Giardia Lamblia

Nauka do matury 2015

589 posts in this topic

Rein możesz założyć hodowlę jakiś rasowych kotków, wiem że mogą być z tego niezłe pieniądze i robisz to co kochasz :)

0

Share this post


Link to post

Co chcę robić w życiu? Oglądać anime i uprawiać sport, nic innego pewnie nie będę potrzebował. No może w jakąś grę pograć jak by był na to czas. Prace chcę tylko żeby mieć za co żyć. Nie mam mocnych stron, jeżeli jakieś strony mam to byłyby one co najwyżej przeciętne. Lubie koty i chciałbym mieć z nimi związaną prace ale nie wiem co można robić żeby mieć prace związaną z kotami. W schronisku chyba zarabia się mało, kocim behawiorystą chyba nie mam szans zostać, weterynarzem tylko dla kotów nie będę próbował zostawać, zwierzęcy fryzjer (nie pamiętam nazwy xD) to nie wiem czy bym sobie poradził, sam bym musiał otworzyć miejsce pracy, zajmować się wszystkim no i nabyć jakoś umiejętności a nie jest powiedziane, że by mi się udało. No i jeszcze do tego bym musiał robić coś z psami a wolałbym tylko z kotami.

 

Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły do pracy związanej z kotami to piszcie xD

 

Pracownik kociej kawiarni :) w większych miastach takie istnieją lub jak w Krakowie na etapie wdrażania.

0

Share this post


Link to post

hehe, no to szczęście, że od początku liceum żyje z tą świadomością, że się przygotowuje do matury to może coś z tego będzie :D. Tak w ogóle myśle nad planem B(a w sumie to C) gdyby się nie udało na farmacje ani na stome. Wtedy myślę o politechnice gdańskiej, ale nie wiem na jaki kierunek tam złożyć.. Co jest opłacalne, jak myślicie? Zdaje rozszerzoną biologie chemie fizyke i nieźle idzie mi podstawa z matmy więc wybór mam raczej duży :).

 

Też od początku liceum myślałem, że uczę się do matury ale jak już przychodzi co do czego i jest tylko miesiąc czasu to wydaje mi się, że nic nie umiem a poprzednie lata zmarnowałem bo mogłem się więcej uczyć. Ale nie ma co żałować, nic już na to nie da się poradzić.

Nie mam planu żadnego, nawet A więc też myślałem czy może nie pójść na politechnikę. Pisząc samą maturę z chemii i angielskiego (roz) chyba powinienem się dostać na coś xD Problem jest tylko taki czy poradzę sobie z matematyką i czy słabo/średnio napisana matura pozwoli mi się tam dostać. I tak prócz tego muszę jeszcze poszukać innych rozwiązań, w sensie przepatrzyć dokładniej uczelnie, wymogi i inne tego typu rzeczy. Mówię sobie, że to zrobię już od kilku miesięcy, może przed maturą mi się uda <_<

 

 

Rein możesz założyć hodowlę jakiś rasowych kotków, wiem że mogą być z tego niezłe pieniądze i robisz to co kochasz :)

 

Też o tym myślałem ale jestem ciekaw czy może być z tego stały dochód pieniędzy. Do tego musiałbym chyba mieć jakieś pieniądze żeby to wszystko rozpocząć, miejsce no i dokładnie wiedzieć co robić żeby nie zakończyło się porażką po jakimś czasie. Zawsze mógłbym z kimś to robić. W ogóle, żeby założyć hodowlę kotów i je sprzedawać potrzeba jakichś papierów czy może to robić każdy?

 

 

Pracownik kociej kawiarni :) w większych miastach takie istnieją lub jak w Krakowie na etapie wdrażania.

 

Słyszałem o kocich kawiarniach ale nie wiedziałem, że w Polsce już coś takiego jest. Myślisz, że jakie trzeba mieć wykształcenie żeby pracować w takiej kociej kawiarni? I czy da się z tego utrzymać? Skoro jest w etapie wdrażania to wiadomo kiedy będzie otwarta pierwsza taka kocia kawiarnia w Krakowie? Z chęcią bym się przeszedł zobaczyć :3

0

Share this post


Link to post

Trzeba mieć hodowlę, znajomy moich rodziców ma taką hodowlę i zarabia na tym naprawdę dużo, jego kotki są juz kupione zanim kotka urodzi i wiele z nich trafia do zagranicznych rodzin. No ale fakt jak każdy interes to też może nie wyjść, chociaż sądzę że jeżeli tak kochasz koty i będziesz wkładał tyle miłości w pracę to Ci się uda :)

0

Share this post


Link to post

Jak ktos ma duzo czasu i duzo checi, to moze pocwiczyc zadanka. Ale nie wiem, jak jest z pokrywaniem sie materialu

0

Share this post


Link to post

Spotkał się ktoś już z was z sytuacją, że ktoś na maturze z matematyki policzył za dużo? Tzn. np. chcieli żeby policzyć objętość a ja policzyłem objętość + pole powierzchni i podałem to w odpowiedzi. (przykład zmyślony :D) Czy odjęli by za to punkty?

0

Share this post


Link to post

Olafek, tak, za błąd w czytaniu ze zrozumieniem, bo o pole powierzchni nie pytali. :P

 

W sumie to nie wiem, ale nie ryzykowałbym i nie robiłbym więcej, aniżeli proszą na maturze.

0

Share this post


Link to post

Będą wtedy odjęte punkty, bo stwierdzą że nie wiedziałeś co to jest np objętość skoro podałeś i to i to.

0

Share this post


Link to post

Będą wtedy odjęte punkty, bo stwierdzą że nie wiedziałeś co to jest np objętość skoro podałeś i to i to.

 

Ale np. w odpowiedzi wyraźnie zaznaczam: objętość wynosi tyle i tyle, pole powierzchni tyle i tyle więc gdzie tu widzisz niezrozumienie co to jest objętość? I zaznaczam: nie pytam o wasze opinie, tylko o fakty, czy ktoś już miał taką sytuację lub nauczyciel wspominał.

0

Share this post


Link to post

Jeżeli w odpowiedzi napisał byś "objętość wynosi tyle" to na 99% nie odjęliby. 

0

Share this post


Link to post

Trzeba mieć hodowlę, znajomy moich rodziców ma taką hodowlę i zarabia na tym naprawdę dużo, jego kotki są juz kupione zanim kotka urodzi i wiele z nich trafia do zagranicznych rodzin. No ale fakt jak każdy interes to też może nie wyjść, chociaż sądzę że jeżeli tak kochasz koty i będziesz wkładał tyle miłości w pracę to Ci się uda :)

 

No tak, trzeba mieć hodowlę i właśnie się zastanawiam co zrobić żeby jakoś to zacząć.

 

 

 

Ja z próbnej biologii miałem 32%, potem pisaliśmy z NE i miałem 47%, a na lekcji robiliśmy w ciszy samodzielnie Czerwiec 2012 i miałem 53%. :) Nie jest chyba aż tak źle.

Z chemii nie pisałem ani matury próbnej ani nie rozwiązywałem jeszcze żadnych arkuszy. To dopiero w kwietniu. :) Trzeba jeszcze te cholerne cukry ogarnąć. :(

Z matmy miałem na próbnej 50% i zrobiłem sobie w sobotę dwa zestawy z książki, z której korzystamy w szkole - 94% i 96%, straciłem łącznie 2 punkty za zamknięte, 2 punkty za złe przepisanie wyniku i jeszcze jeden punkt za coś tam. :)

Ja jestem załamany angielskim - oczywiście nie podstawowym (próbna na 100%), lecz rozszerzonym. Do kitu wychodzą mi na razie te struktury leksykalno-gramatyczne. :( :(

A z polskiego zostało mi tylko kilka ostatnich lektur. Miałem się zabrać za "Sklepy cynamonowe" wczoraj, a wyszło jak zwykle. :P

 

Od siebie mogę polecić platformy zdasz.to oraz terazmatura.pl. Korzystam z obydwu i są naprawdę dobre, chociaż zdarzają się pewne problemy, no cóż. :)

 

I trzeba coś mieć żeby mieć dostęp do tych platform? Miałem ''zdasz to'' z biologii i był tam właśnie klucz ale książkę już sprzedałem. Podobno i tak klucz ze zbioru od biologii nie dał by mi dostępu do materiałów powiązanych z chemią. Jest jakiś sposób żeby jeszcze mieć dostęp do tych platform?

 

 

Mam ogólnie do was pytanie, jak spędzacie piątek, sobotę i niedziele? Piątek to jedyny dzień w jaki się nie uczę, oglądam wtedy anime. W sobotę oglądam rano a uczę się od popołudnia do wieczora i wtedy znów oglądam a potem robię coś na necie. W niedziele od rana się uczę i oglądam dopiero wieczorem. No i nie wiem czy robię dobrze, czuje, że mógłbym uczyć się więcej i nie oglądać a wykorzystać cały wolny czas na naukę ale sam nie wiem czy wtedy byłbym sobą gdybym musiał ograniczyć anime jeszcze bardziej jak i tak już ograniczyłem bo oglądam tylko 20~ wychodzących serii.

0

Share this post


Link to post

Mam ogólnie do was pytanie, jak spędzacie piątek, sobotę i niedziele?

 

Wieczorami się spotykam ze znajomymi, rano sprzątanie, prasowanie itp., czasem na basen, potem się uczę. Jakoś schodzi ;) 

0

Share this post


Link to post

Jak uczycie się do matury z ang? Bo nie wiem jak się tego uczyć, ta matura jest tak bez sensu. Tekst rozumiem pytania rozumiem a za cholerę nie wiem co zaznaczyć :/

0

Share this post


Link to post

Mam ogólnie do was pytanie, jak spędzacie piątek, sobotę i niedziele?

 

Piątek korki, potem nauka aż mi się nie zachce spać, w sobotę sprzątam/ oglądam/gotuję do ok 12-13 potem nauka , ok 18 przychodzi chłopak, jak pójdzie to się jeszcze uczę. Niedziela kościół rano i staram się uczyć ale mam dziwną blokadę w niedzielę, wszyscy są w domu i jakoś mnie ciągnie do TV czy siedzenia z rodzicami. Ogólnie też mam wrażenie i wyrzuty sumienia,że mogłabym poświęcać więcej na naukę ale jeśli nie mam weny to choćby nie wiem co, nie zacznę sie uczyć.

0

Share this post


Link to post

Jak uczycie się do matury z ang? Bo nie wiem jak się tego uczyć, ta matura jest tak bez sensu. Tekst rozumiem pytania rozumiem a za cholerę nie wiem co zaznaczyć :/

 

No słuchanie, czytanie, pisanie to się nie da tak o, na teraz to jedynie pozostają arkusze. Z gramatyki i słownictwa to jeszcze można coś powtórzyć. Ale ogólnie to polecam seriale, szczególnie podnosi to umiejętności mówienia, no i słuchania oczywiście :)

0

Share this post


Link to post

Jak uczycie się do matury z ang? Bo nie wiem jak się tego uczyć, ta matura jest tak bez sensu. Tekst rozumiem pytania rozumiem a za cholerę nie wiem co zaznaczyć :/

 

mi pomagało wyszukiwanie i zakreślanie sobie linków w tekście (żeby umieć konkretnie uzasadnić, dlaczego akurat ta odp) :)

 

na maturze dają raczej jasne przykłady, gorzej jest przy zadaniach pod cae/cpe, bo przy niektórych pytaniach człowiek zastanawia się, czy sam autor wie, co miał na myśli xD

0

Share this post


Link to post

Jak uczycie się do matury z ang? Bo nie wiem jak się tego uczyć, ta matura jest tak bez sensu. Tekst rozumiem pytania rozumiem a za cholerę nie wiem co zaznaczyć :/

Nie uczę się w ogóle do angielskiego. Po prostu trzeba dużo słuchać. Odpowiedzi na pytania zawsze są proste jeżeli rozumiesz co słyszysz. 

0

Share this post


Link to post

Marnowac weekendy na nauke (w liceum!!!) i twierdzic, ze robi sie za malo ;O Przegrac zycie mocno

0

Share this post


Link to post

Zapisałem się na poprawę maturki z bio we wrześniu - w sumie nie wiem po co, ale do wczoraj nie zajrzałem do żadnego podręcznika. Oj czuję, że będzie śmiesznie w maju :D

0

Share this post


Link to post

Nie uczę się w ogóle do angielskiego. Po prostu trzeba dużo słuchać. Odpowiedzi na pytania zawsze są proste jeżeli rozumiesz co słyszysz. 

 

 

 Nie zawsze, np. w zadaniu na dopasowywanie (speaker 1, speaker 2 itd.) czasami te odpowiedzi pasują do kilku i nawet po przeczytaniu transkrypcji nie jestem w stanie jednoznacznie określić prawidłowej odpowiedzi :D

0

Share this post


Link to post

Spotkał się ktoś już z was z sytuacją, że ktoś na maturze z matematyki policzył za dużo? Tzn. np. chcieli żeby policzyć objętość a ja policzyłem objętość + pole powierzchni i podałem to w odpowiedzi. (przykład zmyślony :D) Czy odjęli by za to punkty?

 Jakby pole było blędne to może coś by odjęli, tak jak jest w biologii. Za nadprogramową dobrą punktów nie dostajesz, ale za nadprogramową błędną punkty lecą ;)

0

Share this post


Link to post

jak ktoś ogólnie nieźle ogarnia angielski, to da radę z listeningiem. ktoś z ubogim słownictwem może mieć problem, bo one są zazwyczaj konstruowane tak, że w pytaniu jest użyty synonim tego, co było w nagraniu

0

Share this post


Link to post
Gość
This topic is now closed to further replies.