• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

marccym

Użytkownicy
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Licznik lajków.

O marccym

  • Tytuł

  • Urodziny

Informacje profilowe

  • Zainteresowania
    chemia, biologia, medycyna, bieganie, mikroskopia
  • Płeć
    Mężczyzna

Lokalizacja

  • Lokalizacja
    Zabrze/Ostrowiec
  1. Wykłady mogą się fajne czasem trafić, zwłaszcza jak jest ciekawy prowadzący. Częściej jednak to maglowanie tych samych slajdów, z których ludzie z 3-4 lata temu zrobili notatki. Przy czym jeśli Twój prowadzący ma wykład to czasem dobrze jest się pokazać . Ćwiczenia w sumie podobnie, od ciekawych jak anatomia czy chemia, po strasznie nudne (na przykład histologia). Seminaria (przynajmniej u mnie, Zabrze) są często wstępem do właściwych zajęć i dość często po prostu się na nich śpi. Niestety na studiach jest dość mało ludzi co będą chcieli Ci coś pokazać. Większość nauki spędza się w książkach bo bez przygotowania teoretycznego ćwiczenia nie mają sensu w większości przypadków (wyjątkiem jest biofizyka, bo tam ćwiczenia nawet jak się obryjesz to sensu, ani celu nie mają). Są też godziny konsultacji kiedy możesz się zapytać o coś czego nie rozumiesz. Koła jako kolokwia są baardzo ciekawe . Czasem na nich można się dowiedzieć, że zmienił się zakres obowiązującego materiału i nikt wam nie powiedział, bo po co. Z kołami naukowymi jest różnie, najlepiej popytać osoby które są gdzieś zapisane, Czasu wolnego będziesz miał tyle ile sama znajdziesz. Zależy też od tego jak masz ułożony plan. Ja miałem pierwszy semestr jako przedłużenie wakacji (anata, parazyty z biologią molekularną, trochę łaciny i zapychacze), czasu było bardzo dużo i dało się gdzieś wyjść, odpocząć czy co kto lubi. W drugim semestrze dowalili nam wszystko co się dało i czasu wolnego wystarcza na ugotowanie, posprzątanie i umycie się . Chyba, że akurat trafi się luźniejszy tydzień. Długości zajęć nie da się uśrednić, na przykład ja mam cały możliwy przekrój. Od całkowicie wolnej środy, po piątek kiedy na uczelni jestem od 8 rano do 8 wieczorem. Trzeba poszukać planów zajęć różnych uczelni i się zorientować jak gdzie układany jest plan (i zwrócić uwagę gdzie zajęcia się odbywają, bo w przypadku Zabrza jeśli masz zajęcia w centrum to musisz sobie z "życia" odjąć ok 2 godziny na przejazd w obie strony). A jak jest na studiach medycznych? Specyficznie, na początku wszystko jest takie nowe i "wspaniałe" a potem się nabiera do wszystkiego dystansu. Często nauka jest nie tyle trudna, co męcząca i monotonna, zwłaszcza jeśli asystent wymaga recytowania książki bez większego zrozumienia tematu. Do wszystkiego da się jakoś przyzwyczaić. Ogólnie nie da się napisać ogólnie wszystkiego na temat studiów "medycznych", trzeba popytać ludzi z różnych uczelni i kierunków.
  2. Ja bym poleciał piwa z browaru Pinta, ceny trochę zaporowe żeby to na co dzień pić ale raz na jakiś czas warto kupić . W Toruniu w restauracji, chyba się ona "Jan Olbracht" nazywała, jest dobre piwo piernikowe, ogólne fajny klimat tam panuje.
  3. Trochę się na I roku zmieniło od powstania tego przewodnika: BIOLOGIA MOLEKULARNA Z PARAZYTOLOGIĄ - wejściówki w formie ok 5 pytań opisowych (jak było jakieś jedno długie to chyba zdarzyły się 4) - 2 zaliczenia testowe, pod koniec części parazytologicznej pierwsze, pod koniec części biologiczno-molekularnej drugie - poprawy ustane albo pisemne zależy jak kto woli i ile osób na poprawę przejdzie PSYCHOLOGIA - radzę przynajmniej przejrzeć książki "dodatkowo zalecane ale nie obowiązkowe" bo się pojawiały pytania z nich na kolokwium zaliczeniowym, a często takie dziesiętne części punktu decydowały o zaliczeniu GENETYKA - na części genetycznej na czterech zajęciach są prezentacje zamiast wejściówek - pod koniec przedmiotu jest kolokwium zaliczeniowe z całości (genetyka+kliniczna), 100 pytań testowych Pomimo tego, że Pilawski z biblioteki jest w stanie agonalnym, to go polecam. Zazwyczaj jest już zaznaczone to co trzeba umieć i skreślone to czego nie trzeba. Na histologii poprzez "naukę skryptu" trzeba rozumieć "recytowanie go na wyrywki, z ewentualnymi zmianami znaków przestankowych", przynajmniej na początku, potem trochę dają odetchnąć.
  4. Kierunek lekarski
  5. Cześć! Ostatnio postanowiłem rozbudować swoje domowe laboratorium o pompę próżniową. Jako, że gotowe pompy są trochę zbyt drogie jak dla mnie, chcę spróbować zrobić coś takiego własnoręcznie. Znalazłem kilka "przepisów" w internecie na wykonie pompy ze sprężarki z lodówki. Niestety poradniki te były dość stare i nie działały w nich zdjęcia, przez co zrozumienie ich jest dość ciężkie Czy ktoś może dysponuje linkiem do takiego poradnika, albo sam by chciał się podzielić swoją wiedzą jak coś takiego zmajstrować?
  6. Cześć wszystkim! Jestem Marcin, na co dzień studiuję na ŚUM. W wolnych chwilach lubię łazić po górach, a kiedy pogoda nie dopisuje lub jestem zbyt zmęczony zamykam się w moim małym biologiczno-chemicznym laboratorium. Pozdrawiam
  7. Zależy od tego ile czasu mam. Jak jest dużo wolnego to mogę chwilę pomyśleć nad czymś nieco zdrowszym, na co dzień gotuję to co akurat mam pod ręką (czasem bardziej, a czasem mniej zdrowo). Fastfoody jem bardzo rzadko, bo nie dość że niezdrowe i mało smaczne to jeszcze drogie. Jak dla mnie jeśli nie musimy to nie ma sensu trzymać się bardzo sztywnej diety. Bardziej się namęczymy i nastresujemy jej przestrzeganiem, niż odniesiemy z niej jakieś korzyści.