yazid

Energia termojądrowa

15 posts in this topic

Temat jest bardzo interesujący, ponieważ może szykować się mała rewolucja energetyczna, w związku z bogatymi zasobami naszego księżyca w Hel-3... Hel-3 jest uwalniany przez słońce, nie dociera na Ziemię ale kumuluje się na księżycu. 

 

Fuzja termojądrowa jest dużo wydajniejsza od jądrowej, do tego jest bardziej ekologiczna ponieważ nie pozostawia radioaktywnych odpadów. Jednakże jest jeden problem... Takie reakcje mają miejsce w gwiazdach, gdzie temperatura osiąga wartość rzędu 10stopni Celsjusza (źródło - wikipedia). Jest to nielada wyzwanie, jednak korzyści jakie płynęłyby z takiej technologii są ogromne.

 

Gdzieś czytałem, że pierwsze prywatne misje na księżyc (nie tylko rządowe) są planowane na lata 2017-2020, w tym również takie ekspedycje po ten pierwiastek.

 

ostatnio premierowa i rząd "zabili" polską gospodarkę węglową jakąś nieprzychylną ustawą przegłosowaną w nocy, więc może w akcie desperacji Polacy zaczną sami budować rakiety i wydobywać ten pierwiastek... wiaderkami... 

Zapraszam do dyskusji:D

 

1

Share this post


Link to post

Teraz Polacy nie spierdalają juz do Anglii, tylko na Księżyc :v

 

Myślę, że przyszłość w tym jest. Nie da się przewidzieć, jakie udogodnienia będzie miał za parę lat telefon, a co dopiero mówić o energetyce. 

0

Share this post


Link to post

Nasze pociągi ledwo zipią więc co nam po tej agencji kosmicznej... :D Pewnie Niemcy, Włochy, Francja i tak dalej też mają takie agencje i jakoś nie słychać o ich lotach w kosmos. Może i latają, nie wiem, w każdym razie jeśli im się uda to nam 10 lat po nich... 

 

Przy lataniu w kosmos dużym problemem jest właśnie opuszczenie Ziemi, paliwo jest cholernie ciężkie a bardziej nowoczesne metody są raczej wciąż testowane. Taka termojądrówka jest super ponieważ z małej ilości tych gazów można stworzyć dużo większe ilości energii niż w porównaniu do tych samych ilości pierwiastków używanych przy reakcjach jądrowych, lub do spalania wodoru/innych gazów. 

 

Jednak wciąż pozostaje kwestia podgrzania temperatury reakcji... właściwie nie wiem na ile ludziom udałoby się podgrzać układ, ale 10stopni celsjusza to raczej o wiele więcej niż nasze możliwości pozwalają. Wytworzenie takiej temperatury to ogromne wkłady własnej energii, a przecież robi się to po to by wyjść na plus a nie stracić. 

 

Tak jak mówisz Marran, nie da sie przewidzieć, jednak chcę o tym gdybać ponieważ nasza przyszłość jest w kosmosie ;) i choć to co ja chciałbym robić w przyszłości dużo wspólnego z odkrywaniem kosmosu nie ma to jestem pewien że przyspieszy to prace naukowe w każdej dziedzinie ;) 

0

Share this post


Link to post

Fuzja termojądrowa jest dużo wydajniejsza od jądrowej,

Mozesz rozwinac? Bo chyba nie to co miales na mysli napisales.

 

 

ednak wciąż pozostaje kwestia podgrzania temperatury reakcji... właściwie nie wiem na ile ludziom udałoby się podgrzać układ, ale 10stopni celsjusza to raczej o wiele więcej niż nasze możliwości pozwalają. Wytworzenie takiej temperatury to ogromne wkłady własnej energii, a przecież robi się to po to by wyjść na plus a nie stracić.

Ale z problem uzyskania warunkow do przeprowadzenia fuzji na ziemi nasi swiatli naukowcy sobie dawno poradzili. Bilans energetyczny byl jak najbardziej na plus. Tylko reakcja byla... malo kontrolowana.

h-bomb.jpg

0

Share this post


Link to post

Chodziło mi o to, że przy tej samej liczbnie reagentów wytwarza się większa ilość energii. Specjalistą nie jestem i właściwie to cały czas posługuję się tym co znajdę w internecie, nie zaś wiedzą zaczerpniętą z literatury.

 

"Ale z problem uzyskania warunkow do przeprowadzenia fuzji na ziemi nasi swiatli naukowcy sobie dawno poradzili." 

osoby odpowiedzialne za to niekontrolowane zjawisko to głównie przywódcy państw, nie zaś naukowcy. Światli naukowcy od lat tworzą i projektują takie "urządzenia do przeprowadzania fuzji", coraz silniejsze i bardziej śmiercionośne bomby... Energia jądrowa powinna mieć zastosowanie przy napędzaniu statków kosmicznych i sond.

0

Share this post


Link to post

Ale wiecej energii wytwarza sie w czym niz w czym? (dobra, przestane sie czepiac, nakieruje - zakladam ze porownujesz fuzje z rozszczepieniem? a nie fuzje z fuzja?)

 

A zaprojektowali jednak mimo wszystko naukowcy. Na czyje zlecenie, za czyje pieniadze, na czyja korzysc - to inna sprawa. Nie da sie jednak ukryc, ze zrobili to naukowcy, i to najwybitniejsi.

0

Share this post


Link to post

Przecież istnieją już działające reaktory termojądrowe. Oczywiście są one tylko wersjami eksperymentalnymi, jako że do podgrzania plazmy do temperatury rzędu ok 100M deg C zużywają więcej energii niż produkują, ale jednak już takie coś działa i to od pewnego czasu.

0

Share this post


Link to post

A dlaczego reakcja termojądrowa ( realizowana w obecnych urządzeniach ) wymaga aż tak krańcowo wysokich temperatur?...

0

Share this post


Link to post

Chosen - podajesz prawdziwą odpowiedź ale "nie wprost". ...Spryciaż z Ciebie...

Ale należy podać odpowiedź zrozumiałą dla "Kowalskiego"...

Otóż zaistnienie reakcji termojądrowej jest możliwe w krańcowo wielkich ciśnieniach i równie krańcowo wielkich temperaturach. Przy czym zależność jest taka, że im mniejsze ciśnienia tym większe temperatury oraz vice-versa. W obecnie dostępnej technologii uzyskanie ciśnienia na poziomie 1000 atmosfer jest już wielkim wyzwaniem - i to w temperaturach otoczenia lub niewiele odbiegających od nich. Te ciśnienia ( rzędu 1000 ata ) są o wiele rzędów niższe niż ciśnienia panujące w środku gwiazd. To oznacza, że dla zainicjowania reakcji termojądrowej  - przy znikomym ciśnieniu z punktu widzenia ciśnienia panującego w gwiazdach - koniecznym jest odpowiednie zwiększenie temperatury reakcji.

Spójrzmy na znany nam wzór p*V/T = const

Już tu widzimy, że teoretycznie jeśli nastąpi wzrost ciśnienia i odpowiednio wzrost temperatury to wszystko jest OK. Niestety, wartość V ( jako pochodna masy i gęstości ) zmienia się radykalnie i całkowicie nieliniowo - rządzona siłą grawitacji. Podobnie: zmienność p i T są funkcjami także nieliniowymi. To w ostateczności powoduje, że dla zainicjowania reakcji termojądrowej w gwiazdach "wystarczy" temperatura na poziomie kilku milionów stopni Celsjusza oraz przy ciśnieniu rzędu milionów atmosfer, podczas gdy w obecnych urządzeniach musimy doprowadzić do temperatury rzędu setek milionów stopni Celsjusza, gdyż "nie radzimy sobie" z problemem krańcowo wysokich ciśnień i uzyskiwanych przez nas na poziomie nie przekraczających kliku tysięcy atmosfer.

A jakbyśmy mogli uzyskać odpowiednią temperaturę i ciśnienie - to uzyskalibyśmy reakcję samopodtrzymującą. Są też tu i inne problemy: jeśli już mamy reakcję samopodtrzymującą - to jak odprowadzić uzyskaną energię ? Jest tu wiele problemów, z którymi musi zmierzyć się nie fizyka a technika.

0

Share this post


Link to post

W rzeczy samej. Odpowiedź "wprost" jest w załączonym artykuliku. Po prostu nie mam chęci powielać tekstu i generować rozwlekłych postów. Wydawało mi się, że taka odpowiedź Cię usatysfakcjonuje, bo podane są w artykuliku 3 konkretne parametry, oczywiście wzajemnie zależne, czyli jeśli "czegoś mniej, to czegoś więcej"... Natomiast kwestia kompensacji temperaturowo-ciśnieniowej wydała mi się oczywista (co zresztą też jest opisane w artykule).

Jeżeli Kowalski nie potrafi zrozumieć artykułu z zamieszczonego linka, to wówczas chętnie wyjaśnię... Nie jestem jasnowidzem, żeby wiedzieć, czego ludzie nie rozumieją...

 

PS. "Spryciarz" to najładniej wygląda pisany przez "rz" ;)

0

Share this post


Link to post

Chosen

 

W rzeczy samej. Odpowiedź "wprost" jest w załączonym artykuliku. Po prostu nie mam chęci powielać tekstu i generować rozwlekłych postów. Wydawało mi się, że taka odpowiedź Cię usatysfakcjonuje, bo podane są w artykuliku 3 konkretne parametry, oczywiście wzajemnie zależne, czyli jeśli "czegoś mniej, to czegoś więcej"... Natomiast kwestia kompensacji temperaturowo-ciśnieniowej wydała mi się oczywista (co zresztą też jest opisane w artykule).

Jeżeli Kowalski nie potrafi zrozumieć artykułu z zamieszczonego linka, to wówczas chętnie wyjaśnię... Nie jestem jasnowidzem, żeby wiedzieć, czego ludzie nie rozumieją...

 

PS. "Spryciarz" to najładniej wygląda pisany przez "rz" ;)

 

Taka odpowiedź nie satysfakcjonuje mnie dlatego, że znam odpowiedź na zadawane przez mnie pytania. Ja dlatego pytam, żeby rozruszać forum. Jeśli Twoja odpowiedź polega na odsyłaniu do takich czy innych tekstów - to nie trać czasu na to, gdyż Twoja odpowiedź sprowadza się do "nie chce mi się tracić czasu na udzielenie odpowiedzi". ...Można i tak...

Co do tego "spryciaż" - pierwszą i ostatnią lufę z polaka zaliczyłem za dwa razy "bochater" w wypracowaniu. Nauczycielka powiedziała mi: wypracowanie doskonałe, ale za tego "bochatera" to masz niezaliczone. Ostatecznie jednak dała mi maksa z polaka. Morał z tego taki: "darujemy ci błędy z ortografii, jak wzniesiesz się na wyżyny z epiki" - i tak właśnie się stało.

Ale wracając do meritum sprawy: to nie chodzi o to żeby złapać królika, a o to żeby gonić go. To nie chodzi o to, żeby dać mi odpowiedź ( którą znam ) ale żeby móc dyskutować nad nią. Bo w przeciwnym razie nie ma powodu do istnienia dyskusyjnego forum .

Oczywiście pozdrawiam Cię, mając nadzieję, że weźmiesz pod uwagę moje wskazówki.

1

Share this post


Link to post

Co do ortografii: jeśli nie wiesz jak napisać, sprawdź proszę. Chodzi o szacunek dla innych, bo język polski jest już w wystarczającym stopniu kaleczony.

 

Być może zadawanie pytań to jest sposób na rozruszanie forum. Być może. Co do tracenia czasu i odsyłania do innych tekstów: Może ktoś tego jednak nie wie, przeczyta i poczuje się mądrzejszy? Natomiast dyskusja w temacie akurat fuzji jądrowej wydaje mi się jałowa. Dlaczego? Bo jeżeli mamy wielce roztrząsać, że jeżeli obniżymy temperaturę to trzeba zwiększyć ciśnienie, to jest to z gruntu bezproduktywne. Spowodowane jest to faktem, że więcej w tym temacie nie da się sensownie napisać dla laika, więc po co? Jest tak i tyle. Chyba że chcemy podyskutować o istocie procesu, co bez wchodzenia w efekty kwantowomechaniczne nie bardzo ma sens, bo dla naszego "Kowalskiego" i tak będzie to absolutnie niestrawne, albo co gorsze, wyciągnie on błędne wnioski. Do dyskusji wszelakich, w tym bezprzedmiotowych nadałoby się jakieś forum filozoficzne ;) Jeżeli ktoś pyta, udzielam odpowiedzi, jeżeli nie rozumie, tłumaczę, jeśli ma wątpliwości, dyskutuję. Czasem to działa nawet na moich studentów, więc jeśli pozwolisz, zostanę przy swojej metodzie.

 

Również pozdrawiam ;)

0

Share this post


Link to post

Chosen

 

Zupełnie niepotrzebnie "jeżysz się". Bo w końcu jesteśmy w tej samej drużynie.

Oczywiście podzielam Twoje stanowisko w kwestii ortografii, ale gostek - np. taki jak ja - nie popełnia błędów żeby kogoś obrazić, a dlatego, że po prostu taki błąd popełnia poprzez niewiedzę. Można z tego powodu "robić większą sprawę" ale ostatecznie nie ma to znaczenia w kontekście dyskusji merytorycznej. Moje błędy w zakresie ortografii miały dla mnie znaczenie jakieś 30 lat temu. Obecnie są one dla mnie mniej niż mało znaczącą kwestią. Tak w ogóle kwestia ( prawna ) obrażania kogokolwiek jest rozpatrywana jako działanie "przemyślane i w intencji". Jak nie ma przemyślanego działania w kwestii obrażenia kogoś - to nie ma faktu obrażania. Zatem odpuść sobie taki scenariusz bo musiałbym uznać, że jesteś ( niepotrzebnie ) małostkowy.

Możliwe, że powinno być forum filozoficzne - doceniam Twój sarkazm, z trudem ukrywający niechęć dla takiej idei z podtekstem dyskredytującym. 

Miło jest mieć przeświadczenie, że posiada się znajomego fizyka, który nie ma problemów z ortografią, składnią, fleksą czy semantyką. 

pozdrawiam Cię ciepło...

0

Share this post


Link to post

NIe, to nie jest tak, że się "jeżę", również nie wspomniałem nic o obrażaniu, tylko o szacunku, a to jednak co innego. Z tego też powodu gorąco zachęcam do używania jakiegoś prostego narzędzia do korekcji, choćby zaimplementowanego w przeglądarce. Z drugiej strony, to tylko jeden błąd, zatem pax tecum ... ;) 

 

Wiem, że gramy w tej samej drużynie i wcale nie neguję wartości Twojego podejścia. Po prostu ja tak nie robię, Ty rób jak uważasz. W końcu każda osoba, którą uda Ci się zainteresować tematem, tylko na tym zyska, więc jest ok.

 

Ponownie pozdrawiam :)

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz