• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

bioman

Użytkownicy
  • Zawartość

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Licznik lajków.

O bioman

  • Tytuł

  • Urodziny

Informacje profilowe

  • Kto
    lekarski, I rok
  • Płeć
    Mężczyzna

Lokalizacja

  • Lokalizacja
    UMED Łódź

Ostatnie wizyty

3 875 wyświetleń profilu
  1. Jeśli chodzi o rok III i nowości to warto też dodać, że znaczna część (niektórzy twierdzą nawet, że większość) pytań na egzaminie z farmakologii, została ułożona na podstawie książeczki "Farmakologia. Last minute". Dodatkowo małe ostrzeżenie - ale malutkie, bo na umedzie rzadko coś zmieniają lub naprawiają - w tym roku podobno wystąpił jakiś "błąd" w systemie COES i na wojleku weszło 100% giełdy z leku i posypały się tam oceny bdb. Także warto mieć to na uwadze i oprócz giełdy coś powtórzyć, bo może szef coś nowego dorzuci do bazy . A ogólnie 3 rok jest ZNACZNIE luźniejszy niż można od niektórych osób usłyszeć. Główne utrudnienia to najczęściej napięty grafik, czyli rano kliniki + popołudniowe ćwiczenia (wychodzisz z domu rano, wracasz późno, czasami wieczorem, bo jakiś wykład obowiązkowy wyskoczy).
  2. Dzięki za opis! A odnośnie tych kolokwiów z farmakologii, to rozumiem, ze trzeba mieć wszystkie zaliczone żeby być dopuszczonym do egzaminu? Jeśli sie ewentualnie któregoś nie uda napisać, to jak wyglądają poprawki? I czy ocena semestralna to średnia z ocen, czy jest osobny kolos semestralny?
  3. To może napiszę o zmianach jakie zaszły, mały update: Biochemia Laboratoria – odpowiedź ustna zamiast kartkówek, uzyskać trzeba dwie oceny w ciągu roku, które później wlicza się oceny końcowej (wg wzoru). Asystenci pytają głównie o wiadomości ze skryptu. Zaliczenie semestralne: 30 pytań, głównie wykłady + skrypt z laborków, kilka pytań weszło z giełd. Do zdania spokojnie. Egzamin: - Zerówkę w tym roku miało dużo osób (wymóg: średnia 4,5 lub więcej, w tym minimum 4 z kolokwium semestralnego). Egzamin wyglądał tak, że studenci otrzymali do wypełnienia ankietę na temat przedmiotu J - Egzamin: 60 pytań, głównie wykłady (pytań z laborków nie było), mało pytań weszło z giełdy. Ludzie narzekali, że trudny, ale zdawalność okazała się całkiem niezła. Nie zdało ok. 50-60 osób. Biostatystyka - W tym roku nie było prac domowych! - Egzamin: trudny, ale cały rok pisał w Auli 1000, więc… praca grupowa i dało się zaliczyć. Fizjologia Egzamin: część testowa (komputerowa) + część opisowa (nowość!) - Cz. komputerowa – 60 pytań, giełda wchodziła ładnie z poprzednich lat, trzeba zaliczyć na 60% żeby być dopuszczonym do cz. pisemnej (ocena z tej części nie wlicza się do oceny końcowej). - Cz. opisowa – 10 pytań, 60 minut. Pytania typu „Opisz jakiś proces.”/ "Wymień..." i zostawione pół strony A4 na odpowiedź. Każde pytanie oceniane na ocenę 2-5 i później średnia z tych ocen to ocena końcowa z przedmiotu. Jednak jak wspomniałem, opisówka to nowość, więc pewnie za rok jeszcze jakoś to lekko zmodyfikują. Nie zdało coś ok. 20 osób. Higiena - Obecność na wykładach (>= 80%) +0,5 do oceny końcowej (jeśli zdacie egzamin na 3,0 ofc). - Na egzaminie weszło ok. 50% pytań z giełd. Historia medycyny Egzamin: tylko pytania testowe, otwartych nie było. Zdrowie publiczne - Obecność na wykładach NIE wpływała na ocenę końcową, ale ukończenie kursu online (i zdobycie certyfikatu) o skutkach paleniu papierosów dawało +0,5 do oceny końcowej. - Egzamin: głównie giełda. LNMK Egzamin: j. migowy razem z wywiadem; desmurgii, dermatologii, wkłucia centralnego nie było; reszta bez zmian; 1 osoba nie zdała w tym roku Patofizjologia - Bez zmian, ale ten przedmiot aż prosi się o jakieś... Medycyna ratunkowa - Będą 2 wykłady. Idźcie na nie, bo u nas cyrki były o to. Reszta bez zmian. I tak jak pisał Giardia – 2 rok to luzik, w ciągu roku warto być na bieżąco z fizjologią (ze względu na tę nową formę egzaminu), a w sesji egzaminów kilka jest – niestety jeden po drugim (1-2 dni przerwy dosłownie), tak więc trzeba przysiąść, ale wszystko do zdania przy odrobinie wysiłku.
  4. Giardia, można prosić o opis przedmiotów, wskazówki na III rok?
  5. Rok temu niestety egzamin był dosyć trudny - Sawicki i wykłady, dużo osób nie zdało. Było dużo dokładnych pytań o apotozę (na II roku na biochemii mniej dokladniej nawet to omawiamy) i rzeczy, które były na początkowych wykładach, a z Sawickiego niektóre pytania szczegółowe - po prostu wyrwane zdania z podręcznika. Osoby, które zdały to w większości te, które miały sporo punktów dodatkowych, no ale oczywiście byli też tacy co i bez tego dali radę. Ostatnie 10-15 pytań było wielokrotnej odpowiedzi (ale nie było wiadomo ile jest poprawnych - jeśli były np. 3 poprawne i zaznaczyło się 2 dobrze i 1 jedną źle to 0 pkt). Sporo też było pytań z podwójnym zaprzeczeniem, embriologia (ale też się nie powtórzyły te z wejściówek). Na dodatek był ewidentny błąd w kluczu odpowiedzi przez co duża grupa osób nie zdała, studenci próbowali coś zdziałać, zanosili wszystkie możliwe podręczniki z potwierdzeniem, pisali do prodziekana, ale niestety z kwitkiem byli odsyłani za każdym razem. Ogólnie sprawa nieciekawa, ale mam nadzieje, że w u Was będzie lżej i dacie radę
  6. Giardia, wiesz może ile mniej więcej osób pisało zerówkę rok temu? Czy też wymogiem była średnia minimum 4,5 (z kolokwium, ćwiczeń, laborek)?
  7. Giardia, a mógłbyś coś więcej powiedzieć o pierwszych zajęciach z patofizjologii? Trzeba coś przygotować, nauczyć się?
  8. Patrzyłem na giełdy, które ktoś wrzucił na grupę, to pytania rzeczywiście lubią się powtarzać i warto je zrobić, choć wiadomo żeby lepiej nie iść z nastawieniem, że giełda w całości wejdzie tylko jednak się pouczyć. Pytania na pewno mają zupełnie inną specyfikę od testowych - zarówno forma jak i szczegółowość. Na I (testowym) terminie pojawiało się wyjątkowo dużo pytań tzw. "z dup*" - czyli o jakieś szczegóły z wykładów, jakieś nazwy białek, receptorów etc. - w giełdach z II/III terminu tego nie widać. Raczej pytania sprawdzające widzę ogólną z histo, więc wydaje mi się, że nie ma się co zatracać i wkuwać Sawickiego. Embrio podobnie, widziałem pytania typu rozwój układu np. oddechowego/moczowego - czyli prosto z prelekcji przepisać, więc też bym Bartla nie cisnął, bo szkoda się męczyć.
  9. Giradia Lamblia - czytałem właśnie o nim kiedyś na tej stronce i się przeraziłem. Naprawdę na zajęciach się taki nie wydawał, raczej sympatyczny. Po przeczytaniu tych opinii kobiet w internecie zupełnie inaczej go postrzegałem kiedy prowadził prelekcję. A to, na co pozwala sobie zakład w tym roku, woła o pomstę do nieba (chociaż podejrzewam, że wcześniej nie było lepiej). Zupełny brak poszanowania studenta. A co do anatomii to serio? Myślałem, że to też już oficjalne info o zmianie profesora. No ale z drugiej strony nie rządził zbyt wiele lat na lekarskim, więc to logiczne gdyby jeszcze został. W takim razie opis anatomii wstawiliśmy dosyć obszerny, więc przyda się przyszłym UMEDowiczom.
  10. Tak sobie myślę, że wstawiamy opisy przedmiotów, a przecież mają zmienić się profesorowie na anatomii i histologii, wiec pewnie zajdą zmiany
  11. Chemia w tym roku to wyjątkowo emocjonujący przedmiot Te emocje się tak ciągną od egzaminu do dnia dzisiejszego hah Aaa i z egzaminu to chyba było 84 pkt nie 74? (60 abcde + 4 zadania po 6 pkt). Wg mnie część testowa tez trudna, zadania łatwe ale zrobić wszystkie w 45 min to tylko dla nielicznych (kilka-kilkanascie osób miało 4 zadania full dobrze zrobione) ale te 2 pierwsze (a nawet 3) spokojnie można zrobić i nadrobić stracone punkty z części testowej.
  12. Giardia Lamblia, a mógłbyś wstawić jakiś opis II roku?
  13. Już po egzaminie z anatomii, więc mały update. Egzamin składa się z dwóch części - praktycznej i teoretycznej. Egzamin praktyczny zdaje się u wylosowanego asystenta (jeden asystent wylosowany dla grupy dziekańskiej) w wyznaczonym dniu, godzinie. Losuje się zestaw 25 pytan - 5 pytań z każdego preparatu - a tak naprawdę są to 4 pytania + 1 pytanie na zasadzie "podaj miana angielskie dwóch wybranych struktur z powyższych pytań". Aby zdać trzeba mieć 15/25 pkt, ale (!) z każdego preparatu muszą być minimum 2 pkt. Pytania w 95% są łatwe, czasami nawet bardzo łatwe i zazwyczaj powtarzają się w poprzednich lat. Asystenci podczas egzaminu są wyjątkowo uprzejmi i pomocni - w niektórych przypadkach to zupełnie inni ludzie, niż Ci z zajęć (takie przynajmniej opinie chodziły po tegorocznym egz.). Dają czas do namysłu, jest czas na obejrzenie preparatu. Także beż spiny - trzeba naprawdę nie ogarniać anatomii, albo mieć pecha i trafić na jakieś trudniejsze pytania, żeby tego nie zdać. Po praktyce przychodzi czas na teorię. Egzamin piszemy na komputerach - w salach na ul. Kopcińskiego lub w CKD. Zapisujemy się sami na dzień, który nam odpowiada - oczywiście większośc chce pisać najpóźniej jak się do, bo pytania lubią się powtarzać z poprzednich dni. 60 pytań testowych w tym 5-6 zdjęć radiologicznych, na których trzeba rozpoznać zaznaczone strzałkami struktury. Pytania są dosyć dokładne, no ale zdać się to da. Co tu dużo mówić - wchodzi giełda. Ta, którą większość studentów posiada, czyli słynna na umedzie Giełda 600. Plus jest taki, że wchodzi - minus - jest tej giełdy 600 stron - ok. 3000 pytań i jest to, wydaje mi się niemożliwe żeby przerobić te pytania i pamiętać je wszystkie - mieć je "na świeżo". Po prostu kiedy widzimy pytania później na teście, często wydaje się, że są to zupełnie nowe pytania, których wcześniej się nie widziało. W każdym bądź razie w ostatnim tygodniu (a nawet dwóch) znacznie rozsądniejszym wjściem jest robić giełde i doczytywać czego się nie wie niż uczyć się z Bochenka jak to niektórzy praktykują (i później żałują). Egzamin zalicza 36 pkt. Ocena końcowa z anatomii to średnia ważona z dwóch części egzaminu - 60% teoria, 40% praktyka. Podsumowując: do egzaminu głównie powtarzamy robiąc giełdę i doczytując, nie ma sensu czytać od nowa podręczników, bo po prostu trudno się wyrobić.
  14. Na UMEDzie obecność jest sprawdzana na biologii medycznej - dosyć często - jeśli profesor widzi, że mało osób na sali, na anatomii to nie przypominam sobie żeby ktoś mówił o listach (może 1-2 była w ciągu roku), na histologii podobnie jak na anatomii. Sam nie chodzę na wykłady (no może jak większość pierwszaków na początku chodziłem żeby się zorientować co i jak). Na szczęście u nas jest wiele dobrych dusz, więc wykłady z roku na rok są przepisywane, opracowywane, aktualizowane etc. i dzięki temu jest się z czego uczyć do kolokwiów, egzaminów. Jeśli się komuś z planem zajęć poszczęściło (jak np. mnie) to niechodzenie na wykłady zapewniło dwa całkowicie wolne dni w tygodniu .
  15. Co do trybu "Operacja sukces" to troszkę się już zdążyło zmienić Szczególnie na anatomii. Opiszę, przyda się na przyszłość. Po każdym preparacie jest tylko jedno kolokwium o wdzięcznej nazwie "praktyczno-teoretyczne". Jest ustne i składa się z 5 pytań - 3 czysto praktyczne (wskaż, pokaż, nazwij) i 2 bardziej teoretycznych (omów krótko budowę czegoś tam). Aby je zaliczyć trzeba odpowiedzieć na 3 pytania (ALE! dwa z tych trzech muszą być z tych "czysto" praktycznych). Na koniec każdego semestru jest kolokwium zaliczeniowe teortyczne (semestralne, zaliczeniowe), pisemne. Dwa semestry = dwa kolokwia teoretyczne. Pierwsze z kończyn, klatki piersiowej i brzucha z miednicą, po semestrze zimowym - 30 pytań (3 x 10 z każdego preparatu) - aby zaliczyć trzeba mieć po 6 pkt z każdego (!) preparatu. Każdą część liczy się jako osobną i z każdej części ma się odrębną ocenę - więc można mieć np. 4, 4 z kończyn i z klatki i np. 2 z brzucha i miednicy (wtedy poprawiamy tylko miednicę). Drugie - po semestrze letnim z głowy & szyi oraz mózgowia - dwa preparaty - również 30 pytań (po 15 z każdego z dwóch preparatów) - aby zaliczyć potrzeba po 9 pkt z każdego (również można zaliczyć dwa, jedno, lub żadnego i wtedy poprawiamy to co musimy). Niezaliczone kolokwia praktyczno-teoretyczne (po każdym preparacie) i kolokwia teoretyczne poprawia się w JEDNYM terminie, zaraz po tym kolokwium zaliczeniowym (semestralnym). Jeśli ktoś nie zaliczył tylko praktyczno-teoretycznego to zalicza tylko to kolowkium. Jeśli ktoś nie zaliczył pisemnego, a raczej danej części np. tylko miednicy, to poprawia tylko miednicę. Może się zdarzyć, że student ma do poprawy zarówno kolowkium praktyczno-teoretyczne i np. część teoretyczną z miednicy. Summa summarum - po pierwszym semestrze możemy mieć maksymalnie do poprawy aż 6 kolokwiów (i o dziwo zdarzały się takie przypadki - po pierwszym semestrze było 600 poprawek na roku XD). I termin poprawy zdaje się u wylosowanego asystenta - USTNIE! - zarówno tej części praktyczno-teoretycznej jak i teoretycznej. II poprawka u swojego asystenta. Wiadomo, sporo zależy od asystenta, ale raczej poprawki przebiegają bez większych spięć - w końcu i tak ląduje się u swojego asystenta, który raczej mega problemów nie zrobi. Tylko z zaliczeniem tych wszystkich kolokwiów cząstkowych można przystąpić do egzaminu praktycznego, później do teoretycznego. Co do książek to (mówię z czego korzysta zakomita większość studentów) - Skawina, Gray (przypadki medyczne na teorię!), Gołąb (przy mózgowiu) + doczytywanie z Bochenka. Oczywiście są też zwolennicy nauki tylko z Bochenka, chociaż osobiście nie wyobrażam sobie nauki np. przed tym kolokwium semestralnym po I semestrze (z trzech preparatów) z Bochenka . Ale tak jak mówię - doczytywać - jak najbradziej - nawet zalecane i rozjaśnia pewne kwestie. Jeśli chodzi o mnie (tutaj już bardziej subiektywnie) - Skawina+Prometeusz/Sinelnikow (atlas anatomiczny)+Gray (ale tylko przypadki medyczne, bo inna treść z tego podręcznika do mnie nie przemawia)+ zaglądanie do Bochenka + Gołąb (mózgowie) + Wykłady, INTERNET - zagraniczne stronki, rysunki, zdjęcia, podręczniki czy nawet wikipedia