• Ogłoszenia

    • rafcio

      Nowa Wersja Forum   28.07.2016

      Widzisz problemy skontaktuj się z Nami: redakcja@biomist.pl

reed

Użytkownicy
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    1

reed last won the day on 17 Maj

reed had the most liked content!

Reputacja

3 Licznik lajków.

O reed

  • Urodziny

Informacje profilowe

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Dzięki stary i przepraszam za kłopoty. Przeczytam na pewno, choć szczerze mówiąc nadal się lekko cykam
  2. Dzięki. Ogólnie to nie mam się więc czego obawiać, choć rzeczywiście pewne obawy przed kłóciem mam haha. Z drugiej jednak strony wydaje mi się że w moim przypadku muszę się bardziej zainteresować tematem bo może chodzić o coś więcej niż podstawowe badania. Będę miał operację nogi, nie wiem wiem że tam też może być coś związanego z badaniem cukrzycy bo czasami tego typu rzeczy też są badane. Jeśli chodzi o cukrzycę to już coś czytałem... Ale mi bardziej chodzi o konkretne badanie krwi.
  3. Cześć, mam pewien problem. A mianowicie niedługo czekają mnie badania krwi. Dlatego interesuje mnie: 1) ile będą musieli ze mnie posoki spuścić 2) czy boli 3) Ile to trwa 4) ile to kosztuje Ktoś coś wie na ten temat?
  4. Ehhhh co ja takiego zrobiłem źle... Finalnie okazało się że doktor przyjnował od 10 do 12 (faktycznie to było tak od 11 do 13)? A ja czekałem jeszcze o 15... Eh, nie ma co jak mieć pecha. Wczoraj miałem niezbyt ciekawą sytuację a mianowicie musiałem czekać cały dzień bez sensu w kolejce do lekarza, żeby potem się dowiedzieć że tak naprawdę go nie było od 12.00... Niby to moja wina, bo nie dopytałem od której DO której godziny przyjmuje, a tylko OD której. Siedziałem sobie przez cały dzień i wysłuchiwałem w kolejce opowieści babć o tym co tam słychać u ich wnuczek, prawnuczek, synowych, synów, córek, córkowych... Gdybym tylko jeszcze miał słuchawki! Ale okazało się że właśnie rzeczy która mogłaby mnie w tej trudnej sytuacji ocalić niestety została przeze mnie pozostawiona w domu. Pomyślałem sobie że przecież „to nie może trwać dłużej niż godzinę” a więc machnąłem ręką na zaplecze audio. A jak bez muzyki żyć? Wchodze sobie do ośrodka zdrowia z uśmiechem na twarzy... Tup tup tup. Pytam się niezbyt miłej, ale na pewno zmęczonej pani – „Yyyy od której doktor XYZ przyjmuje?”. Pani mi odpowiada „Od 10”. Podziękowałem ślicznie i podreptałem do kolejki. Ona okazała się długa jak mur chiński albo kolejka po szynkę za komuny. Rzuciłem okiem na jeden koniec, potem na drugi i zapytałem dość cicho: „A kto z państwa jest ostatni w kolejce?” Odpowiedziało mi milczenie... „Kto z państwa ostatni?!” – Powtórzyłem. „Cooo... kto... tam pan taki siedzi...” – Mruknęła jakaś pani. W końcu namierzyłem koniec kolejki i stanąłem pod ścianą...