• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

Keti

Użytkownicy
  • Zawartość

    152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

Zawartość dodana przez Keti

  1. Co ostatnio dobrego oglądaliście w kinie lub telewizji. Ja z całego serduszka polecam "Sekrety morza" . Jest to bardzo malarska animacja, wspaniała pod względem fabularnym, wielowarstwowa. Muzyka moim zdaniem bardzo przyjemna. Film w polskich kinach z lektorem, ale można znaleźć w necie z napisami. zwiastun: soundrack:
  2. Straszny i zły smog/k krakowski..coraz popularniejszy temat xd stężenie szkodliwych substancji w powietrzu ostatnio znacznie przekroczyło normy, były plany zamykania niektórych ulic i ograniczenia ruchu, zalecano nie wychodzenie z domu osobom szczególnie narażonym (dzieci,ludzie starsi, ze schorzeniami dróg oddechowych, itp..). Ja od kiedy przyjechałam do Krakowa, w te dni unoszącego się szarego oparu miałam ciągle bardzo silne migreny, z tego co czytałam i pytałam nie tylko ja. Studiuje tu od około 5 lat, nie jestem już tak aktywna jak byłam. Kiedyś niezależnie od pory roku wybierałam się na wielogodzinne spacery, na wysokie piętra kamienic i uczelni wbiegałam sobie po schodach... Teraz łapie zadyszkę, czasami czuję jakbym miała nogi ważące tonę, czasem kołatanie serca, słabość, uczucie braku powietrza..Objawy ciągłego zmęczenia i ogólnego złego samopoczucia ustępują jak wyjadę z Krakowa. Mieszkam w centrum, na przeciwko nowego kleparza z oknami centralnie na ulicę, wietrzyć pokój trzeba non stop bo pomieszczenie nie ma wentylacji. W piątek idąc na uczelnię zobaczyłam że sporo ludzi nosi maski, zastanawiam się nad tym samym.. zdrowie jest ważne, ale te lepsze maski z filtrami są drogie dość. Sporo osób nosi takie typowo chirurgiczne, wyczytałam jednak że one prawie nic nie dają. Czy ktoś ma zdanie w sprawie, lub własne doświadczenie i mógłby się podzielić? Na razie wyjechałam na kilka dni z Krakowa, planuje posiedzieć i popracować tutaj.. dla świętego spokoju jednak rozważam zakup sprzętu anty-spalinośmierdziuchowatego Miałam kiedyś chęć biegać i jeździć na rowerze, ale to powietrze mimo wszystko jakoś nie zachęcało...
  3. Niedawno po raz pierwszy odwiedziłam Beskid Niski, miejsce w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Przyrodnicza różnorodność robi bardzo duże wrażenie, przez trzydniowy pobyt wpadło mi sporo nowych gatunków roślin i zwierząt. Krajobrazowo "z okien samochodu" oraz z wycieczek pieszych obszar niesamowicie mi się podoba. Magurski Park Narodowy jest bardzo zalesiony, szlakami chodzi się bardzo przyjemnie..część pokonywałam bez większego wysiłku. Natykaliśmy się na budki gdzie można było usiąść i schronić się przed deszczem oraz duże i fajnie zaaranżowane miejsce ogniskowe. Na ogół trzymaliśmy się Krempnej, było tak cicho.. w miejscu noclegu samochody przejeżdżały parę razy dziennie..i były to głównie auta pracowników parku i ludzi którzy mieszkali w stacji parkowej. Wędrując szlakami napotkaliśmy jeden może samochód, ludzi raz widzieliśmy z daleka.. poza tym cisza i spokój tylko przyroda.. W siedzibie Magurskiego Parku Narodowego jest fajny sklepik z pamiątkami, dla miłośników gadżetów jak znalazł, nabyłam przepiękną metalową przypinkę z dziewięćsiłem. Koszulki i plakaty uśmiechały się do mnie natomiast jeśli chodzi o muzeum to "pokaz" oprowadzanie po wystawie wypchańców pozostawił niedosyt..aranżacja czterech pór roku bardzo fajna, i fragmenty krajobrazu zrobione bardzo realistycznie..w jesiennej wystawce z jeleniami nawet strumyk sobie spływa prawdziwy xd ale aż kusiło by porobić foty rzekotce, nietoperowi, ptakom... nawet kwiatki choć plastikowe bardzo realistyczne.. no ładna wystawa. Tylko pani która prowadziła pokaz (lektor gadał a zwierzaki i elementy ekspozycji były podświetlane) zawiodła, czasem wtrąciła tylko nazwę gatunku który nie był opowiedziany przez lektora..robiła to ze zniechęceniem, w trakcie pokazu nie wolno było robić zdjęć, można było fotografować po.. a grupa została od razu szybko wyproszona..nawet świateł nie zapalono. Smuci trochę jak w parkach narodowych pracują ludzie których kompletnie przyroda nie interesuje, a ta blondyna raczej była zainteresowana tym by mieć święty spokój i odbębnić. Planem jest powrót w te rejony jeszcze w tym roku, muszę tylko znaleźć tanie noclegi/pola namiotowe. Dałabym zdjęcia ale coś mi nie ładuje na stronach darmowych.. pewnie przez wolny internet, spróbuję dać chociaż kilka. Kilka ciekawostek: Storczyki..dużo storczyków, najwięcej storczyków w moim życiu dziko rosnących widziałam tam Tropy, oprócz standardowych kopytek borsucze łapki i wilcze, plus trochę kup..w tym z dwóch miejsc bankowo wilcze..duże złożone z sierści, kawałków kości, zębów i kopytka jakiegoś kopytnego,rozwaliłam i grzebałam patykiem xd Ptaki, zaliczyłam sobie orliki krzykliwe ..piórko włochatki i sporo drobnicy ptasiej, myszołowy, pliszki górskie.. Owady, dużo owadów Rozpucze się trafiły ze trzy, olbrzymi motyl.. chyba mieniak tęczowiec, dużo nowych ciem i motyli, mnóstw ciem i chrząszczy.. nie po identyfikowałam jeszcze wszystkiego XD ważki.. Salamandra plamista xd traszki, jaszczurki zwinki i żyworódka, kumaki górskie okupujące rowy wypełnione wodą Ssaki, dużo rogacizny xd sarny, jelenie i rude krówki Świetliki :DDD więcej grzechów w tym momencie nie pamiętam..
  4. Jak w temacie, należy ktoś do PTTK? Jakiś czas temu zauważyłam ładny zielony szyld, i postanowiłam zapytać jak to u mnie w regionie działa. Na wydarzeniu ornitologicznym w naszym Parku Narodowym większość uczestników nijak miała się do ptaków, ale za to była z lokalnego PTTK-u. Zastanawia mnie czy członkostwo daje jakieś realne zniżki i profity w schroniskach górskich? Czy rajdy i wycieczki w całym kraju są naprawdę fajne? Jacy są spotykani na szlaku ludzie? PTTK może być też fajną motywacją do uprawiania turystyki rowerowej (co sobie obiecuje co roku i nie mogę zrealizować), do pieszych wędrówek i zaliczaniu kolejnych miejsc przyrodniczych motywacji nie potrzebuje ale to zdobywanie punktów i odznak może mi pozwoli uporządkować moje wycieczki, ułożyć w logiczny plan (choć ja nigdy nie planuje..ciągle spontan) i zwiększyć liczbę jeszcze bardziej
  5. Temat o podobnej tematyce jak "Co nas smuci/wkurza", ale zamiast narzekania pozytywne zdarzenia i zaskoczenia, może też być z odrobiną ironii... Zaczynam: Byłam na wystawie bardzo dobrego malarza, jego wystawa retrospektywna na 80 lecie twórczości.. niektóre prace niesamowite i inspirujące, tyle lat malowania więc robi to po mistrzowsku. Jedna sala wypełniona krzesłami i projektor na jubileusz naszego oddziału PTTK, jako rekompensatę za te utrudnienia dostałam za darmo piękny katalog w formie książki z twardą okładką...a zawsze myślałam ze za darmo to tylko można w zęby dostać xd Zakwitła mi strasznie chimeryczna w uprawie Gardenia, kwiatek który ma obszerną listę wymagań, trzeba glebę zakwaszać.. po przyniesieniu do domu zaczął gubić liście a pąki gniły i odpadały.. Nie polecany początkującym, nie odpowiedni do domu tylko do warunków szklarniowych.. Nawożę i zakwaszam kawą, podlewam deszczówką lub niegazowaną mineralną i zaczął kwitnąć i puszczać listki nowe... szok.... głupi ma jednak szczęście, a kwiatki mnie lubią ;b
  6. Spotkałam na swojej drodze wielu normalnych wegetarian, ale z weganami to już problem. Robi się tego coraz więcej wszędzie, ich życie, ich zdrowie..ja nikomu w talerz nie zaglądam. Wkurza mnie tylko indoktrynacja z każdej strony, nie namawiam do jedzenia kotleta więc nie mam chęci być oceniana jako hipokrytka "ty tak kochasz zwierzęta, ciężko ci się dziwie że je jesz", "nie masz prawa nienawidzić myśliwych bo nie jesteś wege"..Dla nich każda działalność dla zwierząt jest uciszeniem sumienia mięsożercy.. Mam też wątpliwości co do deklaracji że jak urodzą dzieci to będą je zdrowo wychowywać zgodnie z dietą wege.. nie jestem specjalistą do spraw żywienia, ale co dobre dla dorosłego niekoniecznie może być dobre dla rosnącego organizmu. Mam chęć wypisać się z grup przyrodniczych, co jest jakiś temat o polowaniu krogulca, albo problem "kot uszkodził ptaka jak leczyć" odezwie się takie wege "płaczecie nad ptaszkiem a pewnie mięso jecie".. zupełnie jak nawiedzeni wierzący pod artykułami o znęcaniu " płaczecie nad pieskiem a nad człowiekiem nie zapłaczecie!". Serio? Co ludzi popycha do takich wypowiedzi.. Dzisiejszy kwiatek o ataku ptaka drapieżnego na sierpówkę: "Stracić życie w szponach drapola. Masakra. Ponoć, jeśli ludzie przestaną jeść mięso, to drapieżniki też przestaną. W sumie Biblia to delikatnie zapowiada. Fajnie by było, gdyby tak się stało. Jestem za. Na razie jestem wege. Pożyjemy. Zobaczymy. Świat ma to do siebie, że się zmienia i rozwija." ??? Jakie wy macie zdanie?
  7. Ostatnio o homofobii zrobiło się głośno, wszystko zaczęło się od fejsbukowej "tęczowe profilowe". Na wieść o zmianach prawa w USA i legalizacji małżeństw jednopłciowych zwolennicy równouprawnienia zaczęli ustawiać sobie na profilówkach tęczę. O co chodzi w akcji dowiedziałam się gdy strona "Sztuczne fiołki" którą obserwuję ze względu na śmieszne i polityczne przeróbki obrazów (mam słabość do historii sztuki) zamieściła znany wszystkim obraz Matki Boskiej w barwach tęczy http://stylzycia.newsweek.pl/teczowa-matka-boska-sztuczne-fiolki-hejt,artykuly,365952,1.html Nie jestem szczególnie wierząca, ale odrobinkę poczułam w tym przesadę.. jednak reakcja na to była bardzo emocjonalna.. w odpowiedzi na oburzenie fiołki opublikowały przeróbkę obrazu w " kolorach pasujących do mentalności Polaków" czyli szarościach. Mimo tego że czas mija, debata nad tym internetowym memem trwa do dziś. Natomiast jeśli chodzi o "tęczową akcje" szybko doczekała się odpowiedzi prawilnych Polaków xd powstały jak grzyby po deszczu wydarzenia i strony "biało-czerwone profilowe". Nie wiele mnie obchodziła akcja "tęczowa", ale kontra na nią obraziła moje uczucia patriotyczne.. Podenerwowałam się, popisałam trochę czym jest dla mnie patriotyzm i takie wykorzystanie barw narodowych, symbolów powstania. Niestety osoby zrzeszone w tej akcji nie mogły przeżyć najmniejszej krytyki, nawet od osób nie mających tęczy na profilowym, nawet od osób nie popierających akcji z tęczowymi zdjęciami.. na każdy nawet stonowany komentarz o samym wykorzystaniu flagi rosła agresja, każdy kto miał coś przeciwko był podejrzewany o bycie homoseksualistów i wyzywany od najgorszych. Wykorzystywano definicje hasła typu "tolerancja" by udowodnić "wrogowi ojczyzny" jak tak naprawdę ta akcja jest niewinna i nie ma w zamyśle niczego złego bo odmawianie innym takich samych praw nie jest niczym złym.. gimbaza zapewne nudząca się bo wakacje deklarowała gotowość do walki i wyjścia na ulice także dziś, oni też są gotowi zginąć w walce o Polskę, każdy miał przodka który nie w walce o "Polskę pedalską" zginął. Dobry artykuł pokazujący poziom agresji http://wiadomosci.onet.pl/zakaz-pedalowania-pod-flaga-bialo-czerwona/tgvqst Sytuacja ze śmiesznej stała się groteskowa, usuwanie ze znajomych, kłótnie.. Nigdy nie czułam że ten temat mnie osobiście dotknie, ale cały ten szum pokazuje że jest jednak problem..i to nie mały. Na fali tego tematu pojawia się coraz więcej o "owocach" braku tolerancji. Coraz głośniej robi się o problemach w polskich szkołach, zwłaszcza w gimnazjach . Problemem jest dyskryminacja i znęcanie się nad innymi ze względu na status majątkowy, wygląd, orientacje.. i tysiące innych rzeczy. Mówi się o nietolerancji i agresji wśród uczniów, co gorsza mówi się o tym samym problemie wśród nauczycieli..o faworyzowaniu bądź nękaniu niektórych uczniów przez pedagogów. Problemy i afery zaczynają coraz częściej gościć w mediach. Sama czuję po znajomych, dzieciach z rodziny że coś dzieje się nie tak..dzieci w przedszkolu potrafią wyśmiać niemarkową bluzę z jakiejś bajki " samochód ma nie taki numer jak w bajce! Twoja bluza to podróba z bazaru!!!" (sytuacja autentyczna), niektórzy z ludzi których znam wychowują dzieci w nienawiści do homoseksualistów od najmłodszych lat..by 6 latek powiedział że nie pocałuję niemowlaka płci męskiej (kuzyna) bo nie jest obrzydliwym pedałem? (pakowane do łba przez ojca).. smuci mnie wychowywanie niektórych dzieci które znam na "małych geniuszy" i w poczuciu wyższości wobec innych.. Wydaję się że tolerancja i jej potrzeba coraz bardziej przewija się wszędzie, pozostaje mieć nadzieje że wszystkie akty nietolerancji i nienawiści są incydentalne lub nagłośnione w celu walki z nimi. http://wyborcza.pl/1,75478,18292224,Uczniowie_nazywali_Dominika__pedziem___nauczycielka.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza ostatnia sprawa Dominika który zabił się bo nazywano go "pedziem" Sama źle wspominam liceum, był to najgorszy okres mojego życia..stałam się wtedy obiektem przemocy ze strony klasy ze względu na to że moja matka tam pracowała. Nie interesowałam się kosmetykami, modnymi ciuchami, byłam spokojna i cicha..to mnie gubiło wtedy i na pierwszych latach studiów. Obecnie jest dobrze bo dopasowałam się do otoczenia, mam tez w końcu własne pieniądze by kupić sobie inne ciuchy niż "babcine sweterki", ale do dziś nie rozumiem ludzkiej podłości i mam żal. Zawsze lubiłam nosić spodnie, sukienki polubiłam ze trzy lata temu.. zawsze uwielbiałam wycieczki w teren, chodzenie po górach..spodnie były dla mnie praktyczne. Grupa dziewczyn uznała że skoro nie noszę sukienek to muszę być lesbom, zaszczuły mnie do tego stopnia że w końcu kupiłam i włożyłam spódnice..dopiero wtedy się odwaliły. Nie rozumiem co im dało takie "zwycięstwo" do dziś. Jak postrzegacie nasze społeczeństwo? Nietolerancyjne? Homofobiczne? A może nietolerancja zaczyna być coraz bardziej piętnowana i świat się zmienia, a Polska razem z nim? Jakie macie zdanie na temat homoseksualizmu i braku tolerancji w społeczeństwie? Sorki za tak długi wywód zapraszam do dyskusji..
  8. Natknęłam się ostatnio na pewien artykuł gadzetomania.pl/58054,hatsune-miku-vocaloid opisany jest w nim fenomen vocaloidów, aplikacji stworzonych przez japończyków w których można stworzyć piosenkę którą zaśpiewa dana postać. Najpopularniejsze postaci nawet dają koncerty (jako holografy) na których bawią się ludzie.. autor artykułu wyraził śmiałą tezę że zastępowanie człowieka przez maszynę w sferach twórczości plastycznej,fotograficznej,pisarskiej,muzycznej, dzieje się dziś.. i dojdzie kiedyś do perfekcji niedoścignionej przez człowieka. Sama jakoś tego nie widzę, popisy wirtualnych bohaterów tylko mnie nudzą i nie rozumiem czym się tu emocjonować? Człowiek sam nie zna źródeł własnej twórczości/ kreatywności..nawet skomplikowany algorytm nie da tego efektu co prawdziwa twórczość, będzie tylko sztucznie wdrukowanym przez człowieka zachowaniem..jakby małpie dać pędzel.. Czym innym jest sztuka dzieci, czym innym twórczość osób niepełnosprawnych, czym innym twórczość osoby ukierunkowanej szkołami artystycznymi, czym innym budowa altanki przez ptaka altannika...taki robot też będzie czymś innym. Nie czuje nad tematem "ludzkiego" robota zachwytu, i nie widzę sensowności podążania w tę stronę.. także ze względów etycznych..jeśli roboty nas we wszystkim zastąpią to co my będziemy robić? Jaki inny znajdziemy wskaźnik człowieczeństwa jak nie zdolność tworzenia?
  9. Podoba mi się ten filmik, przedstawiono na nim wybitnego biologa, obserwującego przez wiele lat procesy zachodzące w rezerwacie ścisłym... Pod koniec dowiadujemy się coś o korniku i świerkach, a także jak skomplikowane i nieprzewidywalne cykle zachodzą w lesie ciągnąc się przez dziesięciolecia. Drugi film o fotografie i działaczu też ciekawy, szokuje podejście niektórych leśników i polityków dla których las nie użytkowany gospodarczo jest "zgniły" lub "nic tam już nie ma". http://bialystok.tvp.pl/22922283/lekcja-pokory Artykuł LP mnie chwilami mocno zniesmaczył..może odebrałam za bardzo emocjonalnie, ale akapit "czy puszcza to las pierwotny?" dla mnie sprytnie ma umniejszać jej znaczeniu.
  10. Czy ktoś może polecić fajne noclegi pod dachem/pola namiotowe, w Bieszczadach, okolicach puszczy Białowieskiej , a także jakichkolwiek polskich górach? Najlepiej jak najtaniej, ale nie koniecznie bo szukam też alternatywy na jeden, dwa noclegi..
  11. Szczęśliwego Nowego Roku! Dużo piękna w życiu
  12. Jeszcze są takie nieliczne skamieliny które jadą na erazma by coś zobaczyć/zwiedzić/pouczyć się języka/poznać ludzi Monachium ma takie cudowne muzea za dużo niestety do zwiedzenia na krótki pobyt powodzenia w staraniu się o wyjazd, bardzo ładne miasto.
  13. Jakieś konkretne przykłady tego psucia? ;b psują bo agresja? segregacja na lepszych i gorszych? (np. przychodzę do nowej szkoły i chce się popisać...). Ja nie uważam by gimnazja były siedliskiem całego zła, znacznie gorzej czułam się w liceum..jakieś ostatnie badania mówią że największym skupieniem przemocy są obecnie podstawówki.
  14. Czyli strefa do wyżycia się Na poprzednim forum na jakim byłam był taki temat i robił karierę.. można tu opisywać to co nas ostatnio zezłościło i strzelić focha na rzeczywistość. Zapraszam do wyładowywania się.
  15. Podziwiam oO" nie umiem piec lub gotować gdy jestem zdenerwowana/chora...mogłoby się to skończyć kalectwem lub startą naczyń i garów XD
  16. Możesz poszukać po fejsie stron różnych fundacji zajmujących się sprawą takich ferm. Linki do akcji i kontakty do osób na pewno będą na stronie "stowarzyszenie otwarte klatki". W rozmowie z kimś kto siedzi w temacie na pewno się dowiesz czy na danej fermie przepisy są przestrzegane czy nie, możliwe że ktoś już nawet badał sprawe.
  17. Wawa..mam niejako info z pierwszej ręki, ale nie dopytuje bo nawet w tym centrum Kopernik nie byłam, bilety drogie..miasto daleko pewnie kiedyś w końcu powstanie...jak dogadają lokalizacje czy cuś....
  18. Nie bardzo, piwko albo robiłam sama z przyprawkami i pomarańczą na bazie tańszych piw, a grzane wino z w miarę tanich grzańców już z gotowymi przyprawami. Na mieście warto rozpytać gdzie konkretnie mają dobre grzane wina i piwa.. ja w nieznanych miejscach zazwyczaj zamawiam zawsze grzane wino, bo to mniejsze ryzyko skopania sprawy przez obsługę. Zdarzało się że dostałam grzane piwo odgazowane, wstrętne w smaku i letnie..pani w barze nie wiedziała jak robić :/ Teraz zamawiam tylko tam gdzie koledzy zamawiali Polecam wypróbowanie w domu kilku sposobów na grzane piwa, zwłaszcza że podobno dobrze leczą przeziębienie ;b i jak pysznie (znajomi mnie kurowali).. podobno dobrze jest użyć piwa które nam smakuje, ja wybieram zwykle jak najtańsze przepisów trochę jest, dzisiaj przeczytałam że są przepisy na grzane piwo z jajkiem oO" ja preferuje standard czyli miód, przyprawy do grzańca i pomarańcza... najbardziej trzeba uważać by piwa nie odgazować przy gotowaniu, ja po prostu staram się nie przegotować. Tyle dobrego, znalazłam jeszcze przepisy na angielskie grzane piwo z jabłkami pieczonymi i ciemnym piwem..trzeba znaleźć swój smak A.. i trzeba uważać jak się zamawia na piwa z mikrofali...:/ najprostsza droga by skopać..
  19. No właśnie..zima idzie, co sądzicie o grzańcach? Ja jestem dość marznącą osóbką i bardzo je lubię..zwłaszcza po jakimś przyrodniczym zimowym wypadzie nie czując rąk i nóg..natomiast część moich znajomych uważa że to profanacja piwa nie mogą patrzeć na to co się robi z tym szlachetnym trunkiem. A sezon się zaczyna
  20. Cykl filmów przyrodniczych "Zamarznięta planeta"...jeny!!! jakie to ładne *.* te zdjęcia są niesamowite, zapierające dech!
  21. Nie ma już opcji edytuj fajna dyskusja na "samotni wege", aż muszę kilka cytatów zarzucić.. mówię też z góry że nic nie mam do NORMALNYCH wegan i wegetarian..nawet znam takich i bardzo lubię nie toleruje tylko tych co to się czepiają innych, mówią że zainteresowanie ochroną przyrody to u mięsożercy objaw wyrzutów sumienia A: Jaka jest różnica między samotnymi wege a padlinożercami? B: Nie widzę. A:Ja widzę. Tu są posty a u padlinożerców seks anonse. Tu jest pełna kultura a tam chamstwo. B:Seks anons nie musi być chamski A:Oczywiście, że nie, ale ich były Dalej dowiadujemy się że kolejnym problemem jest znalezienie potencjalnej partnerki weganki która byłaby ateistką, niestety większość jest wierzących pono xd To tak do śmiechu XD przyznam że sama u potencjalnego partnera sprawdzałam stosunek do przyrody i chęć do podróżowania
  22. W wolnym czasie dużo czytam, oglądam filmy i seriale. Maluję też obrazy i rysuje, jeśli czas pozwala to jeżdżę na wycieczki i pod namiot. Często spaceruje po lesie, szukam ciekawych owadów i ptaków. Bardzo lubiłam jazdę na rowerze, ale nie mogę się doprosić naprawienia mojego starego . Jeśli nie jestem strasznie zawalona pracą to szukam jakiegoś wolontariatu, bardzo lubię robić coś pożytecznego i nabywać nowe umiejętności, ale rodzina źle patrzy na taki rodzaj aktywności (wolontariusz = frajer).
  23. Prosta sprawa sam zabaw się w organizatora.
  24. Przy tak postawionej sprawie nie pozostaje mi nic innego jak też się zgodzić Jak najbardziej powinno się przybliżać problem niehumanitarnego chowu drobiu, trzody chlewnej.. Ostry sprzeciw wyrażam tylko w przypadku filmów o tematyce rzeźni, spędzałam wakacje na wsi więc widziałam co nieco, ale własnym dzieciom jeśli nie wyrażą takiej chęci wolałabym oszczędzić takich widoków.. co nie przeszkadza w poruszaniu w mądry i wyważony sposób trudnych tematów, nie wyobrażam sobie ze swojej strony braku lekkiej indoktrynacji w kierunku ochrony przyrody, dbaniu o zwierzęta
  25. Giardia Lambia - szanuję Twoje zdanie, ale jednak mam własne w tej sprawie nigdy nie chciałabym by szkoła wychowywała ludzi niezdolnych samodzielnie myśleć, ile człowiek zapamiętuje z przekazu mówionego też na pedagogice miałam. Jednak dla mnie pokazywanie tego typu filmików jest grubą przesadą, zgodziłabym się już na pokazywanie zdjęć, zawsze byłam osobą bardzo wrażliwą na los zwierząt i działam w tej sprawie.. jednak nikogo ze znajomych nie bombarduję drastycznymi filmikami, nawet jeśli nie podobają mi się ich poglądy, lub hobby (np. myślistwo). Dla mnie obejrzenie znalezionego w necie filmiku z zabijania psów w chinach było w liceum dużą traumą, nie równam wszystkich swoją miarą ale taki problem osób wrażliwszych istnieje i nie należy go bagatelizować. Nie wszystko dla wszystkich, nawet na studiach znalazły się osoby nie mogące wytrzymać psychicznie w prosektorium, na naszym kierunku nie były to zajęcia obowiązkowe i istniały inne sposoby ich zaliczenia, co było dobre bo był osoby którym robiło się słabo, osoby którym śniło się to po nocach. Ja wyzbyłam się nadmiernej wrażliwości, ale powinno się przychylić do każdego, a w sprawach zwierząt jestem do dziś nadwrażliwa..dlatego nie oglądam zdjęć, filmików, jedynie czytam.. to moje prawo wyboru.