• 0
Różowa filiżanka

Przeciwwskazania

Question

Hej, mam jeszcze jedno pytanie do użytkowników, gdyż widzę, że jest tu trochę studentów i lekarzy zainteresowanych bezpośrednio tematem.

Jakie są przeciwwskazania do pracy jako lekarz? W sensie kiedy można nie dostać prawa wykonywania zawodu? Bo nie chodzi mi o to, że bez ręki nie za bardzo zostać chirurgiem. Tylko o takie "zakazane" ustawowo - albo praca, albo tylko specjalizacje.

Nie wiem, czy może jakieś cięższe choroby neurologiczne, jakieś otępienia, czy psychiczne, jak dwubiegunówka czy schizofrenia? Czy jakieś inne, które nie przychodzą mi teraz do głowy?

 

Z góry dziękuję!

0

Share this post


Link to post

21 answers to this question

  • 0

Wiem, że na lek-dent nie może iść osoba np. ze skoliozą. Mam nadzieję, że na lekarski to nie jest przeciwwskazaniem, bo wtedy będę w czarnej pupie :P

 

EDIT:

Znalazłam to: 

Przeciwwskazaniami do wykonywania zawodu lekarza są choroby psychiczne, dysfunkcje kończyn górnych lub ogólne zniekształcenia ciała, a także nosicielstwo przewlekłych chorób zakaźnych. 

 

W trakcie studiów, kandydat na kierunku LEKARSKIM jest narażony na działanie następujących czynników szkodliwych, uciążliwych lub niebezpiecznych dla zdrowia, występujących w miejscu odbywania praktycznej nauki zawodu, studiów:

  • odczynniki chemiczne w tym: głównie formaldehyd i rozpuszczalniki organiczne
  • czynniki alergizujące (głównie chrom, lateks)
  • choroby wirusowe (głównie wirusowe zapalenie wątroby typu A)
  • zakażenia przenoszone drogą krwi (WZW typu B i C, HIV)
  • choroby zakaźne i pasożytnicze
  • promieniowanie jonizujące (głównie X)
  • promieniowanie elektromagnetyczne i zagrożenia związane z obsługą komputera
  • zagrożenia wynikające ze stałego dużego dopływu informacji i gotowości do odpowiedzi
  • czynniki psycho-społeczne.

Lista narażeń przedstawiona powyżej jest wymagana przez lekarza medycyny pracy, przed podjęciem decyzji o wydaniu orzeczenia stwierdzającego brak przeciwwskazań do studiów na kierunku lekarskim.

0

Share this post


Link to post
  • 0

Wiem, że na lek-dent nie może iść osoba np. ze skoliozą. Mam nadzieję, że na lekarski to nie jest przeciwwskazaniem, bo wtedy będę w czarnej pupie

 

 

Nie jest.

0

Share this post


Link to post
  • 0

Otępienie raczej będzie przeciwwskazaniem, schizofrenia i ChAD niekoniecznie, bo są lekarze pracujący w zawodzie mimo posiadania takich zaburzeń.

0

Share this post


Link to post
  • 0
"Na oddziale psychiatrii jednego szpitala co jakiś czas ląduje pewien lekarz - schizofrenik, który nie bierze leków. Notabene lekarz... psychiatra. W każdym razie leży wśród swoich pacjentów i też namawia ich do niebrania leków...

Takie małe coolstory." Persil z biologa

 

Tak więc można ^^

0

Share this post


Link to post
  • 0

Myślicie, że niedosłuch może być dużym utrudnieniem na leku? :P

0

Share this post


Link to post
  • 0

Zależy jakiego stopnia to niedosłuch. Duży niedosłuch może być przeciwwskazaniem (przecież trzeba słyszeć pacjenta ^^), no chyba, że będzie odpowiednio skorygowany. Najlepiej dowiedzieć się u lekarza medycyny pracy, który po przebadaniu oraz wysłaniu na konsultacje będzie mógł wydać fachową opinie ;)

0

Share this post


Link to post
  • 0

Jeśli niedosłuch jest skorygowany, to nie. Ale bądźmy logiczni. Nie trzeba chyba ustaw, by wiedzieć, że jak ktoś prawie nie widzi/nie słyszy, to będzie mu ciężko. Każdy musi sobie odpowiedzieć sam, czy da radę pracować.

0

Share this post


Link to post
  • 0

A czy da się osłuchiwać nie słysząc?

 

Osłuchiwanie to jedno z najbardziej podstawowych badań...

 

Ani ciśnienia (met. Korotkowa), ani płucek, ani serducha, ani nawet perystaltyki nie usłyszysz - u niektórych są wyjątkowo ciche. Dobrze słyszący mają problem :)

 

Nawet, jeżeli zostaniesz tym... powiedzmy radiologiem - studia musisz jakoś przejść.

0

Share this post


Link to post
  • 0

Ja jestem prawie ślepa, do tego jednooczna i sobie radzę, jak mam soczewkę, to co mam zobaczyć, to widzę, asysta nie jest dla mnie problemem. Jak niedosłuch jest skorygowany na tyle, że słyszy się normalną rozmowę bez problemu, to i osłuchiwanie nie będzie problemem aż tak. No i zawsze można zostać ortopedą ;D

0

Share this post


Link to post
  • 0

No tylko z niedosluchem jeat tak, ze nawet jak jest skorygowany do 'normalnej rozmowy', to gdzie wetkniesz stetoskop?

0

Share this post


Link to post
  • 0

Może są jakieś stetoskopy dla niedosłyszących? ;c

 

A jak nie, to zawsze można stworzyć i opatentować. Myślę, że biznes by się rozkręcił po czasie - eksport za granicę też by wchodził w grę.

0

Share this post


Link to post
  • 0

Podłączasz przez bluetootha do aparatu słuchowego i odtwarza szmery ;D

0

Share this post


Link to post
  • 0

No taka technologia to juz istnieje w sumie. Tylko trzeba miec odpowiednio duzo kasy do wydania na elektroniczny stetoskop. Pytanie jeszcze jakie jest pasmo przenoszenia aparatow, nie znam sie na tym, ale moze sie okazac, ze nawet wtedy gowno slychac.

0

Share this post


Link to post
  • 0

Hej! Pomogliscie dwukrotnie juz, wiec spytam jeszcze raz. ;)

Jest taki dziwny problem: lekarz leczacy sie u psychiatry. Jakis czas temu z pewnych wzgledow zmienil psychiatre (co ciekawe - poprzedni rozpoznal schizofrenie, obecny zmienil na depresje) i teraz problem: znow ma objawy depresyjne, coraz ciezej w pracy, a wstydzi sie tego przed swoim lekarzem. Gadaja jak rowny z rownym, a nie jak lekarz i pacjent.

Co doradzacie? Znowu ma zmieniac psychiatre czy co?

Z gory dziekuje :) :)

0

Share this post


Link to post
  • 0

co ciekawe - poprzedni rozpoznal schizofrenie, obecny zmienil na depresje

 

Powiedzmy, że mogę sobie taką sytuację wyobrazić, bo znam takie przypadki. Czasami bywa tak, że z pacjentem ewidentnie jest coś nie tak, a nie spełnia kryteriów rozpoznania tego, czy innego zaburzenia wg ICD-10. W takiej sytuacji najlepiej poczekać, aż coś konkretnego się wykluje - np. pacjent wysypie się z omamami czy urojeniami. Tymczasem w papiery coś wpisać trzeba. Poza tym w warunkach ambulatoryjnych diagnozuje się trudno, bo czas na wizytę jest mniej lub bardziej ograniczony.

 

Być może jeden z lekarzy coś przeoczył albo pacjent czegoś nie powiedział - mogło być różnie, nie mnie oceniac. Na pewno zmiana rozpoznania nie powinna odbywać się ad hoc. Dobrze jest wysłać pacjenta na badanie psychologiczne i zobaczyć jak prezentuje się w różnych testach.

 

Co doradzacie? Znowu ma zmieniac psychiatre czy co?

 

Może spróbować się przemóc i powiedzieć lekarzowi co się aktualnie dzieje. Jeśli nie wchodzi to w grę to zmiana psychiatry na innego wydaje się chyba najsensowniejszą opcją.

 

Ja rozumiem, że odchodzimy od modelu paternalistycznego na rzecz partnerstwa, ale nie można robić totalnego odchyłu w drugą stronę. Wydaje mi się, że ta konkretna relacja lekarz-pacjent straciła w tym momencie rację bytu. Jeśli nie da się jej naprawić (czyli wrócić do sytuacji, gdzie lekarz jest lekarzem, a pacjent pacjentem) to trzeba szukac innego specjalisty.

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz