hipokampium

Co lepsze? Farmacja czy technologia chemiczna?

21 posts in this topic

Witam, 

Jak myślicie, co jest lepsze na przezimowanie roku? Farmacja czy technologia chemiczna ? Będę poprawiał maturę na lek za rok.Nie chce zostawać w domu, bo przyda mi się stypendium i fajnie byłoby trzymać się ludzi.Materiał do matury tylko do powtórki, stresssss mnie zjadł niestety i niestety rok w plecy ;[ 

Pozdrawiam

0

Share this post


Link to post

Nic. Co to za mania isc na studia wiedzac, ze za rok sie zmieni uczelnie/wydzial? Jak wybierzesz farmacje lub Tch to zapomnisz o przygotowaniach do matury. 3/4 rezygnuje lub odpada, bo nie wyrabia jednoczesnie uczyc sie do matury i do kolokwium/sesji. O ile nie wiem jak farma wyglada na pierwszych semestrach, to na Tch I semestr full matematyka i fizyka - trafisz na 1 przedmiot chemiczny, ktory i tak juz nie bedzie sie pokrywal z matura.

Ile dostaniesz tego stypendium? Juz lepiej ogarnij sobie na ten rok prace. Zarobisz wiecej, a i wiecej czasu na nauke bedziesz miec.

0

Share this post


Link to post

No to wtedy lepiej wybrać gównokierunek na gównouczelni - tak, zeby go szybko nie wywalili (a moze nawet przetrwa do II semestru?) :D

0

Share this post


Link to post

Czemu na gownouczelni? UJ, rozliczenie roczne - do konca semestru nie rusza na pewno, a jesli sie COKOLWIEK zrobi w pierwszym semestrze tak zeby nie bylo podstaw do wywalania za niepodjecie/porzucenie nauki, to nie rusza tez przez drugi. :D

0

Share this post


Link to post

Kolega nie napisal jakie miasto, wiec mialem na mysli WSRH najblizej domu, by niepotrzebnie ciagnac jeszcze pieniazki od rodzicow - no chyba, ze mieszka w Krakowie ;)

0

Share this post


Link to post

Mam znajomego, ktory przez caly rok pobieral stypendium w Krakowie, a od polowy listopada mieszkal w Gdansku. :)

0

Share this post


Link to post

Też znam takie przypadki ;) Żył na koszt rodziców, czy pracował? Bo nawet gdyby policzyć stypendium, to i tak koszta życia w takim mieście są o wiele większe niż stypendium. Ale to jak już widzisz takie gdybanie. Autor zarzucił dwa kierunki, bez wskazania miasta i "halp meh".

0

Share this post


Link to post

Więc teraz miejmy nadzieje, że autor tematu tutaj wróci i napisze nam chociaż gdzie chce studiować, bo nijak mu nie pomożemy :D

0

Share this post


Link to post

Wróciłem :D Planuje studiować w Gdańsku, bo  o ile mi wiadomo jest tam największa stypa (600-700zł). W sumie obiło mi się o uszy, że pierwszy rok farmy nie jest taki zły w Gda, ale powiedzmy sobie szczerze, nauki do matury jest mało , napewno znajdę wolny czas(w sumie miesiąc) żeby pouczyć się do matury

0

Share this post


Link to post

Ach, moi ulubieni współstudenci. "Wpadłem na chwilę, a teraz stare charczące pryki mówią do mnie panie magistrze" :P

0

Share this post


Link to post

DeVries, oni do konca wierza, ze sie w koncu dostana czy sobie odpuszczaja w koncu?

0

Share this post


Link to post

Witam, 

Jak myślicie, co jest lepsze na przezimowanie roku? Farmacja czy technologia chemiczna ? Będę poprawiał maturę na lek za rok.

 

Ja też poprawiam za rok maturę i decyduję się na studia - wybieram farmację (jeśli się na nią dostanę). 

Z czego chcesz poprawiać maturę?

0

Share this post


Link to post

Ja też poprawiam za rok maturę i decyduję się na studia - wybieram farmację (jeśli się na nią dostanę). 

Z czego chcesz poprawiać maturę?

 

A w 2016 nie piszesz? Zakładasz z góry, że się nie uda?

0

Share this post


Link to post

Ja jestem na farmacji i muszę powiedzieć, że jeśli ktoś chce poprawiać maturę i iść potem na lekarski - niech tego nie robi. To tylko moja rada, i tak każdy zrobi, jak będzie uważał, ale "zimowanie na farmacji"... w praktyce nie istnieje. Na farmacji też jest harówa. Wszyscy myślą, że jest luz i dużo czasu na naukę do matury, a tak wcale nie jest - po prostu o farmacji nikt się nie wypowiada. Skąd więc ktoś ma wiedzieć, jak to wszystko wygląda?

 

Pójście na farmację, żeby potem poprawiać maturę, wiąże się z bardzo dużym ryzykiem. Bo co, jeśli się znowu nie uda? Zostaniesz na farmacji? Niekoniecznie... Albo matura, albo farmacja. Nigdy jedno i drugie. Albo zabierasz się za poprawę matury i zostawiasz w spokoju farmację, albo zapominasz na zawsze o maturze i ciągniesz farmację. Jeśli ktoś chce poprawiać maturę, ale na wszelki wypadek zostać jeszcze na farmacji - jest 90% szans, że zawali maturę, a sytuację z farmacją będzie mieć ciężką.

 

Teraz przedstawię pokrótce, jak to wygląda u mnie, w Warszawie:

 

- chorować nie można (każde zajęcia trzeba odrobić, a nie zawsze znajdzie się idealny termin),

- wykłady nie są obowiązkowe, ale nie znaczy to, że można je całkowicie olać,

- jedyne zajęcia, na których można spać, rozwiązywać krzyżówki lub sudoku, jeść, czytać gazety etc. to wykłady, ew. ćwiczenia z matematyki lub angielskiego (bo zależy też, u kogo),

- łacina jest obowiązkowa i nikomu nikt jej nie przepisze,

- WF jest obowiązkowy, zwolnienia nie istnieją, każdą nieobecność trzeba odrobić (obojętnie gdzie i u kogo), jego też nikomu nie przepisują,

- I semestr to romans z biologią, praktycznie co tydzień trzeba się jej uczyć (w Boże Narodzenie też),

- wejściówki nie są z wszystkiego i nie są co każdy tydzień, ale nie są też jakieś znowu łatwe,

- plan układa się różnie, można trafić do grupy, która będzie kończyła w weekendy o 12:00, ale będzie w środy wychodziła z uczelni o 17:00, a można też trafić do takiej grupy, która jednego dnia nie ma żadnych ćwiczeń i może spać cały dzień w domciu,

- najczęściej planuje się wszystko w perspektywie tygodnia, bo nikt nie ma czasu myśleć o tym, co będzie za 4 miesiące,

- wszyscy pracownicy się wkurzają na poprawiających, bo w okolicach maja nie ma ich na zajęciach i kończy się to tym, że wiele osób poprawia matmę (II semestr - całki i różniczki) nawet do połowy października.

 

Od znajomych w Białymstoku i Lublinie słyszałem, że u nich też jest ciężko (po porównaniu z tym, jak to wygląda u mnie - tam jest zdecydowanie ciężej).

 

Czy coś z farmacji przyda się do matury z biologii lub chemii? Mało, o ile w ogóle. I tylko z biologii. W liceum na chemii nie ma analizy jakościowej, więc do matury jest kompletnie nieprzydatna. Z biologii może się przydać tylko coś z cytofizjologii, genetyki lub parazytologii, ale to i tak zupełnie się różni od tego, co się w liceum robi. Już prędzej napisze się matmę rozszerzoną po I roku farmacji.

 

Ja bym nikomu nie radził iść na farmację i potem poprawiać maturę. To znaczy, ryzyko jest bardzo duże. Kto chce, niech idzie na farmację - może się spodoba? Nigdy nie wiadomo. Może jednak komuś bardziej się spodoba farmacja niż ten lekarski. Ja osobiście nie widzę w ogóle poprawiania matury przy pracy, jaka jest na farmacji. Co prawda sam bym może ją poprawiał, żeby może pójść na lekarski po skończeniu farmacji (plan któryś z wielu na przyszłość), ale tylko w sytuacji, kiedy byłbym wolny od zobowiązań ze strony studiów farmaceutycznych.

 

Jak ktoś chce coś więcej się dowiedzieć o farmacji w Warszawie - priv.

0

Share this post


Link to post

Mój znajomy poprawiał mature będąc na farmacji ładnych pare lat temu, bo rok temu skończył leka na UMP :P

Wszystko sie da jak ktoś chce, to jest tylko kwestia organizacji czasu i ustalenia właściwych priorytetów w danym momencie :)

No i nikt nie mówi, że jest łatwo.

0

Share this post


Link to post

Pewnie, ze na farmacji da sie poprawic mature. U mnie czesc osob sie wykruszylo wlasnie w celu pojscia lek czy stome, czesc po 1 roku, czesc po 2 roku, a jednostki po 3 roku nawet. Najwiecej osob ucieka wlasnie po 1 roku. Nie mowie, ze wszystkim sie udalo, ale raczej zdecydowanej wiekszosci z tych co chcialy.

0

Share this post


Link to post

Zgadzam się z zdecydowanie z powyższymi wypowiedziami - na farmacji jest ciężko, ale kilkanaście osób z mojego rocznika (Lublin) dostało się na medycynę czy stomę po I roku. Od czego to zależy? Myślę, że wiele od szczęścia, ale także dobrego zorganizowania czasu. Na pewno nie było to łatwe, bo mieliśmy po kilka zaliczeń w tygodniu, ale udało im się pogodzić naukę pod maturę i zaliczyć sesję :) oczywiście nie wszystkim - część osób albo zrezygnowała, albo też po semestrze wzięła dziekankę, więc dużo zależy od indywidualnej sytuacji.

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz