Aerandir

Przydatne informacje związane z wartościowością?

5 posts in this topic

Temat dosyć nietypowy. :)

Posługując się mnemotechniką udało mi się całkiem szybko zapamiętać wartościowości prawie wszystkich pierwiastków (pominąłem lantanowce i aktynowce). W przypadku wartościowości np. azotu, wyobrażam sobie płaczącego mężczyznę, stojącego pomiędzy dwoma drzewami tak, że układ jaki tworzy z pniami przypomina literę "N". Mężczyzna przypomina sobie jak łabędź-komornik (przypominający kształtem dwójkę) przypięty kajdankami do platformy (trójka) ciągnie ową platformę, na której znajduje się jego krzesło (czwórka) i jego płonąca perkusja (piątka). Płomień informuje mnie o tym, że najczęściej występuje wartościowość V. Problem w tym, że obraz jest dosyć ubogi i mogę go urozmaicić. Moje pytanie brzmi, czy istnieją jeszcze jakieś, nie dające się przypisać łatwej regule, przydatne podczas rozwiązywania matury czy podczas nauki w liceum fakty powiązane z wartościowością, które mógłbym zakodować w tym obrazach? Przykładowo, mam zamiar przypisać kolor elementom symbolizującym liczby, który informowałby mnie o charakterze chemicznym tlenku pierwiastka o danej wartościowości.

Przy okazji, czy możecie mi podać jakieś wiarygodne źródło ze spisem wszystkich wartościowości pierwiastków (i jeszcze jakieś ze spisem charakterów chemicznych wszystkich tlenków)? Odnajduję coraz więcej luk w swoich obrazach opieranych na wartościowościach podanych w tablicach "Adamantan" (np. według nich Cl nie ma wartościowości IV, zatem ClO2 nie powinien istnieć, nie wspominając o N2O, który, według obrazu opisanego wyżej również nie ma racji bytu). A może powinienem zamienić wartościowość na stopnie utlenienia? Będzie z tego jakiś pożytek? Czy mogę ze stopniem utlenienia powiązać więcej informacji?

0

Share this post


Link to post

O matko. Zapamiętywać takie historie? Po pierwsze, na maturze nie trzeba znać wszystkich wartościowości wszystkich pierwiastków. Byłoby to bez sensu. Zadania mogą dotyczyć tylko charakterystycznych wartościowości (a raczej ważniejsze są stopnie utlenienia) jak np. w przypadku manganu, chromu, żelaza w których dany pierwiastek ma charakterystyczne właściwości.

Obecnie matura skonstruowana jest tak, że zadanie może mieć treść "roztwór soli pewnego pierwiastka na +7 stopniu utlenienia przyjmuje barwę różową. Po dodaniu do niego kilku kropel roztworów wodorotlenku sodu i siarczanu IV sodu zmienia barwę na zieloną"

i pytania:

-Podaj nazwę pierwiastka o którego soli mowa w tekście.

-Wyjaśnij jaka reakcja zaszła podczas wykonywania opisanego doświadczenia. Zapisz równanie reakcji w postaci cząsteczkowej i jonowej skróconej.

itd.

A jeśli już jest bardziej złożone zadanie, w treści będą podane wszystkie dane.

Co do N2O i innych tego typu związkach. One nie mają wcale żadnego innego stopnia utlenienia wziętego z kosmosu. Istnieją związki jak podtlenki, nadtlenki, ponadtlenki, nadsole, podkwasy, nadkwasy i one mają różne wzory z których właśnie może wynikać, że pierwiastki mają całkiem inne stopnie utlenienia. A powoduje to tylko inne połączenie pierwiastków w związku.

Tak więc, do czego zmierzam. Niema co kuć na siłę coś co itak nie będzie potrzebne lub będzie podane w treści zadania.

I jeszcze rada, nie przerabiaj starych arkuszy maturalnych sprzed 2 i wiecej lat bo od zeszłego roku zadania mają inną budowę.

0

Share this post


Link to post

Dzięki za odpowiedź, ale ja wcale nie kuję tych historii. Właśnie po to je wymyślam, żeby zapamiętać coś przydatnego bez kucia. Łatwo mi przychodzi takie kodowanie informacji. Odczytywanie zajmuje chwilkę, a historię pamiętam bardzo długo. Więc nawet jeśli nie przyda mi się to na maturze, to i tak poproszę o kilka przydatnych licealiście informacji, które mógłbym tutaj zakodować. ;)

0

Share this post


Link to post

O matko. Zapamiętywać takie historie?

Wymyslanie "historyjek", obrazków kojarzących się z jakimis wiadomościami, rysowanie schematów, itp. to sa różniaste techniki mnemotechniczne, czyli techniki ułatwiające zapamiętanie poprzez własnie rysowanie. Techniki takie, w szczególnosci dla niektórych, stanowią duże ułatwienie w zapamiętywaniu nowych informacji, a badania psychologiczne wykazały, że wiedza zapamiętana poprzez wszelakie skojarzenia, jest bardziej trwała, niż taka, która jest uzyskana przez wykucie czegoś na pamięć.

Jeśli komuś wymyślanie historyjek pomaga cos zapamietać, to jak najbardziej powinien z takich metod korzystać.

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz