• 0
razorek

Marihuana

Question

Witam ! Co sądzicie na temat tej używki ? Czy uzależnia fizycznie bądź psychicznie z punktu widzenia biologiczno-chemicznego?

0

Share this post


Link to post

25 answers to this question

  • 0

Trzeba pamiętać że powoduje uzależnienia i człowiek może kolokwialnie mówiąc "stoczyć" ... A poza tym jak na razie jest nielegalna więc podlega to pod kodeks karny , znałem paru takich co zaczeli próbować skończyło się następująco ; obaj nie zdali , Jeden co miał możliwości mieć same 5 w Lic u Biol-Chem zakończył edukacje ...

Także po co marnować życie ??

0

Share this post


Link to post
  • 0

Znam kilka osób które palą, jedna z nich... zmieniła się, po prostu słabiej kontaktuje ale to pewnie też przez inne używki. Ale tak czy inaczej, uważam, że każdy ma swój rozum, swoje sumienie i sam może zdecydować czy chce zapalić skręta czy nie. Bo powiedzmy sobie szczerze, jeśli ktoś chce zapalić marihuanę czy zażyć inny narkotyk i tak go zdobędzie. Tak samo jak popieram w tym jednego z polityków ("nie zabieraj pan polskiemu rolnikowi dochodu z uprawy konopi"), zakazy tworzą szarą strefę.

Ważne nie są zakazy tylko edukacja. My jako rodzice, nauczyciele musimy pokazać dzieciom wszystkie za i przeciw a to czy sięgną one po narkotyki i tak zostanie ich wyborem. Wiecie, zakazany owoc smakuje najlepiej.

0

Share this post


Link to post
  • 0
Znam kilka osób które palą, jedna z nich... zmieniła się, po prostu słabiej kontaktuje ale to pewnie też przez inne używki. Ale tak czy inaczej, uważam, że każdy ma swój rozum, swoje sumienie i sam może zdecydować czy chce zapalić skręta czy nie. Bo powiedzmy sobie szczerze, jeśli ktoś chce zapalić marihuanę czy zażyć inny narkotyk i tak go zdobędzie. Tak samo jak popieram w tym jednego z polityków ("nie zabieraj pan polskiemu rolnikowi dochodu z uprawy konopi"), zakazy tworzą szarą strefę.

Ważne nie są zakazy tylko edukacja. My jako rodzice, nauczyciele musimy pokazać dzieciom wszystkie za i przeciw a to czy sięgną one po narkotyki i tak zostanie ich wyborem. Wiecie, zakazany owoc smakuje najlepiej.

...

Re:

Tak ale jestem pewnien, że % młodzieży uzależnionej na pewno by się zwiększył, a co za tym idzie, na pewno spadnie poziom wykształcenia średniej krajowej ...

Więc twoje marzenia wraz z p. Januszem są nierealne, gdyż nikt nie uchwali tej ustawy. Osobiście na ten temat rozmawiałem z przyjaciółką pracującą w urzędzie, która ma za sobą wiele projektów europejskich na ten temat ...

Dziwi mnie szczególnie, że wypowiada się z ten sposób matka i nauczycielka, co wywnioskowałem z wiadomości. Chciałabyś, żeby ten towar był dostępny jak alkohol i miałabyś pewność, że twoje dziecko nie sporóbuje chociaż ten 1 raz ??? A ile razy ten 1 raz kończy się śmiercią np. przez wyskoczenie z 10 piętra ...

Chciałabyś być za to odpowiedzialna ??? A może wierzysz w dzieci uczniów. Z medycznego punktu widzenia nie zawsze towar byłby na 100% tip top, na pewno znaleźliby się ludzie sprzedający tańsze zamienniki jak np wina kolokwialnie mówiąc "Pryta" a do trawy najczesciej dilerzy dodają muchozolu ,trutki na szczury

Uważam że wypowiedź powyżej jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu !!! Z jednej stony matka nauczycielka z drugiej chcąca marihuany w polskich sklepach na półkach

Więc sądząc po twojej wypowiedzi jesteś młodą nauczycielką !!!

Spróbuj pisać bez błędów, proszę !!! //Edit Oxygenium, powód: ortografia, interpunkcja.

0

Share this post


Link to post
  • 0

% młodzieży uzależnionej na pewno by się nie zmienił. Bo tak jak napisałam, teraz kto chce kupić narkotyki ten je kupi. A jak nie dostanie narkotyku to kupi w aptece płyn do irygacji pochwy i go wypije. Poziom wykształcenia też nie spadnie bo nawet gdyby było tak jak myślisz, studia skończą ci którzy naprawdę tego chcą. Więc magistrami zostaną osoby z pasją, które naprawdę czują się dobrze w danej dziedzinie i tą pasję będą umiały zaszczepić swoim uczniom.

Dziwne jest też to, że żaden z europejskich projektów dot. narkotyków nie pochodzi z polski co z kolei powiedział mój znajomy politolog zajmujący się na co dzień polityką UE.

À propos wyskakiwania z wysokich pięter, w mieście w którym odbywałam praktykę w ciągu bodaj pół roku w z budynków jednej z uczelni wypadło i poniosło śmierć na miejscu kilka osób. I wcale nie przez narkotyki. Chociaż wg. definicji narkotyku alkohol też jest narkotykiem i to narkotykiem przez który zdarza się najwięcej tragedii.

Uważam że wypowiedź powyżej jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu !!! Z jednej stony matka nauczycielka z drugiej chcąca marichuany w polskich sklepach na półkach

Niczego takiego nie napisałam. Bo jeszcze raz powtórzę to samo. Niezależnie czy coś jest w kraju legalne czy nie, kto chce ten to dostanie tak jak widać to na przykładzie narkotyków, dopalaczy czy innych ustrojstw tego typu. Ja jako pedagog (co też wprowadzam w moim miejscu pracy) widzę uczniów będących pod wpływem i mogę powiedzieć z doświadczenia, że żadnego efektu nie dają zakazy a edukacja.

Reasumując, obecnie za posiadanie narkotyków są ci z najniższego szczebelka, ci którzy je zażywają natomiast producenci i sprzedawcy są bezkarni i właśnie to trzeba odwrócić. Społeczeństwo ma potrzebę odurzania się i robi to od wieków (alkohol, psychoaktywne substancje z roślin itd.) i nie zmienisz tego. Minusem jest tylko zwiększenie dostępności coraz to nowszych substancji psychoaktywnych które mogą tworzyć nieodwracalne zmiany w organizmie. I edukacją likwidujemy chęć spróbowania czegoś nowego bo pokażemy młodzieży jak dany narkotyk działa, co robi z psychiką, jakie ma skutki uboczne i być może wtedy gdy będzie on miał możliwość spróbowania, odmówi znając wszystkie "przeciw".

W swojej argumentacji używasz tylko utartych argumentów które nie doczekały się żadnego potwierdzenia z czego wnioskuję, że o temacie wiesz raczej mało.

Właśnie jestem w trakcie kończenia przygotowań to serii zajęć dla uczniów dot. właśnie edukacji narkotykowej, materiały te będę chciała przekazać administratorowi do publikacji na stronie (jeśli oczywiście wyrazi on na to zgodę). I będę zachęcała Cię do zapoznania się z tym.

1

Share this post


Link to post
  • 0

Oczywiście że są projekty UE na tematy narkotyków np: projekt strategii UE w zakresie walki z narkotykami (2005 - 2012)

Z ciekawością przejrze te materiały...

ortografia !!! // Edit: Oxygenium, powód: wiadomy

0

Share this post


Link to post
  • 0

...

Re:

Tak ale jestem pewnien, że % młodzieży uzależnionej na pewno by się zwiększył, a co za tym idzie, na pewno spadnie poziom wykształcenia średniej krajowej ...

Więc twoje marzenia wraz z p. Januszem są nierealne, gdyż nikt nie uchwali tej ustawy. Osobiście na ten temat rozmawiałem z przyjaciółką pracującą w urzędzie, która ma za sobą wiele projektów europejskich na ten temat ...

Dziwi mnie szczególnie, że wypowiada się z ten sposób matka i nauczycielka, co wywnioskowałem z wiadomości. Chciałabyś, żeby ten towar był dostępny jak alkohol i miałabyś pewność, że twoje dziecko nie sporóbuje chociaż ten 1 raz ??? A ile razy ten 1 raz kończy się śmiercią np. przez wyskoczenie z 10 piętra ...

Chciałabyś być za to odpowiedzialna ??? A może wierzysz w dzieci uczniów. Z medycznego punktu widzenia nie zawsze towar byłby na 100% tip top, na pewno znaleźliby się ludzie sprzedający tańsze zamienniki jak np wina kolokwialnie mówiąc "Pryta" a do trawy najczesciej dilerzy dodają muchozolu ,trutki na szczury

Uważam że wypowiedź powyżej jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu !!! Z jednej stony matka nauczycielka z drugiej chcąca marihuany w polskich sklepach na półkach

Więc sądząc po twojej wypowiedzi jesteś młodą nauczycielką !!!

Spróbuj pisać bez błędów, proszę !!! //Edit Oxygenium, powód: ortografia, interpunkcja.

Dodają muchozolu albo trutki na szczury? Ciekawe w jakim celu mieliby to robić. To kolejny miejski mit na poziomie maczania trawki w domestosie "żeby lepiej klepała" albo -o zgrozo- nasączanie marihuany heroiną w celu zwiększenia jej siły uzależniającej. Rozumiesz, maczasz susz roślinny warty w rzeczywistości tyle co nic, w roztworze czegoś co jest warte 200zł/gram. Krąży też opowieść o naćpanych studentach robiących misję na Marsa w kartonowym pudle z 11 piętra, o tym, jak to para po kwasie upiekła swoje dziecko w mikrofalówce oraz wiele innych. Piszesz o tańszych zamiennikach marihuany... Wytłumacz mi, jak można otrzymać zamiennik tańszy od suszu rośliny, która tak na dobrą sprawę jest chwastem?

Wyprowadziłeś dziwną korelację pomiędzy wzrostem palaczy marihuany a spadkiem, jak to nazwałes "poziomu wykształcenia średniej krajowej". Możesz mi wytłumaczyć co to jest ten poziom i jakim wskaźnikiem struktury można go opisać? Średnia krajowa to mi się z płacami kojarzy raczej...

Pytasz jak często palenie marihuany kończy się samobójstwem... Odpowiedź: Praktycznie nigdy. Teraz ja zapytam: ile jest patologii w związku z legalnym alkoholem? Ile jest nowotworów spowodowanych legalną, silniej uzależniającą od heroiny, nikotyną?

Efekt pakowania wszystkich narkotyków do jednego worka jest taki, że mały człowieczek, który się osłuchał w szkole bajek na temat szkodliwości marihuany (która jest stawiana na równi z heroiną, co jest oczywistą bzdurą)doświadcza póżniej, że rzeczywistość jest zupełnie inna. W tym momencie cała "edukacja" narkotykowa przestaje pełnić swoją rolę bo nie jest już żadnym autorytetem. Diler nie jest kimś kto pragnie dobra takiego dziecka tylko pilnuje swojego interesu a najczęściej obok marihuany ma też inne, szkodliwe rzeczy.

W chwili obecnej 15 latkowi łatwiej jest kupić marihuanę niż alkohol. Diler nie pyta o dowód.

Robociak, nie wiem skąd pomysł, że zalegalizowanie trawki sprawi zwiększenie popytu na nią. Na przykładzie Czech oraz na kazdym innym, gdzie marihuana jest legalna, Twoja teoria okazuje się nie być prawdziwą. To działa raczej wprost przeciwnie- zakazany owoc smakuje i kusi najbardziej.

W kwestii prawnej temat marihuany to również śmiech na sali. Policja na swoich stronach internetowych chwali się zatrzymaniem groźnych przestępców z 0,3g suszu roślinnego. Jest zdjęcie tego suszu+ bletki firmy OCB. Odrazu czuję się bezpieczniej. Mniejsza z tym, że chłopak ma zniszczone życie a RP wydaje na taką sprawę sądową średnio 5000zł. Lepiej nabijać sobie statystyki na podstawie Art. 62 niż zatrzymać dystrybutorów. Praktyka i obserwacja pokazuje, że cała kampania antynarkotykowa na którą idą grube miliony z naszych podatków jest nieskuteczna.

Ustawodawcy, którzy problem znają jedynie teoretycznie siedzą w tej swojej klatce zwanej Sejm z kijami w dupie i robią wszystko aby przypodobać się społeczeństwu żywiącemu się bzdurnymi stereotypami (czego Ty jesteś przykładem, bez obrazy). Cały absurd otaczający nas w tym pięknym kraju jest efektem ignorantów, pragnących się wzbogacić pod pretekstem martwienia się o dobro wszystkich do okoła (tylko nie ich samych, oczywiście...)

Ja swoją wolność cenię ponad wszystko, ponieważ to ja sam wiem co jest dla mnie najlepsze i nikt za mnie nie umrze- więc nie ma prawa mówić mi jak mam żyć.

I nie chodzi mi o to, że chcę się zaćpać czy co innego- ale o samą zasadę. Historia zna przypadki ludzi, którzy narzucali innym swoje poglądy. Nie skończyli dobrze, delikatnie mówiąc.

Człowieka należy szanować(lub nie) za czyny a nie za to czym się żywi i co pali. Tak samo jak nie ma brzydkich słów, są tylko brzydkie myśli.

0

Share this post


Link to post
  • 0

CTX Jola macie marzenia o legalizacji ale dobrze że tym krajem żądzą bardziej rozsądne osoby ...

Widzę popieracie teorie :

"Zalegalizujcie będzie lepiej" , a może sami jesteście uzależnieni , bo ja tak sądzę po waszych wypowiedziach

0

Share this post


Link to post
  • 0

CTX Jola macie marzenia o legalizacji ale dobrze że tym krajem żądzą bardziej rozsądne osoby ...

Widzę popieracie teorie :

"Zalegalizujcie będzie lepiej" , a może sami jesteście uzależnieni , bo ja tak sądzę po waszych wypowiedziach

Nom. Jestem. Po pierwszym paleniu skoczyłem z okna ale to było 1 piętro- po paleniu myślaem, że 10. Póżniej za drugim zmusili mnie do tego koledzy bo powiedzieli, że: "No co, nie zajarasz z nami?!"

No i tak wpadłem w nałóg. Po trzecim podaniu marihuany(nie powiem jak do tego doszło, tak bardzo się wstydzę, że nie jestem w stanie) byłem tak mocno uzależniony, że okradałem staruszki na ulicy. Najgorsze było to, że diler dodawał mi strychniny żeby lepiej klepało i maczał mi zioło w domestosie/eterze/kupie jenota/heroinie żebym ją specjalnie zaczął podawać dożylnie (trawkę narkotyczną, ten narkotyk do palenia).

Zaraziłem się HIV, wyrzucili mnie ze studiów, wypadły mi wszystkie zęby a moich rodziców zjadły wilki. Teraz siedzę na forum i pogrążam się w marzeniach pisząc o swoim potężnym pragnieniu legalizacji marihuany.

Chłopaku... Albo nic.

Powodzenia w życiu.

P.S http://bartij.free.fr/i8/Matematyka%20Dyskretna/wieczorek-logika_dla_opornych.pdf polecam Ci to.

0

Share this post


Link to post
  • 0

Wg mnie każdy narkotyk powinien być legalny, a nie tylko alkohol i papierosy. Ludzie mają swoje mózgi. Państwo nie powinno zabraniać takich rzeczy.

0

Share this post


Link to post
  • 0

To sporny temat.

Ale jedno jest pewne jest to uzywka. I uzaleznia. Tylko jednych bardziej drugich mniej. Zanim wezmiesz uzywke nigdy nie wiesz jak na ciebie podziała. I zawsze jest to ryzykiem.

Wielu narkomanów zaczynało własnie swoją przygode z drugami od..trawki właśnie. Potem próbowali (z ciekawości, a czasem z głodu) coraz to mocniejsze narkotyki jak kokaina, heroina itp.

Młodym umysłowm szkodzi. Głupia kawa i papieros uzaleznia, a co dopiero narkotyk. I nie wazne czy miekki czy twardy.

0

Share this post


Link to post
  • 0

To sporny temat.

Ale jedno jest pewne jest to uzywka. I uzaleznia. Tylko jednych bardziej drugich mniej. Zanim wezmiesz uzywke nigdy nie wiesz jak na ciebie podziała. I zawsze jest to ryzykiem.

Wielu narkomanów zaczynało własnie swoją przygode z drugami od..trawki właśnie. Potem próbowali (z ciekawości, a czasem z głodu) coraz to mocniejsze narkotyki jak kokaina, heroina itp.

Młodym umysłowm szkodzi. Głupia kawa i papieros uzaleznia, a co dopiero narkotyk. I nie wazne czy miekki czy twardy.

Większość narkomanów zaczynała od pianki z piwa. Te teorie o których piszesz dawno zostały obalone.

Jeśli ja nie mam o czymś pojęcia to się nie wypowiadam. Na przykład nie piszę esejów na temat operacji na otwartym sercu...

Tak więc, otrzep pył z sandałów i idź weź się za książki a dopiero później wypowiadaj w temacie :) .

Pozdrawiam

0

Share this post


Link to post
  • 0

Narkotyk miękki czy twardy?? Takie stwierdzenia to za czasów komuny się używało. Ja osobiście jestem za legalizacją, ale nie wszystko dla wszystkich. Jeśli ktoś nierozsądnie będzie używał, to nawet komputer uzależnia, i może doprowadzić do śmierci.

0

Share this post


Link to post
  • 0

Troszkę odbiegnę od nurtu dyskusji nad moralnością narkotyków. Mam takie pytanie:

Spotkałem się z opinią, że metabolity THC odkładają się w szpiku kostnym, przez co osoby palące marihuanę nie mogą zostać dawcami. Nie bardzo wierzę w taką teorię, próbowałem znaleźć jakieś wiarygodne źródła w celu potwierdzenia lub zaprzeczenia, ale jak na razie-bezowocnie.

OK, THC i jego metabolity są wysoce lipofilne, więc mogą odkładać się w szpiku żółtym, zbudowanym z tkanki tłuszczowej. Ale czy wpływa to w jakikolwiek sposób na przydatność transplantologiczną? (krwinki produkowane są przez szpik czerwony, nie żółty). W ankiecie dla dawców szpiku oraz w kryteriach dyskwalifikujących potencjalnego dawcę nie ma ani słowa nt. stosowania marihuany, a pytają nawet o aspirynę.

Więc jak to jest z tym szpikiem? Czy ktoś ma jakieś konkretne i wiarygodne informacje na ten temat?

ankieta: http://www.mz.gov.pl...eta_szpik_1.pdf

0

Share this post


Link to post
  • 0

<@up Alderon>Również interesuje mnie to zagadnienie, ponieważ według moich nieco "obiegowych" informacji, osoba u której zostanie wykryte THC zostaje skreślona z listy dawców szpiku(dla dobra biorcy)

0

Share this post


Link to post
  • 0

Właśnie chodzi mi o coś więcej niż informacje, jak napisałeś obiegowe. Jestem ciekaw jak taka sprawa wygląda z formalnego punktu widzenia i czy faktycznie kannabinole kumulują się w szpiku na dłuższy okres, lub powodują jego uszkodzenia

0

Share this post


Link to post
  • 0

Ja też dodam swoje trzy grosze. Co prawda nigdy nic nie brałem bo jakoś mnie to nie kręci, ale przy okazji dyskusji np. o sklepach z dopalaczami i walki z nimi, nakręcanej głównie przez "gazety" typu Fakt itp. podobną pseudoprasę założoną przez nieudaczników ze studiów. Otóż podam wypowiedź Marka Balickiego, byłego ministra zdrowia na antenie radia TOK FM. Mniej więcej padły takie słowa: "Obecnie robi się aferę z kilku zatruć z powodu przedawkowania jakiś psychotropów, a jakoś nikt nie mówi głośno, że zwykłe leki reklamowane w telewizji, dostępne bez recepty, powodują ponad 3000 zgonów rocznie". Oczywiście dotyczy to tylko samej Polski, więc wychodzi z tego, że średnio dziennie 8 osób umiera z powodu niewłaściwego użycia leku dostępnego bez recepty. A do tego powiedział także że: "prawo zmieniono tak, że obecnie większe kary grożą temu, kto posiada przy sobie niewielką ilość narkotyków, niż dilerowi na ulicy". Mogłem trochę przekręcić, ale sens został. Prawo także zmieniono pod publikę, przez polityków trzymających się ciepłych posadek na państwowym wikcie. Albo się coś robi racjonalnie, albo pod publikę. Ciekawe co potem wychodzi na dobre dla państwa i społeczeństwa? A nie można wpadać ze skrajności w skrajność tylko z powodu nastroju społecznego, a do tego wynikającego często z niedoinformowania i ignorancji. Jeszcze tylko brakuje, żeby zacząć drukować pieniądze by zatkać dziury budżetowe i przy okazji gęby ludziom, którzy się tego domagają, co jak można się domyślić na dobre nie wyjdzie. Największymi zagrożeniami ludzkości są ignorancja i ucisk - warto o tym pamiętać. Nie mówię, że jestem zwolennikiem sklepów z dopalaczami, ale na 100% jestem zwolennikiem rzetelnej informacji. Informacji, która opiera się na prawdzie, a nie na zwykłej propagandzie i czyimś interesie. Niestety jest bardzo duży problem: historię piszą tylko zwycięzcy. Dlatego też to, co nam się np. w szkołach wmawia i jak, zależy głównie od tego kto akurat rządzi. Ot, przed wojną państwo zalecało spożywać pracownikom fizycznym piwo w pracy, z powodu jego wysokiej kaloryczności, oczywiście najlepiej piwo państwowych browarów. Do niedawna cukier krzepił, a dzisiaj kreuje się go w bardzo złym świetle, a reklamy są na tyle bezczelne, że nam wmawiają, że cukier nie jest naturalny. Kilkanaście lat temu masło było odpowiedzialne chyba nawet za całe zło świata a margaryna była cudownym smarowidłem, o nieocenionych walorach zdrowotnych. Przykłady, nie tylko spożywcze, można mnożyć i mnożyć, choćby ostatnie pseudoekologiczne dyrektywy unijne, za którymi kryją się wielkie interesy. Nie można tutaj mówić o rzetelności informacji a co za tym idzie o zdrowej reakcji społecznej. I tak samo jest tutaj. Można próbować argumentować przeciw, bo kilka dzieciaków wylądowało w szpitalach itp. Ale ku*wa, ile tragedii dzieje się pod wpływem alkoholu? Nie chodzi o samo uzależnienie, ale o nieszczęścia, które się dzieją pod jego wpływem? Zabójstwa, bójki, gwałty za zakrapianych imprezach, czy też nieszczęśliwe wypadki i odwalanie debilizmów, aktów wandalizmu? Tyle, że na alkoholu państwo ma duży interes... Tak samo na papierosach. Ostrzeżenia na opakowaniach o ich szkodliwości są tylko próbą zachowania twarzy przez państwo, które zarabia na każdym palaczu. A przecież doskonale wiadomo, że palenie tytoniu ma lub może mieć fatalne skutki dla zdrowia. To dlaczego nie zakazać alkoholu i papierosów? Czy tutaj nie powinna działać ta sama zasada, która dotyczy np. marihuany? Przecież jedno, drugie i trzecie może mieć podobne skutki, a jednak gdyby chcieć zakazać alkoholu, to reakcja społeczna byłaby odwrotna. I ja także byłbym przeciw. W USA prohibicję już przerabiali, co oznaczało nie tylko zakaz produkcji i sprzedaży alkoholu, ale także wiele więcej rzeczy mających na celu umoralnienie społeczeństwa w myśl chrześcijaństwa, bo np. w niedziele można było wyjść legalnie z domu tylko do kościoła i z powrotem, ale jak wiemy poskutkowało to rozwojem czarnego rynku, czyli ten sam proces zadziałał, ale w drugą stronę. Jak na mój gust wszystko jest dla ludzi, tylko umiar potrzebny. Wypić za dużo jest bardzo łatwo, wypalić za dużo papierosów też, zażyć czegoś za dużo też. Więc wszystkie te rzeczy powinny być traktowane w miarę sprawiedliwie, a nie, że jedne są uprzywilejowane, a drugie nie. Czy zalegalizowanie maryśki by znacząco zwiększyło popyt? Być może w pierwszej fazie tak, to chyba normalna reakcja rynku na każdy nowy towar, ale potem popyt spada. Skoro państwo ma kontrolę np. nad alkoholem, ponadto zarabia na tym, ma kontrolę nad papierosami, paliwami, żarciem, jednym słowem nad wszystkimi praktycznie rzeczami codziennego użytku, a to nad czym nie ma kontroli jest nielegalne. I tyle.

0

Share this post


Link to post
  • 0

Widzę, że mamy oświeconych użytkowników :)

Dodam tylko, że politycy pewnie nieźle od mafii kasy dostają za to, że nie legalizują (bo wtedy cena narkotyku spadłaby chyba ze 20krotnie). Nie zdziwię się, jeżeli politycy pozwolą posiadać parę gramów przy sobie (mam na myśli zioło), ale zakażą hodowania roślin. I kto na tym zyska najlepiej? Mafia, dilerzy, politycy ;)

0

Share this post


Link to post
  • 0

Ja wam powiem tyle zacząłem palić mj z 2 lata temu na początku niby fajnie fajna bania było zajebiscie mam 17 lat w tej chwili lecz po tych 2 latach palenia tego maczanego chujstwa zacząłem się dołować mialem złą samoocene w stosunku do siebie miewałem lęki czasami nawet depresje moje życie zmienilo sie w koszmar mój charakter strasznie sie zmienił kiedys tryskałem energia nie przejmowalem sie niepotrzebnymi sprawami teraz nie umiem gadac z ludzmi bo zazwyczaj ich sie boje powiedzcie mi ile czasu nie palic zeby wszystko wrocilo do normy wiem ze to w pelni nie wroci ale zeby chociarz czasteczka dawniejszego mnie wrocila

0

Share this post


Link to post
  • 0

Ja wam powiem tyle zacząłem palić mj z 2 lata temu na początku niby fajnie fajna bania było zajebiscie mam 17 lat w tej chwili lecz po tych 2 latach palenia tego maczanego chujstwa zacząłem się dołować mialem złą samoocene w stosunku do siebie miewałem lęki czasami nawet depresje moje życie zmienilo sie w koszmar mój charakter strasznie sie zmienił kiedys tryskałem energia nie przejmowalem sie niepotrzebnymi sprawami teraz nie umiem gadac z ludzmi bo zazwyczaj ich sie boje powiedzcie mi ile czasu nie palic zeby wszystko wrocilo do normy wiem ze to w pelni nie wroci ale zeby chociarz czasteczka dawniejszego mnie wrocila

mam podobny problem, ale po ponad 10 latach palenia...

również mam stosunkowo niską samoocenę, problemy ze skupieniem i jestem bardziej podatny na stres

ograniczyłem kontakty z ludźmi, których podejrzewam o obłude, choć to może być tylko wtórna iluzja po trawie (i po poznaniu mentalności dr house'a ;)

marihuana wykazuje działanie terapuetyczne, (m.in. przeciwbólowe), ale tylko w określonych przypadkach chorób przewlekłych - np. jak kiedys bolał mnie ząb i z nadzieją znieczulenia zapaliłem, było jeszcze gorzej

ostatnie badania (nie jestem w stanie przedstawić źródeł) dowodzą, że nałogowe palenie trawy wywołuje zmiany w korze mózgowej, szczególnie u osób młodych, co objawia się brakiem koncentracji, obojętnością itp.

dlatego wszystkim młodym amatorom odradzam marihuany, szczególnie w trybie codziennym, od czasu do czasu można spuścic z ciśnienia, ale codzienne jaranie odrywa od rzeczywistości...

według mnie wróci do normy, ale detoks powinien być minimum roczny w połączeniu ze zdrową dietą i dużą podażą niegazowanej wody mineralnej, mi osobiście bardzo pomagają ćwiczenia fizyczne (siłownia, rower, bieg), po których wzrasta poziom endorfin poprawiających samopoczucie - traktuje to jak zamiennik trawy....

0

Share this post


Link to post
  • 0

Jestem zdziwiona myślałam, ze tu będą same pochwały i peany nad tą roślinką,a w ostatnich postach powiało taką antyreklamą. Osobiście jest za lekkimi narkotykami. Każdy powinien móc decydować o sobie.

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz