej wolałam taki system pracy niż standardowe kucie czegoś, co po miesiącu i tak wyparuje z głowy. Podobnie było z podstawami przedsiębiorczości - bawiliśmy się w szkolne firmy, pisaliśmy biznesplany itede, potem sprzedawaliśmy na kiermaszu nasze wyroby - ocena była adekwatna do zysku (na cele charytatywne). I właśnie te dwa przedmioty, prowadzone przez jedną nauczycielkę zresztą, wspominam najlepiej, więc jestem przede wszystkim za takimi projektami. Zwłaszcza gdy przedmiot nie jest dla nas przedmiotem maturalnym, a nikogo nie ograniczają sztywne wymogi CKE odnośnie tego, co i jak na maturze pisać. 

 

Gimnazjum sama wspominam nie jako szkołę, tylko dżunglę, w której walczyło się o przetrwanie. Nauczyciele zamiast prowadzić lekcje użerali się z 6-tką wyrostków, którym wydawało się, że są panami tego świata i edukacja nie jest im do niczego potrzebna, mówiąc ładnym językiem. Praktycznie każdy z nich miał jakieś problemy w domu - rodzice za granicą i wychowywanie przez nieudolną babcię, rodzice - alkoholicy, rodzina wielodzietna z matką, która nie jest w stanie sprostać problemom wychowawczym... Także w tym tkwi problem. A teraz zdarza się, że otwieram gazetę, czytam o jakichś szokujących zdarzeniach i nagle zdaję sobie sprawę, że sprawcą jest mój znajomy z gimnazjalnej ławki. 

0

Share this post


Link to post

J również uważam ze gimnazja to samo zło...najtrudniejszy wiek, a dzieciaki wrzucane sa w nowe srodowisko...tzreba mieć odporną psychikę, wiarę w siebie, pasje...żeby ze wszytskim co się wtedy tam dzieje sobie poradzić...;/

0

Share this post


Link to post

Gdy ja chodziłem do szkoły funkcjonowały już gimnazja, ale żałuje że nie mogłem chodzić tylko do podstawówki, wydaje mi się że to lepsze rozwiązanie dla dzieci.

0

Share this post


Link to post

Jakieś konkretne przykłady tego psucia? ;b psują bo agresja? segregacja na lepszych i gorszych? (np. przychodzę do nowej szkoły i chce się popisać...). Ja nie uważam by gimnazja były siedliskiem całego zła, znacznie gorzej czułam się w liceum..jakieś ostatnie badania mówią że największym skupieniem przemocy są obecnie podstawówki. 

0

Share this post


Link to post

Ja się nie dziwię, że w gimnazjach jest dzicz. Ostatnio czekałam na przystanku i szło dwóch chłopaków ok. 10 lat. Coś tam gadali o przyrodzie itp. Chyba im przeszkadzałam, bo jak się zbliżyli to usłyszałam siarczyste spier****. Skoro zaczyna się w 4 klasie, to nic dziwnego, że potem może być gorzej. Chociaż ja miałam jakieś szczęście i żadnych dziwnych patologii nie doświadczyłam na tym etapie nauki.

0

Share this post


Link to post

Od 1 września nie ma już gimnazjów i zmieniły się zasady funkcjonowania szkół. Rodzice narzekają na plany lekcji a nauczyciele na na nowe zasady oceny i awansu nauczyciela w szkole. Trochę przydatnych informacji na temat tych zasad znajdziecie na epedagogika.pl tu: https://epedagogika.pl/praca-nauczycieli-specjalistow/zasady-oceny-pracy-nauczycieli-analizujemy-nowe-przepisy-2629.html

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz



Partnerem serwisu są: Karty Plastikowe | Optymalizacja zus | Więcej informacji o kartach www.plastkart.pl