• 0
Antymateria

Budzenie się nad ranem

Question

Od kilku dni budzę się po 4:00 nad ranem i nie mogę zasnąć przez co najmniej pół godziny. Jest to uciążliwe, ponieważ muszę później odrobić ten brak snu i jestem niewyspana lub, jeżeli mam taką możliwość, śpię dłużej i też jestem niewyspana (nie wstaję o optymalnej porze). Zdarzało mi się kiedyś już coś podobnego, ale minęło z czasem.

 

Zastanawia mnie jednak, czy coraz mniejsza ilość światła może mieć na to wpływ. Przypuszczałam raczej, że przy niewystarczającej ilości melatoniny występują problemy z zaśnięciem, a nie budzenie się nad ranem. Z drugiej strony mniejsza ilość światła jest dla mnie odczuwalna i jest to niezbyt komfortowe - trudniej mi rano wstać, a po zachodzie słońca czekam już tylko na nadejście pory snu, choć moja aktywność się nie zmienia. Nie lubię braku światła, pod tym względem najlepsze są dla mnie miesiące wiosny i lata.

Wiem, że sztuczne światło nie sprzyja produkcji melatoniny, ale przecież nie ma lepszego rozwiązania. Musielibyśmy zasypiać po zachodzie słońca, jak niektóre zwierzęta. :)

 

Czy jest jakiś sposób na oswojenie się z coraz krótszym dniem? I co zrobić, aby nie budzić się nad ranem (bo najwidoczniej jest to sprzeczne z fizjologią)?

0

Share this post


Link to post

6 answers to this question

  • 0

Znam kogoś kto ma podobnie, ale ze względu na to że jakiś czas wstawał rano i teraz budzi się koło 4 automatycznie..ja kiedyś budziłam się tak by opróżnić pęcherz ale bez problemu zasypiałam ;b

W sezonie jesienno-zimowym czasami mam jakieś niespodzianki związane ze snem, ale zawsze mi się normuje po jakimś czasie. Wstać na zajęcia mi strasznie ciężko, w dzień jestem często śpiąca i zmęczona, mam beznadziejną odporność (choć poprawiło się od kiedy lekarka mi przepisała silną witaminę D, wydaje mi się też że jestem mniej zmęczona i rozdrażniona, mam lepsze samopoczucie.. zmiana jest radykalna)

Zauważyłam też, że lepiej śpię od kiedy (przynajmniej w tygodniu) wieczorem unikam laptopa i telewizji, zamieniam ten czas na dobrą herbatkę i fajną książkę.. Mój organizm ma czas by się wyciszyć i uspokoić po całym dniu zajęć, staram się zasnąć przed 23, północ to już najdalej.. Przeanalizuj swoje nawyki ;b może to też coś podpowie..

0

Share this post


Link to post
  • 0

Czas spania,powinien byc regularny.Należy udawać się o jednakowym czasie na spoczynek.Nie spożywać posiłków przed snem(kolacja  godz.18)Bezpośrednio przed snem nie spożywać płynów.Również na kilka godzin przed snem odstawić komputer.

Problem ze snem moze wynikać z przyczyn psyhologicznych jak i fizjologicznych(wymienię tylko kilka i tak:nerwica,stresy,przemęczenie psychiczne jak i fizyczne,również"nakręcanie" się przed snem,czy będę spać całą noc? inne to różne choroby jak np problemy z tarczycą,niedobór witaminy z gr.B,stany zapalne w organiźmie inne zmiany hormonalne, itd.

Oczywiście takie problemy mogą wynikać z, ze zmian pory roku

Co robic już po części opisałem,dodatkowo,wietrzenie pomieszczeń,ciepłe kąpiele,spacery przed snem,lekki sport,unikać drzemek w ciągu dnia,mniej używek itd

0

Share this post


Link to post
  • 0

Zastanów się czy coś się nie stało, co mogło wpłynąć na Twoje zdrowie psychiczne. Wtedy możesz dojść do czegoś, co może być przyczyną :) Ja skorzystałabym z ziołowych inhalacji oraz witamin, których być może Ci brakuje. 

0

Share this post


Link to post
  • 0

za dużo stresu pewnie, moja mama miała podobnie jak stres miałą w pracy, jak zmieniła pracę to wróciło do normy wszystko

0

Share this post


Link to post
  • 0

Myślę, że nerwy tutaj mają największe oddziaływanie na Twoje budzenie w nocy. Proponuję udać się do najbliższej placówki i po prostu skorzystać z pomocy specjalisty. Cierpienie na bezsenność to też choroba, która powinno się leczyć!

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz



  • Podobna zawartość

    • Przez Antymateria
      Nie wiedziałam, gdzie umieścić ten temat i nie wiem, czy ktokolwiek zrozumie, o czym piszę. Ale zaryzykuję.
       
      Jakiś czas temu pisałam w internecie z kilkoma osobami, które opowiedziały mi o swoich dziwnych doświadczeniach marzeń sennych z dzieciństwa. Ze zdziwieniem przypomniałam sobie, że u mnie też takie doświadczenia występowały. Z tego szybko wywnioskowałam, że jeżeli nie jestem z czymś takim odosobniona, to znajdzie się na pewno więcej osób, które coś takiego miały oraz, że musi istnieć jakieś racjonalne wyjaśnienie tego zjawiska. Ale do rzeczy.
       
      W dzieciństwie kilka razy zdarzyło mi się mieć nietypowe sny, które nie posiadały konkretnej fabuły. Były to pulsujące wzory, zakrętasy, różne nieokreślone kształty, labirynty kolorowych figur, które ciągle się zmieniały. Wszystko sprawiało wrażenie, jakbym była tam w środku, jakby to chciało mnie pochłonąć. Mimo oryginalnej formy, sen sprawiał wrażenie bardzo realistycznego. Zawsze wywoływał we mnie strach, nieokreślone przerażenie. Ponieważ byłam wtedy dzieckiem (ok. 6-7 lat i trochę później), zdarzyło się, że powodował, że budziłam się z płaczem, będąc jeszcze na granicy snu i jawy.
       
      Może nie zastanawiałabym się nad tym, gdybym nie dowiedziała się, że kilka osób również miało w dzieciństwie takie sny i że do teraz uważają je za najbardziej przerażające koszmary z dzieciństwa. Poza tym, dotarłam do informacji, że te wzory to mogły być fraktale, a sen przypomina trzeci poziom doświadczenia psychodelicznego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Do%C5%9Bwiadczenie_psychodeliczne#Poziom_3 . 
       
      Czy też mieliście takie sny w dzieciństwie?
      Jak one powstają i dlaczego występują głównie u dzieci?
      Dlaczego wywołują przerażenie (biorąc pod uwagę, że dzieci boją się raczej duchów, potworów i innych postaci, ale nie fraktali)?
      Czy to zjawisko ma jakieś naukowe określenie/czy zostało zbadane?
    • Przez Antymateria
      Dlaczego światło rozchodzi się w próżni, a dźwięk nie?
    • Przez Ego_Sum
      przystępny opis doświadczenia Younga dowodzącego korpuskularno-falową naturę światła