• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

David

Kierunek lekarski
  • Zawartość

    29
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

David last won the day on 10 Sierpień 2015

David had the most liked content!

Reputacja

9 Licznik lajków.

O David

  • Tytuł

  • Urodziny 25.10.1990

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    militaria, medycyna
  • Kto
    magik czarodziej
  • Płeć
    Mężczyzna

Lokalizacja

  • Lokalizacja
    podkarpacie/Lublin

Ostatnie wizyty

1 079 wyświetleń profilu
  1. Do fartuchów podchodzi się restrykcyjnie- muszą być anatomiczne. Poszukajcie na jakichś portalach aukcyjnych- ja swój z demobilu wojskowego kupiłem za całe sześć złotych.
  2. Prikaz mówi że mają mieć zakryte palce a nie że mają nie mieć otworków. Myślę że jeśli wyrzucali to bardziej był pokaz siły, generalnie moim zdaniem w tej kwestii ostatecznie dałoby się z każdym dogadać.
  3. CDSiM w Katowicach mimo iż fajne ma też swoje wady- jest zbudowane ze środków UE, więc nie jest tam możliwe przeprowadzanie OSCE, czy scenariuszy symulowanych zgodnie z wymogami AHA itp. rzeczy. Dla jednych to ma znaczenie, dla innych nie.
  4. Katalog biblioteki jest ogólnie dostępny (www.opac.umlub.pl), sprawdzajcie. Moore prawodopodobnie się pojawi ale pewnie nie w oszałamiających ilościach. Jak Ci się spodoba Narkiewicz to jak najbardziej, mi się tam podobały kończyny, poza osteologią która jest słabo zrobiona.
  5. ED płaci jeszcze więcej niż 30000, tyle że w $$ .
  6. Cały angielski Netter to po prostu sprowadzone wydanie zza wielkiej wody. Polskie wydanie anglojęzyczne (brawurowo to brzmi ) zawiera angielskie mianownictwo przy opisie struktur, natomiast spis treści itd. drobniejsze informacje są po polsku- moim zdaniem to jest lepsze niż cały angielski Netter ale co kto lubi, ja bym wziął polskie wydanie anglojęzyczne. Co do samego mianownictwa zobaczycie że po kilku miesiącach nauki będziecie to wchodzić do głowy automatycznie.
  7. Najlepiej coś w bezpośredniej bliskości ulicy Chodźki i Jaczewskiego, a więc Hirszfelda, Obywatelska, Sieroca, Organowa, Północna- to najbliższe ulice, Ogólnie szukajcie czegoś na Czechowie (np. Młodej Polski), czy Ponikwodzie. Pozdrawiam! D.
  8. Żeby prowadzić prawo wystarczy jakaś sala i parę krzeseł, na lekarskim już nie
  9. Do biofizyki jest studencki skrypt, do kupienia w ksero w DS4, zupełnie wystarcza, moim zdaniem książki to gruba przesada do tego. Jest jeden temat nie na wykucie, a na zrozumienie- dźwignie- jak ktoś Ci to szybko wytłumaczy to nauka do tego ćwiczenia będzie bardzo krótka. Rozpiski zagadnień są na tablicach przed pracowniami, wszystkiego dowiecie się na zajęciach, u nas był taki zeszyt ze sprawozdaniami który trzeba było kupić, nie wiem czy jeszcze funkcjonuje to. Oficjalne rozpoczęcie ogólnouczelniane jest nieobowiązkowe. Radzę przychodzić na samo rozpoczęcie wydziałowe, kiedyś rozdawali na nim indeksy i było ono obowiązkowe. Filtracja informacji przyjdzie z czasem. Poza tym dokładna znajomość Bochenka nie jest konieczna u wszystkich asystentów. Trzymajcie się literatury obowiązującej bo z niej są kolokwia i egzamin. Da się przeżyć każdy rok, ludzie kończą te studia
  10. Netter wystarczy w zupełności. Jak masz już Bochna to super, jak chcesz jeszcze coś kupić to pewnie Moore skoro jest na liście literatury obowiązującej- to będą z niego kolokwia. Gray mimo iż był podręcznikiem obowiązującym nie zyskał chyba niczyjej sympatii wśród asystentów, a Moore już ich po części nie ma, choć sprawdzałem z niego tylko wyrywkowe fragmenty, całości nie czytałem.
  11. Książki można wypożyczyć na 1 semestr, a po nim prolongujesz je sobie na cały rok . Ja szedłem jeszcze Sawickim, ale moim zdaniem każda książka będąca krokiem w mniejszą objętość jest lepsza . Poza tym Sawicki ma w kij błędów, jest nawet o tym całym strona na fb Ale ja się uczyłem z Sawickiego 2008+niektóre tematy z Cichockiego+Bartel i stykło w zupełności .
  12. Przecież nikt Ci nie odpowie na to pytanie. Prawdopodobnie nie, choć humory kierowników katedr zmieniają się czasem jak chorągiewka na wietrze. Nikt Cię nie wysyła do biblioteki, była to tylko sugestia- medycyna to 6 letni maraton, a nie roczny sprint.
  13. W Moorze, atlasach (nowe wydanie Nettera ma mianownictwo angielskie} i słowniku polsko-łacińsko-angielskim mian anatomicznych Aleksandrowicza, poza tym każdy anglojęzyczny atlas i książka.
  14. W 2012 gdy wprowadzono nowy program kształcenia na kierunku lekarskim, w standardach wpisano że obowiązujące jest mianownictwo angielskie. Część anatomów się upiera, że ów przepis ma jedynie rangę zalecenia, i dopuszcza łacińskie mianownictwo. W Lublinie obowiązuje mianownictwo polskie i angielskie- potrzebne jest ono do zdania szpilek. Nie ma już za to raczej sytuacji że ktoś się pyta na odpowiedziach ustnych o dane miano anatomiczne (ja na I roku byłem odpytywany z łacińskich mian), przydaje się ono na szpilki właśnie, kartkówki, czasem kolokwia.
  15. Co nie zmienia faktu że Bochenki są drogie, ponad 200 zł piechotą nie chodzi. Moim zdaniem warto mieć JAKĄŚ książkę do anatomii, ale najpierw zobaczyć jaka Ci odpowiada, bo wybór jest mega duży. A zobaczyć w czytelni/wypożyczyć z biblio nic nie kosztuje, i da się, bo wszyscy kupują książki bo się srają że książek w biblio nie starczy, a w rezultacie książek do anaty jest bardzo dużo . Przy wypożyczeniu Bochna jest też ten plus, że można wypożyczyć stare wydania, które mają znak czasu, uczyły się z nich pokolenia lekarzy, no i mają zaznaczone wszystkie ważne rzeczy . A to niełatwa sztuka, gdy jesteś świeżakiem i bierzesz pachnącego nowością Bochna, i nie wiesz za co i jak się zabrać . Myślę że skoro wprowadzili Moore'a, to biblioteka też je będzie miała tyle że w październiku, po rozpoczęciu roku. Gdy ja byłem na I roku, wprowadzili Gray'a, i wszyscy dostali rozwolnienia i zaczęli kupować ten podręcznik, później wszyscy żałowali bo książka kiepska, a biblioteka kupiła trochę podręczników (ja np. wypożyczyłem wszystkie tomy). Potem i tak większość uczyła się z Bochenka