• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

JolaBiolog

Użytkownicy
  • Zawartość

    131
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    3

Zawartość dodana przez JolaBiolog

  1. Raczej nie będzie to nic nadzwyczajnego bo podstawą takich ciastek jest mąka, woda, jajka w proszku, substancja spulchniająca (wodorowęglan sodu), cukier, tłuszcz, czasami skrobia, karmel jako barwnik, mleko, śmietana lub serwatka w proszku, w przypadku produkowanych przez ten zakład pierników- mieszanka przypraw do piernika. Żadnych chemicznych cudów tam nie będzie (a wszelkie nadzienia, polewy dostają oni w formie gotowej). Poza tym wątpię, że ktoś Ci coś stamtąd wyniesie (chyba, że masz tam grube znajomości) bo są zakłady w których za wyniesienie jednej czekoladki można wylecieć (tzn. na produkcji można sobie zjeść ale nie można nic wynieść).
  2. Ba, w laboratorium dało by się zrobić kawałek kartonu o identycznym aromacie co prawdziwy kotlet schabowy z wiejskiej świni.
  3. Chodziło mi o tzw. aromaty identyczne z naturalnymi. Czyli dodanie do mięsa substancji syntetycznych w takiej ilości w jakich występują one naturalnie w mięsie.
  4. tylko to nie jest stricte hodowla na pożywkach. A o krwi mówimy tylko jako o dodatku "smakowym"
  5. Wcale nie musi to być mąka kukurydziana. Nawet lepszy efekt daje mąka ziemniaczana. Na tej samej zasadzie działają np. ruchome piaski. Dlatego by wyjść z takiej pułapki z bardzo drobnego piasku trzeba powoli się wyciągać. Bardzo fajne doświadczenie można zrobić przez wlanie odrobiny tej cieczy na membranę głośnika (wyłożoną folią), regulując częstotliwość możemy ożywić ciecz.
  6. Ale krew można pobierać od zwierząt bez szkody dla ich zdrowia i życia Poza tym do mięsa można dodać aromatów więc mięso takie może mieć smak podobny do prawdziwego. Tak czy siak. Metoda ta jak na razie na pewno nie będzie używana do produkcji żywności za to jest już stosowana do otrzymywania tkanek używanych do przeszczepów. Nawet kiedyś widziałam artykuł o hodowli całego ucha ludzkiego do przeszczepu.
  7. O matko. Zapamiętywać takie historie? Po pierwsze, na maturze nie trzeba znać wszystkich wartościowości wszystkich pierwiastków. Byłoby to bez sensu. Zadania mogą dotyczyć tylko charakterystycznych wartościowości (a raczej ważniejsze są stopnie utlenienia) jak np. w przypadku manganu, chromu, żelaza w których dany pierwiastek ma charakterystyczne właściwości. Obecnie matura skonstruowana jest tak, że zadanie może mieć treść "roztwór soli pewnego pierwiastka na +7 stopniu utlenienia przyjmuje barwę różową. Po dodaniu do niego kilku kropel roztworów wodorotlenku sodu i siarczanu IV sodu zmienia barwę na zieloną" i pytania: -Podaj nazwę pierwiastka o którego soli mowa w tekście. -Wyjaśnij jaka reakcja zaszła podczas wykonywania opisanego doświadczenia. Zapisz równanie reakcji w postaci cząsteczkowej i jonowej skróconej. itd. A jeśli już jest bardziej złożone zadanie, w treści będą podane wszystkie dane. Co do N2O i innych tego typu związkach. One nie mają wcale żadnego innego stopnia utlenienia wziętego z kosmosu. Istnieją związki jak podtlenki, nadtlenki, ponadtlenki, nadsole, podkwasy, nadkwasy i one mają różne wzory z których właśnie może wynikać, że pierwiastki mają całkiem inne stopnie utlenienia. A powoduje to tylko inne połączenie pierwiastków w związku. Tak więc, do czego zmierzam. Niema co kuć na siłę coś co itak nie będzie potrzebne lub będzie podane w treści zadania. I jeszcze rada, nie przerabiaj starych arkuszy maturalnych sprzed 2 i wiecej lat bo od zeszłego roku zadania mają inną budowę.
  8. Nic nie zrobisz, im więcej się szarpiesz tym intensywniej pies atakuje. Tak samo z gazem pieprzowym, tylko go rozwścieczy. Skuteczny byłby tylko paralizator elektryczny lub metoda obrony przed psami- zwinięcie się, schowanie głowy między nogi i rąk przy brzuchu i nadzieja, że ktoś przyjdzie z pomocą.
  9. Ja stosuję handlowe środki mrówkobójcze. Nie mam więc problemu z uszkodzeniem roślin. Wybieram środki w postaci krystalicznej lub granulatu działającego wybiórczo tylko na mrówki i ulegające biodegradacji.
  10. oczywiście
  11. Hybryda- nie do końca. I tak, żyje pod ziemią.
  12. śliczne są świstaczki No to teraz ja, ale tylko pozornie trudne Zdjęcia autorstwa Romaa Klemensa (1) i Trishii M Shears (2)
  13. ...siedzi i zawija je w te sreberka...
  14. A ja wiem na Z... ale dam szansę innym
  15. Zgadza się
  16. Oj tam, chrabąszcz, tak ogólnie. Chrabąszczy to jest cała masa a to chrabąszcz dosyć charakterystyczny więc proszę o pełniejszą nazwę A ja już żadnego od kilku lat nie widziałam. Niestety przez stosowane pestycydy. A pamiętam, jak byłam mała, biegaliśmy za chrabąszczami, chłopcy byli specjalistami od gatunków.
  17. No to teraz bardzo łatwe autorstwa Anki T. (anutki).
  18. Kątnik... domowy albo olbrzymi? - strasznie ich nie lubię... a są to ponoć najczęściej połykane przez ludzi w czasie snu pająki.
  19. No można zaliczyć. Jest to ryjoskoczek petersi ale jako, że ryjoskoczki są zaliczane do ryjkonosów, niech będzie
  20. Nie, nie jest to mrówkojadek. Może on ruszać ryjkiem i co widać po tylnych łapkach, świetnie skacze.
  21. No to proszę Autor zdjęcia zrzekł się praw do niego.
  22. Komisje Egzaminacyjne rzadko się na to zgadzają. Ocena jest bardzo obiektywna, osoby sprawdzające nie wiedzą czyją pracę sprawdzają, potem praca jest jeszcze jeden raz sprawdzana przez inną osobę, a w razie konieczności nawet przez trzecią. I osoby oceniające starają się sprawdzać na korzyść zdających. Jeśli jakaś odpowiedź jest prawidłowa a niema jej w kluczu, zgłasza się to do CKE i odpowiedź jest do klucza dopisywana. Tak niekiedy z jednej strony możliwych rozwiązań jednego zadania robi się z 8 stron.
  23. A masz jakieś biura w Polsce? Internet jest raczej lepszym rozwiązaniem. Bo w gazetach dotrzesz (w przypadku gazet lokalnych) do terenu np. powiatu, maksymalnie województwa, w przypadku gazety ogólnopolskiej gdzie jest dużo ogłoszeń, zostanie ono przeoczone.
  24. Wystarczy, że powiem, że to orangutan?
  25. No to całkiem inna sytuacja kiedy ona będzie potrzebowała. Wtedy będzie miała problem, że nikt nie chce jej pomóc. Znam taki przypadek kobiety która jest koleżanką obecnego dyrektora RCKiK. Przyszło kiedyś pilne zapotrzebowanie na krew dla kobiety u której wystąpił krwotok w czasie porodu. Już nawet nie wymagali zgodności z próby krzyżowej byle tylko się grupa i Rh zgadzały. No i ten dyrektor jako, że znał grupę krwi koleżanki, zadzwonił do niej z pytaniem czy mogłaby oddać krew. A ona powiedziała, że absolutnie nie- "co jest moje to jest moje". nancy, naprawdę niema się czego bać. na "pierwszy raz" dobrze iść właśnie z jakąś akcją szkolną lub z "mentorem" który już krew oddaje i wprowadzi Cię w szczegóły. Oddanie trwa maksymalnie 5 minut. Oxygenium, zależy od tego dlaczego nie możesz oddać krwi. A ktoś jeszcze oddaje krew lub jest zapisany do bazy potencjalnych dawców szpiku?