Antymateria

Światło i dźwięk w próżni

5 posts in this topic

ponieważ światło jest poruszającym się fotonem i może poruszać się w dowolnym (oczywiście z pewnymi wyjątkami) ośrodku. natomiast dźwięk jest falą, która do swojego istnienia i przemieszczania się potrzebuje ośrodka materialnego, takiego jak powietrze czy woda). w próżni nie ma cząsteczek, które mogłyby zostać wprawione w drgania i przenosić falę dzwiękową.

1

Share this post


Link to post

Światło jest także falą (dualizm), więc jako fala nie powinno się przemieszczać... No, ale gdyby założyć, że w tym kontekście jest cząstką, to wszystko staje się jasne:-)

0

Share this post


Link to post

nie, światło rozchodzi się w próżni ponieważ jest falą elektromagnetyczną czyli zaburzeniem pola elektrycznego i magnetycznego.. w przypadku światła bądź ogólnie jakiejkolwiek fragmentu spektrum fali elektromagnetycznej mamy do czynienia z autotworzeniem się zaburzenia, składowa elektryczna takiej fali wymusza zaburzenie pola magnetycznego, a składowa magnetyczna wymusza zaburzenie pola elektrycznego i tak w kółko, dlatego jakikolwiek ośrodek nie jest potrzebny, co więcej, najszybciej taki proces zachodzi własnie w próżni z racji braku czynników które mogły by opóźniać bądź wygaszać to samoindukowalne rozchodzenie się zaburzeń elektromagnetycznych

pozdr.

1

Share this post


Link to post

Było już o tym, ale dam małe porównanie:

Światło - fale elektromagnetyczne, czyli zaburzenie pola elektromagnetycznego.

Dźwięk - fale mechaniczne, czyli w ruch wprawiane są cząsteczki. W próżni jest bardzo mało (jeśli w ogóle) cząsteczek, więc mało obija się o kolejne i fala słabo (jeśli w ogóle) się rozchodzi. Więc, jeśli w kosmosie włączysz muzykę, to nikomu nie przeszkodzisz :D. W wodzie dźwięk rozchodzi się szybciej, niż w powietrzu. Prędkość dźwięku w powietrzu to ok. 1200 km/h. Jako ciekawostkę podam, że strzelając z bicza tworzy się grom naddźwiękowy.

Uzupełniłem więc post poprzednika. Ale proszę mi nie dziękować :)

0

Share this post


Link to post

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz



  • Podobna zawartość

    • Przez Antymateria
      Od kilku dni budzę się po 4:00 nad ranem i nie mogę zasnąć przez co najmniej pół godziny. Jest to uciążliwe, ponieważ muszę później odrobić ten brak snu i jestem niewyspana lub, jeżeli mam taką możliwość, śpię dłużej i też jestem niewyspana (nie wstaję o optymalnej porze). Zdarzało mi się kiedyś już coś podobnego, ale minęło z czasem.
       
      Zastanawia mnie jednak, czy coraz mniejsza ilość światła może mieć na to wpływ. Przypuszczałam raczej, że przy niewystarczającej ilości melatoniny występują problemy z zaśnięciem, a nie budzenie się nad ranem. Z drugiej strony mniejsza ilość światła jest dla mnie odczuwalna i jest to niezbyt komfortowe - trudniej mi rano wstać, a po zachodzie słońca czekam już tylko na nadejście pory snu, choć moja aktywność się nie zmienia. Nie lubię braku światła, pod tym względem najlepsze są dla mnie miesiące wiosny i lata.
      Wiem, że sztuczne światło nie sprzyja produkcji melatoniny, ale przecież nie ma lepszego rozwiązania. Musielibyśmy zasypiać po zachodzie słońca, jak niektóre zwierzęta.
       
      Czy jest jakiś sposób na oswojenie się z coraz krótszym dniem? I co zrobić, aby nie budzić się nad ranem (bo najwidoczniej jest to sprzeczne z fizjologią)?
    • Przez Ego_Sum
      przystępny opis doświadczenia Younga dowodzącego korpuskularno-falową naturę światła